Wędrówki Tappiego po Mruczących Górach

okładka, wędrówki tappiego po mruczących górach

Marcin Mortka po raz trzeci zabiera nas w podróż razem z Tappim. Tym razem będziemy chodzić po Mruczących Górach i poznamy nowych bohaterów. Czy kolejna wizyta w świecie Tappiego okaże się udana?

Wiking Tappi i renifer Chichotek powracają z dalekich morskich wojaży. Niestety nie mogą odpoczywać, ponieważ ktoś ukradł magiczną miskę olbrzyma Głabrzycha, przez co ten wpadł w szał i w tym stanie stanowi poważne zagrożenie dla wszystkich mieszkańców Szepczącego Lasu. Miskę podobno przywłaszczył sobie groźny smok z Mruczących Gór, a dzielny wiking postanawia zrobić wszystko, aby ją odzyskać oraz w efekcie przywrócić ład i porządek w swoim ukochanym Szepczącym Lesie.

Tappi ponownie wyrusza na wyprawę, żeby ratować przyjaciół i po raz kolejny przy okazji będzie musiał pokonać kilka przeszkód. Rozwiązując problemy, zdobędzie nowych znajomych oraz udowodni, że nie warto kierować się stereotypami, gdyż nie wszystkie smoki są złe z zasady, a niektóre mają bardzo niecodzienne marzenia. W zasadzie dostaniemy dokładnie to samo, co w poprzednich częściach, więc trudno mówić, o jakimkolwiek czytelniczym zaskoczeniu. Jako że to już trzecia powieść z Tappim w roli głównej, dokładnie wiemy, czego możemy się spodziewać po jego zachowaniu. Jest tak samo przyjazny, miły, lojalny oraz uczciwy, jak zawsze. Możemy także przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się akcja, bo przecież ktoś taki nie powinien ucierpieć, prawda? W końcu w bajkach dobro zawsze zwycięża zło, a co ważne – wcale nie musi być do tego ciężko uzbrojone i mocno opancerzone. Ilustracje ponownie wykonała Marta Kurczewska, więc nawet oprawa graficzna jest taka, jak zwykle.

Dostajemy wesołą, sympatyczną opowieść o szalenie pozytywnych bohaterach, gdzie nawet ci zachowujący się nieodpowiednio nie są naprawdę źli. Postać babci Tappiego, głosząca, że jest taki biedny, malutki i chudziutki, potrafi rozbawić do łez, a jednocześnie przywołuje sentymentalne skojarzenia, gdyż moja babcia też była gotowa karmić mnie co godzinę. Dziecko ponownie otrzyma parę wplecionych porad dotyczących grzecznego zachowania, mówienia "przepraszam" czy "dziękuję". Przebijający od czasu do czasu z opowieści dydaktyzm może przeszkadzać, choć dla mnie stanowił raczej ciekawy sposób kontaktu z małym czytelnikiem i podtrzymywania jego uwagi.

Przed przystąpieniem do lektury kolejnej części przygód Tappiego oraz jego towarzyszy należy zadać sobie pytanie: czego oczekuję? Jeśli książka dla dzieci według was musi być okraszona masą akcji i zawiłościami fabularnymi, to pozycja autorstwa Marcina Mortki raczej wam się nie spodoba. Tutaj wszystko jest dość proste, przewidywalne, ale w moim odczuciu nie zmniejszyło to ani trochę przyjemności z czytania. Bardzo łatwo ocenić, czy powinniście sięgnąć po tę książkę, jeśli czytaliście poprzednie, ponieważ tak jak powiedziałam, to kolejna opowieść, ale dokładnie tak samo podana. Nie będzie w niej zatem niczego, co by zachęciło tych rozczarowanych albo zniechęciło osoby, które tak jak ja polubiły opowiastki o dziwacznych mieszkańcach Szepczącego Lasu.

Po raz kolejny spędziłam przyjemnie czas, a wizja świata, choć oczywiście nie jest realistyczna, pozwala uświadomić dziecku, jak istotne jest jego zachowanie. Tak wiem, że wystarczy włączyć wiadomości, by przekonać się, że zdarzają się ludzie po prostu źli, a bycie grzecznym, miłym oraz dobrze wychowanym nie zawsze pomoże rozwiązać wszystkie problemy. Tylko że to nie jest poważna powieść dla dojrzałego czytelnika, ale bajka napisana z myślą o dzieciach. Czy ktoś podczas lektury "Kopciuszka" zastanawiał się nad tym, gdzie był ojciec, kiedy nowa żona dręczyła jego ukochaną córkę? Właśnie. Nie ma tutaj niczego nowego, ale też nie ma rozczarowania. Dostałam produkt, którego się spodziewałam, a w konsekwencji po raz kolejny jestem zadowolona i czekam na dalsze przygody najmilszego w świecie wikinga.

Dziękujemy wydawnictwu Zielona Sowa za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...