Zaklęcie na wiatr

Kacper "Kacpero" Piasecki poniedziałek, 7 maja 2018
okładka, Zaklęcie na wiatr,zaklęcie na wiatr

Morze zawsze urzekało ludzi. To ucieleśnienie emocji, którego nikt nie jest w stanie w pełni opisać. Kryje w sobie wszystko, czego człowiek żądny przygód może pragnąć od życia: piękne widoki, śmiertelne niebezpieczeństwa, pamiętne chwile i niezliczone tajemnice. Pomimo tego w opowieściach fantasy ten motyw pojawia się – jeśli już – na dość krótko i stanowi głównie tło. Są jednak chlubne wyjątki, które zaprzeczają tej tezie. Tym razem na szerokie wody zabierze nas Paulina Kuzawińska – szkutnik, kapitan i matka chrzestna w jednym. Jej okręt zwie się "Zaklęcie na wiatr".

Królestwo Crystallum jest niegościnnym miejscem. To kraj, gdzie panuje zbrodniczy król i żądni mocy magowie, zaś uznawanie smoków za bogów jeszcze wzmacnia ich pozycję. Jednak nie wszyscy się na to godzą i w imię uczynienia świata lepszym oraz zdobycia przy tym wiecznej chwały są gotowi zrobić naprawdę wiele. Jednym z nich jest Gwinto Gerk – kapitan okrętu i członek tajemniczego bractwa dragitów, ścigany przez inkwizycję. Po raz pierwszy od wielu lat odwiedza rodzinne miasto, żeby spłacić dawny dług i pozyskać szczególnego załoganta. W wyniku nieoczekiwanego splotu wydarzeń razem z nim wyrusza jego siostrzeniec Arion. Wspólnie udadzą się na wyprawę, która pokaże, co ludzie są gotowi zrobić dla spełnienia swoich zachcianek i czy zemsta naprawdę jest warta każdej ceny.

Świat przedstawiony to duży atut. Podczas tej odysei lądujemy na różnych wyspach, na jednej z nich ma miejsce ostateczna rozgrywka, jednakże lwią część czasu spędzamy na deskach okrętu. Narrator (w trzeciej osobie) ukazuje perspektywy kilku postaci i każda z nich czuje ogromny respekt i uwielbienie wobec tego, co przedstawia sobą bezmiar wód, po których podróżują. Ponieważ miałem okazję płynąć na pokładzie statku, potwierdzam – opisy są dobre i dają poczucie przeżywania takiej przeprawy.

W powieści spotkamy plejadę bohaterów o najróżniejszych osobowościach i historiach. Od prostych żeglarzy po króla i czarodziejów. W opisy najważniejszych osób wpleciono fragmenty ich przeżyć, co pozwala lepiej zrozumieć postacie. Można czynić wyrzuty komuś, kto przez skrytobójstwo przejął tron, ale jeśli jego poprzednik postąpił dokładnie tak samo i do tego dręczył go w dzieciństwie, trochę trudniej go o to winić. Poza tym równie ciekawe są rozterki moralne, związane z niebezpieczeństwami, które niesie ze sobą życie na morzu, oraz rozmyślaniami na temat genezy swojego jestestwa.

Jedną z najważniejszych kwestii jest zagadnienie religii panującej w królestwie. Zgodnie z jej założeniami bogami są smoki. Odziedziczyły one swą moc po Iskrze, która powołała do życia cały świat. Ludzie mają na ich temat różne zdania. Zwykle nie kwestionują założeń (trzeba przyznać, że widok kilkunastometrowego jaszczura, swobodnie latającego po niebie i zdolnego do ziania ogniem musi być imponujący). Z kolei dragici, z którymi spędzamy najwięcej czasu, choć szanują smoki jako potężne istoty, widzą w tej koncepcji tylko kolejny łańcuch kajdan, którymi rządzący pętają swoich poddanych. Są też oczywiście wyższe sfery, które choć w jakimś stopniu wierzą, używają tych przekonań do utrzymania władzy i nie zawahają się im przeciwstawić, jeżeli towarzyszy temu perspektywa większej potęgi. Ale są też tacy, którzy głęboko wierzą i uważają, że jest w tym ścieżka wiodąca do przeznaczenia. Razem daje to rozległe studium na temat ludzkich wierzeń.

Do morza żywię pewien szczególny sentyment, więc otworzyłem tę książkę ze szczerym entuzjazmem. Nie doznałem rozczarowania. Fabuła może nie wciąga aż tak mocno, jakby mogła, lecz jest interesująca, poruszająca i aż do końca zaskakuje. To dobry wybór dla każdego, kto zechce "znaleźć się bliżej morza".

Dziękujemy wydawnictwu Genius Creations za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...