Fantastyka w Kadrze #61: Dziewiąte wrota

Polański – niektórych jego osoba obrzydza, innych zachwyca, a pozostałym jest on obojętny. Ale przejść obojętnie koło jego dzieł jest trudni, jeśli w ogóle jest to możliwe. Niesamowitą historię "Dziecka Rosemary" zna każdy, a przynajmniej słyszał o niej cokolwiek – zwłaszcza charakterystyczną melodię kołysanki skomponowanej przez Krzysztofa Komedę, z jej mrocznymi tonami i niepokojącym brzmieniem.

filmy, cykl, seriale, fantastyka w kadrze

Ale nie tylko ta produkcja jest flirtem Polańskiego z fantastyką. Innym, równie ciekawym tytułem są "Dziewiąte Wrota", w których sam Depp (kiedy był jeszcze piękny i młody) zaczyna igrać z diabłem, a nastrojową muzykę skomponował inny muzyczny polski wirtuoz – Wojciech Kilar. Ale choć nastrojowa muzyka też wpływa na odbiór filmu, to fabuła sama w sobie jest intrygująca. A jaką ją ocenia miłośnik klasyków Medivh? Dowiecie się z jego recenzji właśnie na łamach Fantastyki w Kadrze.

ninth gate, dziewiąte wrota

(...) Powstaje więc pytanie – po co podejmuje się szalonego zlecenia od Borisa Balkana, jeżeli nie z zamiłowania do ksiąg czy swojej pracy? Czyżby skusiły go pieniądze? Możliwe, jednak scena z początku filmu, gdzie zarabia niebotyczną sumkę, jakoś nie wskazuje, żeby Corso specjalnie biedował. Także gdzieś w głębi duszy musiało czaić się przypuszczenie, że być może Szatan jednak był współautorem "Dziewięciu wrót Królestwa Cieni".

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...