szczury_wroclawia_kraty

Komiksy » Newsy

starlight: gwiezdny blask

Mark Millar upodobał sobie komiksy superbohaterskie. Czasem serwuje trykociarskie historie z przymrużeniem oka, jak "Kick-Ass", innym razem próbuje zagłębić się w kruchą psychikę potężnych herosów. "Starlight: Gwiezdny Blask" wpasowuje się w drugi nurt i robi to w lepszym stylu niż "Jupiter's Legacy" tego samego scenarzysty.

Głównym bohaterem jest Duke McQueen, podstarzały już mężczyzna, który cztery dekady temu wyzwolił mieszkańców obcej planety spod jarzma tyranii. Po swoich przygodach powrócił na Ziemię, założył rodzinę, lecz poza żoną nikt nie uwierzył w jego niestworzone opowieści o obcej planecie. Został wzięty za dziwaka, a po śmierci żony odwrócili się od niego nawet synowie. Samotność i brak zrozumienia może rozproszyć lądująca na Ziemi rakieta o znajomym wyglądzie.

Tak oto rozpoczyna się "Gwiezdny Blask", komiks lekki i przyjemny w odbiorze oraz niemal bezczelny w prostocie uszytej fabuły. To całkowicie bezpośrednia opowiastka, jaką niejednokrotnie serwowano już w innych konwencjach. Ot, bohater zostaje ponownie wezwany do świata, gdzie uchodzi za legendę. Musi zmierzyć się nie tylko ze swoim wiekiem, lecz także oczekiwaniami ludzi znających go jedynie z podręczników historii. Dalszy przebieg wydarzeń nie będzie dla nikogo tajemnicą. Przygody, zdrady, ruch oporu, dużo walki, wymykanie się śmierci w ostatniej chwili... Wszystko jest na swoim miejscu i najpewniej to dzięki wyważonym proporcjom poszczególnych elementów "Gwiezdny Blask" oddziałuje tak mocno.

Informacja prasowa

Wydawnictwo Non Stop Comics opublikowało 16-stronicowy, darmowy prolog do nowej serii pt. "Nomen Omen". Premiera pierwszego tomu już w najbliższą środę, 27.03.2019 r.

Prolog dostępny jest na platformie Issuu.

nomen omen

"Nomen Omen" to przebojowa włoska seria z gatunku young adult i urban fantasy, z mocno mangowymi inspiracjami, w klimacie „The Wicked + The Divine” i twórczości Neila Gaimana.

Informacja prasowa

NOWE PRZYGODY STARYCH BOHATERÓW

Blisko po 30 latach, nowa pierwsza pełnometrażowa historia Kajko i Kokosz wkrótce w sprzedaży

kajko i kokosz

Kajko i Kokosz. Nowe przygody powracają w pierwszej pełnometrażowej historii „Królewska konna”. Album ukaże się 19 czerwca br. nakładem wydawnictwa Egmont. Kontynuacji kultowej serii podjęli się – w swoim stylu, ale z wielkim szacunkiem dla ducha oryginału – znani polscy twórcy: Maciej Kur (scenariusz), Sławomir Kiełbus (rysunki) i Piotr Bednarczyk (kolor).

Komiksy

Paper Girls #5 – recenzja komiksu

Dodał: Amaro, piątek, 22 marca 2019 · Komentarzy: 0
paper girls #5

O tym, że nastoletnie roznosicielki gazet przenoszą się w czasie, wie chyba każdy, kto choć raz natknął się na opis "Paper Girls". Nie będzie zatem zaskoczeniem, że w nowej odsłonie cyklu dziewczyny znów podróżują, lecz tym razem rzecz dzieje się w dwudziestym drugim wieku.

Brian K. Vaughan postanowił umiejscowić akcję w Cleveland, które w futurystycznym wydaniu odbiega od tego, co zwykliśmy słyszeć o tej części stanu Ohio. W "Paper Girls" Cleveland nie wygląda na "najbardziej przygnębiające miasto USA", jak zostało okrzyknięte w 2010 roku przez magazyn Forbes. To dziwaczna, pełna kontrastów metropolia. Tętni życiem, mieni się blaskiem świateł i kusi różnorodnymi używkami, a parę stron dalej przypomina opuszczony region.

