czerwony-wariant

Deadpool 2

Wojciech "Courun Yauntyrr" Kominek piątek, 1 czerwca 2018
deadpool 2

Twórcy "Deadpoola 2" od pierwszych minut informują nas, że trafiliśmy na "film rodzinny", stąd nikogo nie powinna dziwić zarówno poranna godzina seansu, jak też całe mrowie dzieci, które ujrzałem w kolejce do kasy. Rzecz jasna maluchy trafiły do innej sali, zaś my podziwialiśmy pierwsze sceny walki oraz latające kończyny. Czy sukces "jedynki" nie położył się cieniem na błyskotliwej karierze filmowej Wade'a Willsona?

deadpool 2deadpool 2

Miałem pewne obawy co do kontynuacji, bowiem z jednej strony spodziewaliśmy się więcej tego samego, lecz z drugiej ryzykowaliśmy odgrzewanym kotletem, który po prostu się przejadł. Wreszcie mamy w pamięci "Wojnę bez granic", w której dzieje się naprawdę sporo i historia Deadpoola mogła wydać się przy niej błaha. Główny bohater prezentuje nam się w domowych pieleszach, zaś zapowiedzi o rodzinnym charakterze filmu podtrzymuje gotowość Vanessy do zajścia w ciążę. Sielankę przerywa pojawienie się zbirów, a tytułowy bohater nagle traci sens życia. Rzeczywistość przygniata go do tego stopnia, że Wade postanawia zostać X-Menem, ale i ta ścieżka kończy się katastrofą.

Powtarza się motyw "od zera do bohatera", poza tym zastosowano te sztuczki, które zadecydowały o sukcesie poprzedniczki. Bawi ciągłe dogryzanie pod adresem Wolverine'a, iście "bondowska" czołówka, wyśmiewanie schematów własnego scenariusza czy też zespół złożony z barmana, ślepej staruszki i kierowcy taksówki, jednak "Deadpool 2" stawia również na trochę poważniejsze tematy. Wątek rodziny atakuje nas kilkukrotnie, podobnie jak kwestia utraty kogoś bliskiego, poniżania oraz jawnej segregacji na ludzi i mutantów. To nie jest już beztroska jazda na rowerze – układanie słów z ciał czy porównania, które nigdy by wam nie przyszły do głowy. Tamten humor nie uleciał w całości, ale poprzednio uśmiechałem się dużo częściej, zaś tyrady słowne (chociaż w dużej mierze były to monologi) zarówno z tego, co dzieje się na ekranie, jak też wynikające z postawy wytwórni, nie robią już takiego wrażenia.

deadpool 2deadpool 2

Jest to sequel pełną gębą, dlatego oglądamy mnóstwo wybuchów, sporo walk oraz często zmieniające się scenerie. Pojawia się nawet trzeci X-Men, na którego wytwórnia wyłożyła dodatkowe dolary. Jednak pewne obawy dotyczyły kreacji Ryana Reynoldsa, która zdaje się na swój sposób... ugrzeczniona. Trudno taką postawę wskazać w konkretnym momencie, ale na przestrzeni kolejnych scen po prostu czuć, że ktoś postanowił wpakować go w te znienawidzone buty superbohatera. Dużo świeżości wniosła za to dwójka Cable i Domino. Nie są typową kopią swoich komiksowych odpowiedników, bowiem wzbogacono ich o elementy pastiszu. Josh Brolin wygląda niczym Terminator, lecz nie jest zwykłym żołnierzem, o czym dowiadujemy się z poświęconej mu historii. Tak samo swoje motywacje ma wspomniana wcześniej dama, której jedyną moc stanowi szczęście. Tym samym wreszcie dostaliśmy lepiej rozrysowane postacie drugiego planu... co jednak musiało zabrać czas, którego zabrakło dla sprawdzonej ekipy barmana, staruszki i taksówkarza. Cóż, nigdy nie ma nic za darmo.

deadpool 2

Z kina wyszedłem usatysfakcjonowany, ponieważ dodatkowe dolary nie wpłynęły zbyt mocno na drugiego "Deadpoola" (a w każdym razie nie negatywnie). Nadal jest to świetny miks komedii z filmem akcji. Do tego postawiono na wyrazistego przeciwnika, dorzucono więcej postaci i próbowano przekazać nam jakieś uniwersalne wartości. Akurat ten ostatni zabieg może nie każdemu przypadnie do gustu, ale dostaliśmy kontynuację, której nie powstydziłby się żaden fan "jedynki". To w końcu film familijny, więc zabierzcie swoich bliskich – koniecznie pełnoletnich – i zaczekajcie do scen po napisach końcowych.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 8,25 Średnia z 4 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...