Komiksy

Informacja prasowa

W styczniu Non Stop Comics wydaje trzy tytuły. Będzie to ostatni tom "Czasu nienawiści" Alesa Kota i Danijela Zezlja oraz dwie nowości: "Miasto Wyrzutków, tom 1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie" Juliena Lamberta, który zdobył Fauve Polar SNCF na festiwalu Angouleme 2019; "Coda, tom 1" Simona Spurriera i Matiasa Bergary – połączenie "Mad Maxa" i "Dungeons & Dragons".

nsc

Poniżej kalendarz premier:

Komiksy
batman: szalona miłość i inne opowieści

Swego czasu chętnie oglądałem serial animowany o Batmanie, jednak mimo mile spędzonych chwil daleki jestem od darzenia go kultem. Dlaczego o tym wspominam? Powód jest prosty – w grudniu zeszłego roku do sprzedaży trafił komiks mający wiele wspólnego z tą animacją.

Album "Batman: Szalona miłość i inne opowieści" został wydany w ramach linii wydawniczej DC Deluxe wydawnictwa Egmont. Wspólnym mianownikiem serialu animowanego i komiksu są autorzy – Paul Dini i Bruce W. Timm. Pewnego dnia do duetu zgłosiło się DC z prośbą o stworzenie wydania specjalnego serii "The Batman Adventures", która miała rozwijać wątki serialu. Efektem zlecenia jest tytułowa historia zbioru opowiadająca o Harley Quinn i Jokerze.

Komiksy

30 dni nocy #1 – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
30 dni nocy

Wampiry i Alaska? Czemu nie? Jak pokazują Steve Niles i Ben Templesmith w "30 dniach nocy", krwiopijcy zapuszczają się w różne regiony globu. Tylko z jakim skutkiem?

"30 dni nocy" po raz pierwszy trafiło do Polski kilkanaście lat temu za sprawą wydawnictwa Mandragora. Z kolei w końcówce zeszłego roku Egmont postanowił przypomnieć rodzimym czytelnikom o serii i od razu opublikował wydanie zbiorcze zawierające materiały z "30 Days of Night", "Dark Days" i "30 Days of Night: Return to Barrow".

Miasteczko Barrow w stanie Alaska zalicza się do mało przyjaznych miejsc. Niskie temperatury, problemy komunikacyjne i 30-dniowa noc. W takim otoczeniu żyją główni bohaterowie, szeryf Eben Olemaun i jego żona Stella. On markotny, marudny i szorstki, ona pełna ciepła i energii... Sielanka kończy się wraz z przybyciem do miasteczka nieproszonych gości, którymi okazują się wampiry. Szybko dowiadujemy się, że nadnaturalne istoty postanowiły wykorzystać oddalenie Barrow od cywilizacji oraz długą noc, aby urządzić sobie krwawą ucztę. Nieliczni ocalali, zszokowani istnieniem krwiopijców i śmiercią bliskich, kryją się w jednej z domowych piwnic. Czy to coś więcej niż rozpaczliwe przedłużenie egzystencji?

Komiksy

Kick-Ass #3 – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
Kick-Ass #3

Prędzej czy później wszystko dobiega końca. Tak też się stało z działalnością Hit-Girl, która po wydarzeniach z drugiego tomu wylądowała w więzieniu o zaostrzonym rygorze. A może to nie koniec, tylko nowe otwarcie dla zabójczej dziewczynki?

Pierwsze strony trzeciego tomu "Kick-Assa" przypominają, za co można polubić tę serię. Już na samym początku dostajemy kilkanaście gagów i stajemy przed niepowtarzalną okazją zobaczenia na własne oczy, jak Kick-Ass wraz z innymi superbohaterami postanawia włamać się do więzienia i uwolnić Hit-Girl. Szybko możemy się przekonać, że Mindy zadomowiła się wśród więźniów i bynajmniej nie potrzebuje pomocy. W międzyczasie w Nowym Jorku zjawia się wuj Red Mista, niejaki Rocco Genovese, który pragnie niepodzielnej władzy w przestępczym półświatku.

Komiksy
huck: prawdziwy amerykanin

Stwierdzenie, że Mark Millar gustuje w tworzeniu komiksów o superbohaterach, byłoby truizmem. Amerykanin od lat czyni to na różne sposoby – pompatycznie w "Jupiter’s Legacy", sentymentalnie w "Starlight: Gwiezdnym blasku", z przymrużeniem oka w "Kick-Ass" i dającym opisać się każdym z tych określeń "Hucku: Prawdziwym Amerykaninie".

Tytułowy "Huck" to skromny pracownik stacji benzynowej znajdującej się w jednym z sennych miasteczek Ameryki. Każdego dnia stara się spełnić dobry uczynek – nieistotne, czy wiąże się to z odnalezieniem zaginionego pupila, upieczeniem ciasta, czy wyciągnięciem ciężarówki z rowu. Współmieszkańcy cieszą się z pomocy chłopaka i dbają, żeby informacje o nim nie wypłynęły poza miejscową społeczność. Sielanka nie trwa wiecznie. Do miasteczka sprowadza się Diane Devis, która nie zwleka ze sprzedaniem mediom poruszającej historii lokalnego samarytanina.

Komiksy

Paper Girls #6 – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
paper girls #6

Jak na dotychczasowe projekty Briana K. Vaughana "Paper Girls" to krótka seria, której szósty i zarazem ostatni tom trafił do sprzedaży w grudniu 2019 roku. Czy warto było czekać na finał?

