Gra o tron

Game of Thrones RPG na Game Exe!

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: wtorek, 18 września 2012

Macie ochotę na niezłego RPG-a w klimatach fantasy? A może jesteście fanami sagi "Pieśni ognia i lodu"? Jeśli tak, to radzę wam zapoznać się z recenzją "Game of Thrones RPG". W prawdzie niewiele osób pokładało w nim jakieś nadzieje, ale kto wie? A jeśli to solidna produkcja? Tego właśnie dowiecie się z recenzji.

game of thrones rpg

"Gra o tron" to świetna powieść fantasy, która odniosła na świecie duży sukces. Powstał więc serial, jak się okazało także udany. Czas na grę! Jedna już wyszła i przyznam, że w nią nie grałem (nie darzę rozgrywek strategicznych ciepłymi uczuciami), ale zapoznałem się z ocenami. Łagodnie mówiąc, pozytywne nie były. Na szczęście producenci poszli po rozum do głowy i wpadli na wyśmienity pomysł, który właśnie recenzuję – "zróbmy RPG"!

Czytaj dalej...

Komentarze

Gość_Pinatu* · wtorek, 18 września 2012, 17:38
0
Chmm... tak się zastanawiam na tą grą. Ciekawym jest że bardzo pozytywnych opinii czytałem równie wiele jak i negatywnych. Nie czytałem żadnej powieści z tego świata, ani też nie oglądam serialu, czy grałem w gry - ale każda gra z dopiskiem cRPG automatycznie przyciąga moją uwagę. No i cena też zachęcająca, ale czy warto ?
krzyslewy · wtorek, 18 września 2012, 17:46
0
Według mnie tak, co uzasadniłem w recenzji "Game of Thrones RPG" jest lepszy od wielu przereklamowanych gier jak np. "Mass Effect 3". Jeśli przestarzała grafika i korytarzowe lokacje ci nie przeszkadzają, to powinieneś przyjemnie spędzić przy tej grze około 30 godzin. A może nawet gra namówi cię do sięgnięcia po książkę?
Gość_Pinatu* · wtorek, 18 września 2012, 19:06
0
Moim zdaniem w grach (a szczególnie RPG) grafika nie jest najważniejsza. Do dziś z przyjemnością pogrywam w klasyki sprzed kilku/kilkunasu lat bez skrzywienia miny na jakość - jedyny minus to sprawa że coraz więcej klasyków nie chce działać z nowoczesnymi sprzętami (czy nawet Windowsami). Ale, po pierwsze z braku funduszy nadal męczę się na XP-ku, a po drugie, dla starych gier mam (drugi) stary komputer (z jednordzeniowym prockiem i starą grafiką do której pasują stare sterowniki działające ze starymi grami).

No właśnie w tych gorszych recenzjach "Gry o Tron" była wymieniana zbyt duża liniowość, oraz mało ważnych decyzji do podjęcia jak na grę RPG. W minusach wymieniano również fakt iż gra się dwoma postaciami, z których jedna biega bo zbyt kolorowo-cukierkowych planszach. Co do ME3, to nawet jako fan serii (mam dwie pierwsze gry, trzy książki, oraz komiksy) właśnie dzięki recenzjom nie dałem się wciągnąć i spokojnie czekam by kupić ją taniej (dziś na muve.pl kosztuje 49.90 oraz ma darmową przesyłkę) i dopiero jak pojawią się wszystkie wycięte z niej elementy, które teraz BioWare wciska jako niby dodatkowy content.
krzyslewy · wtorek, 18 września 2012, 19:26
0
Liniowość - tu raczej nie dało się zbyt dużo zrobić. Są różne zakończenia, ale nie można namotać zbyt bardzo w świecie i powieści, bo musi być zgodność z nią. Lokacje - cóż, ja właśnie je polubiłem ze względu na cukierkowatość Decyzji za to jest sporo, mało ważnych dla świata, ale są trudne i trzeba się nad nimi zastanowić. W sumie taką wadę można by nawet do "ME3" dać. Co do postaci - są spoko, mają ciekawe historie, różne osobowości, a zakończenie... Cóż, udane i zastanawiające. Chyba nawet nie ma "dobrego" zakończenia.
Gość_Maruda 3* · środa, 19 września 2012, 00:52
0
A ja bym właśnie chętnie coś poknocił w świecie "Pieśni lodu i ognia". Przykładowo chętnie bym wsparł swoimi działaniami któyś z wielkich rodów... albo jeszcze bardziej umocnił pozycję Lannisterów (wybaczcie, jeśli komuś zaspoilowałem cokolwiek). Recenzja, jak dla mnie, zbytnio słodzi tej produkcji. Prawdę mówiąc jej grywalność jest średniawa. Gdyby nie czysty upór i zwyczajna chęć doprowadzenia do końca czegoś, co już zacząłem, to pierdyknąłbym tę grę w kąt i wziął się za coś ciekawszego. Później może i robi się ciekawiej (odrobinę) ale brak możliwości udupienia kilku ważnych person z powodu cut-scenki /albo jak kto woli: kuc-scenki/ (pomimo, że w trakcie gry pokonywało się nie takie wyzwania) działała mi na nerwy. Przykład: aby dostać się do pewnego pomieszczenia musimy przebić się przez zastępy wrogich gwardzistów, najemników, alchemików bla bla bla, normalka, dochodzimy do punktu kulminacyjnego, włącza się kuc-scenka, wpada 5 czy 6 ziomków z, wręcz śmiesznym, uzbrojeniem i nagle okazuje się, że wałek... nie można nic zrobić.
krzyslewy · środa, 19 września 2012, 16:02
0
Szczerze - Martin by nie pozwolił na namieszenie w świecie "Pieśni lodu i ognia", choć z pewnością przyniosło by to dużą frajdę

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...