wow_malfurion

Hellboy #7: Hellboy w Piekle

hellboy w piekle

"Hellboy w Piekle" to epilog opowieści o Piekielnym Chłopcu. Seria kontynuująca "Hellboya", ale przede wszystkim domykająca rozpoczętą w nim historię – może dlatego jest to już inna podróż, z poczuciem zbliżającego się końca.

Po wydarzeniach z szóstego tomu wydania zbiorczego Hellboy trafił do Piekła. Śmierć nie przynosi mu spokoju – w nowym środowisku znajduje tak sprzymierzeńców, jak i przeciwników, a do tego zachodzą zmiany na szczeblu władzy. Mimo to wędrówka po Piekle przebiega bez szaleństw. Dominuje ponura, przygnębiająca atmosfera pustki i śmierci. Bohater błąka się po tym miejscu niż podąża w jakimś celu, a jego spotkania z innymi postaciami sprawiają wrażenie przypadkowych i chaotycznych. Główny wątek, który długo przewija się gdzieś w tle i nawet pod koniec jest opowiadany z dystansu, nie ma odpowiedniej siły, żeby nadać całości wyrazisty kierunek.

Mignola broni pomysłu na finał. Przyznaje, że planował chaotyczny zbiór opowieści i to pojawienie się konkretnej, grubej sprawy zmieniło założenia – a potem jeszcze ostatnie strony nadeszły dwa razy szybciej... Poniekąd tak właśnie wygląda proces twórczy – nie zawsze pozwalający wszystko przewidzieć i czasem otwierający nową furtkę. Tylko szkoda, że w przypadku "Hellboya w Piekle" nieuporządkowanie odczuwa również czytelnik i to w negatywnym sensie, bo autor jakby pozwalał fabule samej się snuć zamiast z werwą porwać czytelnika pomysłami.

Zwiedzaniu tajemniczego i poplątanego Piekła towarzyszą wszechobecne znamiona upadku – to nie są czasy świetności, choć te mogłyby dostarczyć więcej emocji. Jest to uzasadniona wizja, działająca na wyobraźnię i oddana z prawdziwym, gotyckim mrokiem jak na flagowe uniwersum Mike'a Mignoli przystało. To wreszcie świat i dziejące się w nim wydarzenia utkane z nawiązań do literatury – "Opowieści wigilijnej", "Makbeta" czy "Piekła" Dantego. Ten kulturowy konglomerat zawsze stanowił o wybitności "Hellboya", ale podobnie jak inne atuty, tak i ten w "Hellboyu w Piekle" jest przygaszony.

hellboy w pieklehellboy w piekle

Niedookreśloność historii dziejącej się w Piekle ma sens, lecz rozczarowuje, bo nie charakteryzuje ją senność czy zaduma nad egzystencją, które mogłyby przyciągać. W efekcie odczuwam niekontrolowany, niedostatecznie przemyślany chaos. Nawet koniec tego końca przychodzi bez zdecydowania. Jednak "Hellboy w Piekle" pozostaje dziełem Mike'a Mignoli, więc można spodziewać się również pozytywnych stron. Ironiczny humor, absurd niektórych zdarzeń fantastycznie oddawany w dialogach oraz ilustracje – minimalistyczne, upiorne, gotyckie – z cmentarzami, szkieletami i innymi atrakcjami. Na dokładkę ostatnie strony są otwarte na interpretację czytelników.

"Hellboy w Piekle" to obowiązkowy tytuł dla każdego fana Piekielnego Chłopca i świata Mike'a Mignoli. Nawet jeśli tak jak ja odczujecie niedostatki albumu, to nie powinniście pożałować jego poznania. To w końcu dobry (mimo że nie do końca zadowalający) epilog wielkiej, pełnej rozmachu i nawiązań opowieści, która zapisała się już w historii komiksu.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
7 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

0
·
Próbowałem czytać ten komiks (czytałem poprzednie tomy) i... komiks wydaje mi się długi, nudny i dość straszny; duża w tym zasługa klimatu opowieści. Zabrakło mi poczucia humoru, które mogłoby rozładować napięcie i jakiejkolwiek fabuły. W moim odczuciu z komiksu wieje pustką, nudą i grozą. Moja ocena: 3/10. Nie polecam.
0
·
Humor miejscami był, mi się podobał dialog Hellboya z babcią bodajże jednego z demonów, kiedy krótko przedstawił, jak absurdalne jest to, dlaczego do niej przyszli Niemniej rzeczywiście nie było go dużo.

Ale poprzednie tomy Ci się podobały i to dopiero ten epilog, jak go nazywam, okazał się rozczarowujący?
0
·
Szczerze mówiąc, dobrnąłem gdzieś tak do połowy komiksu i zrezygnowałem. Nie dałem rady. Z Hellboyem bardziej podobają mi się krótsze, zamknięte historie i te z czasów, gdy był jeszcze w BBPO. To były fajne, zamknięte historie, napisane z wyobraźnią, poczuciem humoru i łapą Hellboya w akcji. Tu mi tego wszystkiego zabrakło. Dla mnie klimat tego komiksu jest za ciężki.

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...