szczury_wroclawia_kraty
Gra o tron (serial)

Witajcie w Królewskiej Przystani

Autor: Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek · Opublikowano: wtorek, 7 stycznia 2014

Tytuł newsa nie jest w żadnym razie pomyłką, bowiem takie właśnie hasło można sobie ułożyć udając się do jednego z brytyjskich miasteczek. W ten sposób HBO chce promować wydanie trzeciego sezonu serialu Gra o tron na DVD i Blu-ray.

gra o tron, game of thrones, hbo, kings landing

Na pomysł promowania premiery trzeciego sezonu Game of Thrones właśnie za pomocą Królewskiej Przystani wpadł producent serialu. Jak donosi Radio Times, czekał on na pociągi i dostrzegł nazwę "Kings Langley". Od razu skojarzyła mu się ona ze stołeczną "Kings Landing", czyli Królewską Przystanią. W ramach promocji to małe brytyjskie miasteczko przez cały tydzień będzie nosić właśnie taką nazwę.

Jeśli chcecie odwiedzić Królewską Przystań lepiej się pospieszyć, bowiem po upływie tygodnia brytyjskie miasteczko powróci do swojej oryginalnej nazwy. Szkoda tylko, że akcja promocyjna nie obejmuje jakichś dodatkowych atrakcji, jak chociażby możliwość posiedzenia na żelaznym tronie.

Komentarze

Vitanee · wtorek, 7 stycznia 2014, 18:38
0
Też liczyłabym na jakieś inne atrakcje. Kiedyś zrobili całą wystawę wszelkiego rodzaju akcesoriów, typu szat, zbroi, przedmiotów codziennego użytku, oczywiście Tronu i siodła Brana. Sama zamiana nazwy na tydzień dużo nie da, a serial i tak będzie na najwyższych miejscach w rankingach oglądalności.
Trzeci Kur · wtorek, 7 stycznia 2014, 21:05
0
Czekam, aż Białystok zacznie reklamować się jako Winterfell
Niblla · wtorek, 7 stycznia 2014, 21:59
0
Ja nadal czekam na ślub miłościwie panującego nam Joffrey'a. Tego najbardziej mi brakowało na koniec sezonu.
Shasfana · środa, 8 stycznia 2014, 10:07
0
nie chce wiedzieć jaką nazwę dostałby Śląsk xD
Niblla · środa, 8 stycznia 2014, 12:23
0
The Land of Always Ślunsk ? ;D
Tokar · środa, 8 stycznia 2014, 15:18
0
Niegłupi pomysł, choć wykonanie w istocie pozostawia wiele do życzenia.

Jak dla mnie polski oddział HBO powinien podłapać ten koncept. Taki Radom idealnie pasuje do martinowskiej wizji Zapchlonego Tyłka ("smród chlewu i stajni miesza się tam z zapachem wydobywającym się z garkuchni oraz burdeli, spotyka się tam wielu żebraków i biedotę" - toż to idealny opis okolic przydworcowych), nawet nie trzeba byłoby zbyt wiele włożyć w scenografię.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...