Jednak to nie Cleveland pełni najważniejszą rolę. Ponownie kluczowe są relacje bohaterek, które na przestrzeni kolejnych tomów stały się naprawdę zakręcone, głównie na skutek spotkań z ich bliskimi i odpowiednikami z innych czasów. Tak czy inaczej, Vaughan sprawnie kontynuuje i zamyka niektóre wątki. Wciąż mamy do czynienia z dużą dawką niedopowiedzeń, ale łatwo to wybaczyć. W końcu prócz bardzo dobrze skonstruowanych postaci to właśnie mnogość pytań nie pozwalała na odmowę lektury kolejnego tomu.

Komiksy

Mort Cinder – recenzja komiksu

Dodał: krzyslewy, niedziela, 17 marca 2019 · Komentarzy: 0
mort cinder

Klasyki, czy to kina, czy książki, czy komiksu, często wywołują pewien dystans. Trzeba spojrzeć na nie z innej perspektywy, a i mogą okazać się reliktem, który ma wartość głównie historyczną. Na szczęście "Mort Cinder", choć z odkrywaniem historii ma wiele wspólnego, nie należy do tej kategorii dzieł.

Mort Cinder po każdej swojej śmierci ponownie wraca do życia. Dzięki temu był świadkiem wielu ważnych wydarzeń i jest skarbnicą wiedzy, dotyczącą nawet najdawniejszych i najbardziej niejasnych faktów. Jego losy łączą się z antykwariuszem Ezrą Winstonem, który zostaje wplątany w dziwną intrygę, ale w zamian będzie miał okazję poznać wielką historię – a nawet jej doświadczyć.

Komiks można podzielić na dwie części. Pierwsza to prolog i geneza poznania się dwójki bohaterów, a druga przedstawia już różne epizody, które przeważnie opierają się na opowieściach Morta Cindera. Czytelnik wraz z nim trafia na statek z niewolnikami czy do czasów, gdy powstawała legendarna Wieża Babel.

halloween blues

Kilkanaście lat to wystarczająco długo, by komiks zdążył się brzydko zestarzeć zamiast cieszyć kolejne pokolenie. Na szczęście nie ma o tym mowy w przypadku "Halloween Blues", które Egmont postanowił przypomnieć za sprawą wydania zbiorczego.

Pierwotnie "Halloween Blues" był wydawany na francuskim rynku w latach 2003-2009 i liczył sobie siedem tomów. Polską publikacją już wtedy zajął się Egmont, lecz poprzestał na zaledwie dwóch tomach. Ostatecznie w 2009 roku rodzimi fani mogli poznać zbiorcze wydanie opowieści Jean-Claude'a Smit-le-Bénédicte'a (znanego jako Mythic), którego pomysły zilustrowali Zbigniew i Grażyna Kasprzakowie. Teraz nadszedł czas na odświeżenie komiksu zasługującego już na miano klasyki czarnego kryminału.

Mythic przenosi czytelników do New Salem lat 50. Opinię publiczną elektryzuje sprawa śmierci wschodzącej gwiazdy Hollywood, Dany Anderson. Jej mąż, inspektor policji Forest Hill, szybko staje się głównym podejrzanym brutalnego morderstwa, w czym nie pomaga fakt, że nie pamięta wydarzeń tragicznej nocy. Mimo śmierci żona nie pozwala mu o sobie zapomnieć i nieustannie ukazuje mu się jako duch.

Informacja prasowa

Do sprzedaży trafiły pierwsze marcowe premiery albumów komiksowych, wśród nowości m.in.:

egmont
  • Antologia opowieści rysunkowych, Relax, tom 3,
  • Dallas Barr, komiks na podstawie bestsellerowej powieści Buying time, której autorem jest jeden z najsławniejszych pisarzy science fiction – Joe Haldeman. Rysunkami do albumu zajął się Marvano.
  • Kontynuacja niezwykłej opowieści o Marku Graysonie, znanym pod superbohaterskim pseudonimem Invincible, Invincible, tom 3
jupiter's legacy: dziedzictwo jowisza

Mark Millar to zwykle gwarancja porządnej i dynamicznej historii. Mimo rozrywkowego charakteru wielu tworów często stara się nadać swoim komiksom poważniejszego tonu, co z przyzwoitym skutkiem uczynił m.in. w "Jupiter's Legacy". Szkoda tylko, że w drugim tomie uleciały niemal wszelkie pozytywne emocje.

