Prawda zawitała na GameExe! Premiera oraz recenzja Czasu Horusa.

Jeżeli zastanawialiście się kiedyś nad przyszłością ludzkości, to wiedzcie, że jej losy w XXXI tysiącleciu odmieniły całkowicie oblicze naszej rasy. Już jakiś czas temu pisaliśmy o patronacie, jakim objęliśmy świeżutką serię spod znaku Fabryki Słów. W najbliższy piątek nadejdzie ten chwalebny dzień, w którym Wielka Krucjata rozleje się po polskich księgarniach rozpoczynając Czas Horusa. Jeżeli jeszcze nie wiecie, ile prawdy jest w słowach Imperatora, a strach nie pozwala wam sięgnąć po pisma Jego wiernego sługi Dana Abnetta, sięgnijcie umysłami do treści pióra Hassana – naszego nadwornego epistolarza szerzącego słowo Imperatora.

okładka książki, czas horusa

Nigdy nie rozumiałem niezwykłej popularności świata Warhammera 40,000. Stworzony w 1987 roku jako przeciwwaga do świata zwykłego Warhammera (bez daty), 40k jest niezwykłym dowodem na to, że można wziąć założenie typowo fantasy, przenieść je do futurystycznej, dystopijnej przyszłości i zrobić to dobrze – wręcz bardzo dobrze. Próżno bowiem doszukiwać się w 40k elementów charakterystycznych dla fantastyki naukowej; nie ma tutaj ani bogato opisywanych zagadnień naukowych, ani wyszukanej technologii odziedziczonej po zagubionej rasie obcych, nie ma tu nawet komputerów i korporacji. Nie, w czterdziestym milenium jest tylko wojna.

Czytaj dalej...

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...