Czerwona kraina

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski czwartek, 21 marca 2013
czerwona kraina

"Czerwona kraina" nie jest jedyną książką Joego Abercrombiego znajdującą się w ofercie wydawnictwa MAG. Mimo to, z bólem przyznaję, że jest ona pierwszą powieścią autorstwa tego pisarza, z którą miałem do czynienia. Przed przeczytaniem zapoznałem się z wieloma pozytywnymi opiniami o jego twórczości, jednak to nie one skłoniły mnie do sięgnięcia po tę pozycję. Nie, do tego skłoniła mnie surowa, czerwona kraina i bohaterowie, którzy we fragmencie udostępnionym przez wydawcę, prezentowali się jak zwykli ludzie. Ludzie, psia mać, a nie jacyś herosi!

Pragnienie zemsty skłania człowieka do różnych, często ekstremalnych zachowań. Tak jest w przypadku Płoszki Południe, wyruszającej wraz ze swym ojczymem, Owcą, w pościg za ludźmi, którzy nieodwracalnie zmienili jej życie. Porwali jej brata i siostrę, spalili gospodarstwo oraz zamordowali przyjaciela. Takich zbrodni się nie wybacza, ale Płoszką, oprócz nienawiści, kieruje również tęsknota za porwanymi bliskimi. Czy uda się jej ich odzyskać? Niekoniecznie. "Czerwona kraina" już od pierwszej strony zaskakuje swoją brutalnością, a Joe Abercrombie nie boi się doprowadzać swoich bohaterów do rozpaczy i nasyłać na nich wątpliwości, co z kolei powoduje, że nawet czytelnik zaczyna wątpić w szczęśliwe zakończenie.

Muszę przyznać, że od czasów "Gry o tron", nie spotkałem się z tak krwawą fabułą i genialnie zarysowanymi bohaterami, borykającymi się z mniejszymi, jak i większymi problemami. Każdy z nich jest bogaty w wiele cech i nie znajdziecie tu osoby doskonałej. Płoszka Południe ma twardy charakter i umie dobrze walczyć, ale to nie jej uroda, dobroć czy niewinność powodują, że przyciąga uwagę czytelnika i innych postaci, bo tych cech w ogóle nie posiada, lecz właśnie natura wojownika, niezłomność i pracowitość. Temple to prawnik, bardzo pożyteczny w sprawach właściwych dla jego profesji, jednak los sprawia, że bliski śmierci natrafia na Drużynę, podróżującą do Fałdy. Aby dołączyć do grupy ludzi, szukających szczęścia poza rodzinnym miastem, musi wpłacić wymaganą kwotę pieniędzy, a tych nie posiada. Na szczęście, Płoszka postanawia wpłacić za niego, jednak w zamian będzie musiał ciężko pracować, mimo że nie ma na to najmniejszej ochoty. Tchórzostwo, leniwość – to jego wady, jednak Abercrombie pokazuje, że nawet taki człowiek może się zmienić, coś osiągnąć, a jego mankamenty mogą okazać się użyteczne. Na tym zakończę, lecz zaznaczam, że ciekawych postaci jest zatrzęsienie i każda coś skrywa, każda zostanie w odpowiednio szczegółowy sposób przedstawiona na stronicach książki. Osoba bez imienia, historii czy własnego charakteru? Nie, takiej tu nie spotkacie.

Prawdę mówiąc, większość bohaterów tworzy osobny wątek, z którego dałoby się stworzyć osobną powieść. Wśród tych wątków – zapewniam, że interesujących, a czasami nawet nam bliskich ze względu na poruszane tematy jak tchórzostwo – przewijają się kwestie dotyczące wiary, istnienia Boga, moralności i zabijania. Pisarz nie fatygował się jednak z uświadamianiem czytelnika, co jest dobre, a co złe – po prostu ukazuje czyny i wydarzenia z perspektywy różnych osób o odmiennych charakterach, ale ocenę ich zachowań pozostawia czytającemu. Inna sprawa, że postacie same podejmują się interpretacji swoich czynów, co nadaje im większej wiarygodności. Nie ma jednostki, która nie miałaby jakichś wątpliwości, a w "Czerwonej krainie" są one wręcz nimi targane.

