riese

Pierwsze wrażenia

Musicie zdać sobie sprawę, że piszę to na gorąco. W "Borderlands 2" grałem 12 godzin i dużo siły woli wymagała ode mnie decyzja, by przerwać i podzielić się z wami wrażeniami, które wyniosłem z tych kilku godzin rozgrywki. Ale Hassan'! – zarzucicie mi oburzeni – przecież "Bordery" jeszcze nie wyszły! A figa, bo wyszły w Ameryce – wystarczy zakup zrobiony na odpowiednim kontynencie oraz niecna sztuczka z przekierowywaniem adresu IP i voila – "Borderlands 2" w Europie przed piątkiem. Co prawda na rozgrywkę wieloosobową przyjdzie mi jeszcze poczekać, bo niestety żaden z moich znajomych nie dokonał zakupu "moim" sposobem, ale mniejsza, przejdźmy do konkretów.

Borderlands 2Borderlands 2Borderlands 2

Wypisałem sobie takie niecne myślniczki, które pozwolą mi opisać rzeczy, jakie najbardziej rzuciły mi się w oczy podczas gry – moje już wyrobione zdanie na temat "Borderlands" poznacie w recenzji, której napisanie zostawię przyszłemu Hassan'owi. Ufam, że napisze ją, gdy w "Borderlands 2" się już nagra. Jedziemy.

Lepsza grafika

O dobrzy bogowie, jaka ta gra jest piękna. Niedawno na naszym forum dyskutowałem nad zaletami silnika Unreal Engine oraz jego przewagą nad Frostbitem 2 – "Borderlands 2" udowadnia jego supremację w stu procentach. Nie miałem problemu, by odpalić grę na najwyższych dostępnych ustawieniach, podobno działa też płynnie nawet na starszych maszynach (ta optymalizacja!) i wygląda p-i-ę-k-n-i-e. Efekty broni od żywiołów, płomienie, elektryczność, woda! "Borderlands 2" mają piękną oprawę i cudownie jest podziwiać widoki podpalając psycho – karły.

Borderlands 2Borderlands 2Borderlands 2

Poprawione AI przeciwników

Przeciwnicy teraz umiejętniej szukają osłony, psychole uskakują przed ostrzałem, a także próbują zabiegać cię od flanki; statki latające krążą i podchodzą do ataku z najmniej spodziewanych kątów. Inteligencja w porównaniu do pierwszej części poprawiła się znacznie, walka stanowi większe wyzwanie, a kilkanaście śmierci przy próbie zabicia bossa to standard – do momentu, gdy nie znajdziesz na skórkowańca sposobu...

Muzyka

Jest świetna! Chwaliłem muzykę pierwszej części, częścią drugą również jestem zachwycony. Jest dynamiczna, nawiązuje do jedynki, a piosenka z intra jest bajkowa, dorównując poziomem genialnemu "Ain’t no rest for the wicked" z "jedynki". Kiedy tylko wyjdzie soundtrack, polecam gorąco.

Borderlands 2Borderlands 2Borderlands 2

Fabuła i humor

Humor w grze doprowadził mnie kilkukrotnie do łez. Żarty są świetne, twórcy podkręcili wszystko o jeden stopień do góry, sprowadzając do gry sprawdzone grono postaci, a nawet dodając kilka nowych, jeszcze bardziej szalonych. Do gustu najmocniej przypadła mi chyba Tiny Tina, czyli najbardziej zabójcza trzynastolatka świata i Lilith – znana nam dobrze z pierwszej części syrena. Nie mogę też nie wspomnieć o sir Hammerlocku, gentlemanie badaczu, który usiłuje zrozumieć faunę i florę Pandory, naturalnie za pomocą przemocy. Przystojny Jack jest, zgodnie z obietnicą twórców, największym dupkiem, jakiego widziała planeta, a fabuła zaczyna skręcać w niespodziewane miejsca już od samego początku, zaskakując i wywołując przysłowiowe "wow!" wypowiadane ustami gracza. Nie mogę się już doczekać, co będzie dalej.

Broń

87 bazylionów jeszcze się nie doliczyłem, ale zróżnicowanie jest ogromne. Granaty wreszcie stały się przydatne, badass ranks mają więcej sensu niż system biegłości z jedynki, a mój rewolwer strzela prądem. I mam bardzo fajny, fioletowy SMG, też na prąd. Usłyszałem chwilę temu, że można w grze trafić na railguny, więc uciekam – muszę go mieć!

Borderlands 2Borderlands 2Borderlands 2

Dodam jeszcze, że jeśli wahaliście się, czy warto, czy nie, moje zdanie jest chyba jasne – warto jak cholera. Gra wydaje mi się tym, czym dla "Baldur's Gate" był "Baldur's Gate 2" – jest więcej, mądrzej i lepiej. Do zobaczenia na Pandooooorzeeee (i w recenzji)!

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...