Labirynt śmierci

Labirynt śmierci – recenzja książki

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: czwartek, 30 sierpnia 2018
labirynt śmierci

Zastanawianie się nad otaczającą bohaterów rzeczywistością, a nawet podważanie jej leży w naturze Philipa K. Dicka. Do tej oceny wystarczyła mi lektura zaledwie dwóch jego książek: "Czasu poza czasem" i "Labiryntu śmierci". Jednak to nie oznacza, że ta druga – przeczytana później – wypada słabiej. Znajomość upodobań pisarza to jedno, przewidzenie kolejnego twistu – co innego.

Początek fabuły przypomina filmowego thrillera. Skojarzył mi się również z powieścią "Dziesięciu małych Murzynków" Agaty Christie. Mamy bowiem podobny punkt wyjścia: grupkę nieznających się postaci, które znalazły się w jednym miejscu – w jakim celu? To największa tajemnica.

Szybkie zawiązanie akcji równa się szybkiemu zainteresowaniu, a wyborny pomysł na świat – zainteresowaniu natychmiastowemu. Philip K. Dick przedstawia przyszłość, której najistotniejszą kwestią jest religia. Przy czym to nie do końca religia, ponieważ nie trzeba wierzyć – istoty boskie faktycznie ingerują w ludzkie życie. Czasem pojawi się Chodzący po Ziemi, innym razem zadziała wysłana na boską planetę modlitwa. Jest to rozbudowany system, który stawia pytania o egzystencję człowieka w innym świetle, a przy tym częściowo opiera się na znanych czytelnikowi wierzeniach – co tylko wzmaga chęć zdobywania informacji.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...