Nowy trend: malarstwo na książkach

1 minuta czytania

Sztuka ma to do siebie, że stale się rozwija. Uzyskuje to zarówno dzięki poszukiwaniu nowych trendów, jak i wracaniu do swych korzeni. Dzięki temu można stworzyć niezwykłe, przyciągające uwagę rozwiązania. Jednym z nich jest choćby koncepcja fore-edge, znana ze średniowiecza technika malowania scen na krawędziach kartek książek. Inspirując się tą metodą Maise Matilda, 22-letnia studentka historii sztuki, zaczęła zdobić swoje książki.

Nowy trend: malarstwo na książkach

Młoda autorka wystartowała ze swą twórczością niedawno, jednak jej konto na TikToku może się już poszczycić 6 milionami obserwatorów. Tak dużą popularność zawdzięcza m.in. nagraniu, na którym tworzy sceny z "Władcy Pierścieni". Jak sama przyznaje, od zawsze była fanką twórczości Tolkiena i był to dla niej idealny sposób połączenia swych pasji.

Tworzenie dzieła zaczyna się od wybrania książki, zwykle zdobywanej w antykwariatach i sklepach charytatywnych, na ogół w twardej oprawie. Po ich odpowiednim zamocowaniu i przygotowaniu (w tym nierzadko szlifowaniu krawędzi), rozpoczyna się proces twórczy. Tempo zależy od weny twórczej, ale autorce zwykle zajmuje to około pół dnia. Do jej ulubionych motywów należą krajobrazy i przyroda.

Ze względu na ogromną fascynację widzów Maise zaczęła sprzedawać swe dzieła. Jednak z racji dużego zainteresowania, aby móc znaleźć czas na studia, nie przyjmuje niestandardowych zleceń. Co prawda przegląda swoją pocztę celem nadążania za trendami wśród odbiorców i nie wyklucza, iż będzie się tym zajmować w przyszłości na większą skalę. Obecnie jej prace zwykle zostają sprzedane kilka minut po ich wystawieniu, zaś ich ceny wahają się w granicach 80-1200 funtów.

Źródło: lubimyczytac.pl

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...