Przy tej całej ambitnej otoczce nie zapomniano o zwrotach akcji, interesującym rozwoju wydarzeń i dużej ilości walk przedstawianych z możliwie najbardziej brutalnej strony. "Czerwoną krainę" mogą czytać zarówno ci, którzy poszukują czystej rozrywki z świetną, ciekawą fabułą, w której miejscami pojawiają się elementy fantastyczne, ale także ci, którzy oczekują od książki poruszania trudnych tematów i realizmu. Rzadko udaje się połączyć te dwa odmienne gusta w jednym tytule, a jedyną wadą jest pewna doza przewidywalności i nudności, jaka pojawia się przy ostatnich stu stronach. Nadal czytałem z przyjemnością, jednak już nie z taką zapalczywością jak wcześniej. Niektórzy mogą mieć też problem z oswojeniem świata – ja przyłapywałem się na dezorientacji spowodowanej zaległościami związanymi z poprzednimi książkami Abercrombiego, a które rozgrywają się w tym samym świecie, co "Czerwona kraina".

czerwona kraina

Powieść ta charakteryzuje się również świetnie napisanymi dialogami, pełnymi ciekawych wymian zdań, a także specyficznym humorem, w którym nie brak sarkazmu i ironii, które bardzo cenię. Jeśli czujecie się zgorszeni literaturą, w której nie brak – miejscami niepotrzebnych – przekleństw, to "Czerwona Kraina" również powinna wam się spodobać. Nie ze względu na to, że wulgarnych słów tutaj brakuje, lecz z tego powodu, że autor zachował umiar. Pojawianie się seksu czy przekleństw zależne jest od postaci – jedna będzie soczyście ich używała i z uwielbieniem grzeszyła, a druga nie będzie zniżała się do tak niskiego poziomu. I tutaj autor odniósł sukces, bo ani razu nie odniosłem wrażenia, że pomieszali mu się bohaterowie albo używane przez nich słownictwo. Pisarz posiada niesamowitą umiejętność – z łatwością węża zmienia skóry postaci bez uszczerbku na ich jakości. A przecież mamy tu naprawdę różne, skrajne wręcz poglądy i osobowości.

Wydawnictwo MAG, które odpowiada za wydanie tej wyśmienitej książki, postarało się o jej odpowiednie tłumaczenie i korektę. W prawdzie w tekście znalazłem kilka błędów, jednak nie się ich uniknąć przy ponad sześciuset stronach powieści. Do tego cena, jak na standardy, jest bardzo dobra. Niecałe 40 zł za jeden z lepszych tytułów na rynku, w dodatku niemałej objętości, bez żadnego "spulchniania", jakie można zaobserwować przy pozycjach oferowanych przez Fabrykę Słów, to korzystna oferta.

Jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości, mam nadzieję, że je rozwieję. "Czerwona kraina" to znakomita książka, która może stawać w szranki z najlepszymi. W prawdzie pojawiały się pewne wady, może trochę nudy, ale to zdarza się każdemu. Joe Abercrombie bardzo zyskał w moich oczach i udowodnił, iż jest niezwykle utalentowanym pisarzem. Szukacie czegoś, co was wciągnie swoim klimatem i geniuszem? Macie dosyć baśniowości prezentowanej przez wiele obecnych książek na rynku? W takim razie "Czerwona kraina" została napisana z myślą o was.

Dziękujemy wydawnictwu MAG za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 6 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Gość_* · piątek, 22 marca 2013, 00:21
0
Powieści Abercrombiego to pozycje zdecydowanie dla dorosłych - i dojrzałych - czytelników , właśnie ze względu na wulgaryzmy i brutalność. Joe się nie cacka; ginie się tu łatwo, często i dość realistycznie. I nie ma taryfy ulgowej. A jednocześnie jest w tych książkach coś, co sprawia, że czyta się je jednym tchem: humor, inteligentne dialogi i bohaterowie, których się nie zapomina. Świetna fantasy

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...