Komiksy

Hawkeye #2: Lekkie trafienia - recenzja komiksu

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: niedziela, 3 grudnia 2017
hawkeye: lekkie trafienia

"Hawkeye" w drugim tomie nie przechodzi żadnej drastycznej zmiany. Co tu ukrywać - to świetna wiadomość, bo czytanie o Clincie Bartonie, który nie ma nadzwyczajnych mocy i mierzy się z przyziemnymi problemami, jest jak najbardziej pożądane.

W "Lekkich trafieniach" bohater odczuwa skutki swoich dawniejszych decyzji. Zdenerwował niebezpieczną mafię, a ta stanowi niebezpieczeństwo dla mieszkańców kamiennicy, którą wykupił. Z kolejnymi kłopotami powraca rudowłosa nieznajoma, ale w życiu Hawkeye'a nie brakuje również innych kobiet - w tym Kate Bishop. Poza tym zbiera się na burzę wymagającą podjęcia pewnych działań... I trzeba przyznać, że ta ostatnia do doskonały przykład na zwyczajność przygód Clinta - bo jak często oglądamy postacie Marvela na tle sił natury, bez walczenia z jakimś potężnym przeciwnikiem?

Wydarzenia - podobnie jak w pierwszej części pt. "Moje życie to walka" - są prezentowane bez zachowania chronologii. Matt Fraction wyraźnie lubi mieszać w fabule, starając się utrzymać uwagę czytelnika. Z każdą stroną szerzej zarysowuje sytuację, w której znalazł się bohater. Trudno mieć o to żal - mówimy o cesze charakterystycznej dla tej serii. Celem autora nie jest zaczęcie od trzęsienia ziemi, żeby następnie zanudzić nas mało istotnymi szczegółami.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...