Od samego początku fabuła "Paper Girls" opiera się na dwóch filarach – podróżach w czasie i wzajemnych relacjach między młodymi dostarczycielkami gazet, które się we wspomniane podróże udają. W ostatnim tomie Vaughan plącze fabułę jeszcze bardziej i rozdziela bohaterki. I tak KJ ląduje w 1958 roku, Erin próbuje się odnaleźć w trakcie Halloween, z kolei Tiffany i Mac przenoszą się w różne momenty odległej przyszłości – przy czym pierwsza z nich ma pomóc w zakończeniu wojny, a druga poznaje kobietę odpowiedzialną za opracowanie podróży w czasie.

Komiksy

Hellblazer #2 – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
hellblazer #2

John Constantine w drugim – i ostatnim – tomie Briana Azzarello jest bohaterem, wydawałoby się, niepowiązanych epizodów. Te jednak z czasem łączą się w jedną opowieść, mającą swoje korzenie jeszcze w pierwszej odsłonie, gdy słynny mag trafił do więzienia.

Scenarzysta pozostaje wierny swojej interpretacji Constantine'a. Magia nadal jest tu aspektem pobocznym, tajemniczym, nigdy szerzej nieeksploatowanym. W zamian Azzarello szerzej prezentuje brudną, lecz niefantastyczną, część świata. Pojawia się środowisko nazistów, pozbawiony kręgosłupa moralnego bogacz czy klimaty BDSM. Te ostatnie to także domena bohatera, który nie ma nic przeciwko tak ostrym zabawom.

Poprzednim razem zaakceptowałem styl Azzarello, bo historie śledziło się z prawdziwym zainteresowaniem i napięciem. W kontynuacji autor za bardzo chce połączyć wszystkie wątki, dąży do intryg, które są dyktowane emocjami, i prezentuje sprawy, które równie dobrze mogłyby się znaleźć w dramacie, a nie opowieści z rodzaju mrocznej fantasy czy grozy. Elementy fantastyczne znajdują się tak bardzo na uboczu, że gdzieś tam przepada nadnaturalny charakter "Hellblazera". Boli to tym bardziej, że sporo czasu zostaje poświęcone na mroczną erotykę oddziałującą na atmosferę (pikantne ilustracje) i charakteryzującą postacie, niż pełniącą jakąś rolę w fabule.

Komiksy

Chew #12: Czarna polewka – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
chew #12

Coś się kończy, coś się zaczyna. To była długa podróż, ale Tony Chu dotarł do punktu, w którym to od niego zależą losy planety. Tylko czy cybopata uniesie brzemię odpowiedzialności?

W ostatnich tomach, będących głównie preludium do ostatecznego pojedynku z wampirzym kolekcjonerem, esencjonalny, fabularny rosół został rozwodniony. Nie było to nazbyt dotkliwe, ponieważ John Layman i Rob Guillory dbali o wysoką częstotliwość i jakość serwowanych gagów. W finałowym tomie owych gagów jest odrobinę mniej, ale wody nadal sporo. To jednak w dużej mierze marudzenie, a nie wada odbierająca radość z czytania. Jeśli spojrzeć na całość, to nadal stary, dobry "Chew", który do ostatniego kadru nie traci specyficznego charakteru.

Komiksy

Kick-Ass #2 – recenzja komiksu

Dodał: , · Komentarzy: 0
kick-ass #2

Pierwszy "Kick-Ass" skupiał się na nastolatku próbującym zrealizować marzenie o życiu superbohatera. Dzięki zbiegom okoliczności i niezrównanej Hit-Girl tego życia nie postradał.

Na okładce drugiego albumu zbiorczego znalazł się napis "w środku również Hit-Girl" i trzeba powiedzieć, że chociaż już wcześniej zabójcza dziewczyna była ważną postacią zarówno dla fabuły, jak i Dave'a, tak teraz jej rola rośnie i to od pierwszych stron. Po wydarzeniach z poprzedniej części bohaterowie łapią oddech, a Mindy – znana w wąskich kręgach jako wspomniana Hit-Girl – boryka się z dużo bardziej przyziemnymi problemami niż mafiozi. Podczas gdy inne dziewczynki spędziły dzieciństwo na zabawie lalkami i spotkaniach z koleżankami, Mindy przechodziła katorżnicze treningi pod okiem ojca i poznawała tajniki sztuk walki oraz posługiwania się bronią palną. W efekcie nie może znaleźć wspólnego języka z rówieśniczkami ze szkoły.

Komiksy
klezmerzy: podbój wschodu

Klezmer to w kulturze żydowskiej muzyk grający na przyjęciach, weselach i w karczmach. Pierwotnie termin ten oznaczał wędrownego muzyka obdarzonego wysokimi umiejętnościami, jednak w polszczyźnie określenie nabrało negatywnych konotacji i zaczęło być stosowane w odniesieniu do kiepskich muzyków grających jedynie dla pieniędzy. Joann Sfar w pierwszym tomie "Klezmerów" postanowił odczarować ten negatywny obraz i pokazać grupę zupełnie niepowtarzalnych muzyków, których losy splatają się w wyniku nieprzewidzianych okoliczności.

Na kartach "Podboju wschodu" czytelnik ma okazję poznać Noego Davidovicha, Barona Tyłka Swego, i towarzyszącą mu wyjątkową grupę muzyków: Havę, która opuszcza swą rodzinną wieś, by wyruszyć jego śladem; Yaakova, którego rabin wyrzuca z jesziwy, choć ten jest jego najlepszym uczniem; Vincenzo, wędrownego skrzypka i lunatyka, oraz Tchokolę, Cygana, który zbiegł przed pewną śmiercią z rąk Kozaków. Każdy z nich został z jakiegoś powodu wykluczony ze społeczności, do której przynależał, i teraz wspólnymi siłami muszą stworzyć grupę, będącą dla nich oparciem.

Wczytywanie...