Pierwszy tom recenzowałem dosyć dawno, bo przeszło rok temu. Oznaczało to powrót do otwarcia cyklu i był to powrót udany, gdyż komiks wciąż czyta się dobrze. To w głównej mierze zasługa bohaterów, dalekich od patetycznych przemów i szlachetnych czynów. Postacie były tam wprawdzie dosyć proste, lecz dzięki ściągnięciu ich z piedestału "Jupiter's Legacy" okazało się całkiem atrakcyjne. Podobne zabiegi nie wystarczyły na utrzymanie uwagi w kontynuacji.

Sheldon, najpotężniejszy (choć już trochę podstarzały) heros na Ziemi, został pokonany przez własnego syna Brandona. Nie była to jednak inicjatywa potężnego młokosa, który nie odważyłby się na ten krok, gdyby nie namowy Waltera Sampsona, dotychczasowego doradcy Sheldona. Wesoła rodzinka? To dopiero początek. Siostrzenica Sampsona imieniem Chloe wraz z mężem Hutchem obecnie próbują zebrać grupę superłotrów, by stawić czoła herosom, którzy stali się... superłotrami.

deadly class: 1987 regan youth

Hogwart dla zabójców

Czytam "Szarą siostrę", kontynuację "Czerwonej siostry". Sprawia mi to trochę radości, bo uwielbiam motyw szkoły, który od czasów "Harry'ego Pottera" nieustannie kojarzy mi się z Hogwartem. W książce zamiast Hogwartu jest klasztor Słodka Łaska. W przerwie sięgam po komiks, pierwszy tom "Deadly Class". Główny bohater, Marcus, błąka się bezdomny, ponoć zrobił coś poważnego, ale nie wiadomo co. Aż zostaje zwerbowany do... Szkoły Zabójców Kings Dominion. Znowu więc Hogwart, tyle że dla zabójców.

Jednak w pierwszej odsłonie Rick Remender nie tyle eksploruje szkolne sprawy, ile zabiera czytelnika na przejażdżkę po świecie przemocy prezentowaną z perspektywy skrzywdzonych nastolatków. Mimo że wątki są dość typowe dla młodzieżowych pozycji, to mają nieodparty urok, zwłaszcza że całość bez wątpienia powstała z myślą o dorosłych, którzy mogą wracać wspomnieniami do własnych doświadczeń. Od pierwszych stron wybrzmiewa wulgarny język, przedstawiający cyniczne podejście do rzeczywistości, a bohaterowie, jakkolwiek by nie patrzeć, szkolą się na morderców – choć zabijanie na razie nie przychodzi im łatwo. Śmierć ma swoją wagę, zarówno w ilustracjach, jak i dla głównych postaci.

the goon

Miłośnicy zbiorczych wydań komiksów w ostatnim czasie nie mogą narzekać na brak wyboru. Ważne serie regularnie są wydawane w grubych tomach, czego przykładem jest również "The Goon" wydany przez Non Stop Comics. Pierwsza odsłona z pięciu to około 450 stron w twardej oprawie.

Tytułowy bohater, Zbir, stoi na drodze Kapłanowi Zombie, który za pomocą swoich nieumarłych chce przejąć kontrolę nad terenami gangstera Labrazia. Eric Powell, scenarzysta i twórca rysunków, miesza tu różne konwencje – przede wszystkim horror, czarną komedię i porachunki gangsterskie.

"The Goon" potrafi zachwycić już od pierwszych stron. Nie dotyczy go zasada, że twórca musi się rozkręcić, a czytelnik potrzebuje czasu, żeby rozgościć się w jego świecie. Te przerysowane, pełne elementów grozy historie od razu wkręcają, bawią i interesują. Nie sposób nie zapałać sympatią do duetu bezkompromisowych bohaterów z zasadami, którzy z kolejnych kłopotów wychodzą cało i całkiem szybko odsłaniają przed czytelnikiem swoją przeszłość. Dawne wydarzenia potrafią wiele powiedzieć także o antagoniście, Kapłanie Zombie, chorobliwie pożądającym śmierci Zbira niczym Gargamel zdobycia smerfów.

Wczytywanie...