bitwa_blizniakow

Ubisoft anulował wysokobudżetowego RPG od projektanta Dragon Age

2 minuty czytania

ubisoft

Nie tak dawno temu w branżowych kuluarach mówiło się o tym, że Ubisoft dłubie nad nowym, wysokobudżetowym projektem, który ma zapoczątkować zupełnie świeżą serię gier. Teraz okazuje się, że w plotkach było sporo prawdy, gdyż Jason Schreier, jeden z najlepiej poinformowanych dziennikarzy w świecie elektronicznej rozrywki, zdradził szczegóły tej produkcji.

Tytuł miał być sieciową grą RPG, która czerpała garściami z powszechnie chwalonego “Monster Hunter World”. Całość miała rozgrywać się w klimatach arturiańskich, a nad projektem pracował oddział z Quebec (twórcy “Assassin’s Creed: Odyssey”), na którego czele stał sam Mike Laidlaw – uciekinier z BioWare i głównym projektant uniwersum “Dragon Age”. Dlaczego piszę w czasie przeszłym? Otóż projekt został anulowany przez Ubisoft… z dość dziwnych powodów, trzeba zaznaczyć.

ubisoft,mike laidlaw

Okazuje się, że wszystkiemu winny jest Serge Hascoet, a więc były dyrektor kreatywny i przy okazji jedna z najpotężniejszych osób w korporacji, która jednym słowem mogła zatwierdzić lub wyrzucić do kosza którykolwiek projekt. Kilka tygodni temu opuścił on firmę w niesławie, z ciągnącymi się za nim zarzutami o mobbing i tworzenie toksycznej atmosfery w pracy.

Do rzeczy jednak. Hascoet podobno nigdy nie był wielkim fanem fantasy. Do projektu “Avalon”, bo taką nazwę roboczą on nosił, podchodził więc mocno sceptycznie. Nie podobała mu się gra wypełniona baśniową atmosferą, rycerzami w lśniących zbrojach, mitami i legendami czy intrygami politycznymi. Według doniesień Hascoet wymagał praktycznie niemożliwych do spełnienia standardów, czyli stworzenia uniwersum, które zjada na śniadanie Śródziemie stworzone przez J.R.R. Tolkiena.

ubisoft,mike laidlaw
Serge Hascoet

Projekt czynił zadowalające postępy i pracownicy byli usatysfakcjonowani wynikami prac, dlatego wiadomość o anulowaniu gry totalnie podcięła im skrzydła. Laidlaw próbował wszystkiego, aby przekonać Hascoeta do swoich racji i starał się go oczarować kolejnymi pomysłami. Ba, podobno nawet postanowił chwycić się brzytwy i całkowicie porzucić klimaty fantasy na rzecz sci-fi z dużą dozą inspiracji grecką mitologią. Na próżno.

Hascoet podobno często nadużywał władzy i kasował wiele ciekawych projektów wedle własnego widzimisię. Ograniczało to Ubisoft, który jest kojarzony teraz raczej z zachowawczości i skupiania się na kontynuacji popularnych marek jak “Assassin’s Creed”. Mike Laidlaw podobno odszedł z firmy rozczarowany i zniesmaczony na początku tego roku. Zarówno Hascoet, jak i Laidlaw odmówili komentarza w sprawie.

Tak czy owak – szkoda. Każda nowa, ciekawa marka jest zawsze mile widziana w branży opanowanej przez ustawiczne mielenie tej samej buły.

Źródło: twitter.com

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...