szczury_wroclawia_szpital

Wasteland 2 – wrażenia z bety

Od ostatniej nowiny na temat "Wasteland 2" na Game Exe minęło już kilka miesięcy, prace nad grą od tamtego czasu poszły mocno do przodu, o czym świadczy fakt, iż finalny produkt zobaczymy już w sierpniu. Jak postapokaliptyczna produkcja przedstawia się na obecnym etapie? Czego możemy się spodziewać? Wbrew pozorom, nie jest to łatwe pytanie. Obecna wersja bety "Wasteland" nie była aktualizowana od maja, przez co nie ma możliwości przetestowania wielu istotnych usprawnień, które trafiły do gry w ostatnich tygodniach. Niemniej jednak, po spędzeniu ponad 30 godzin nad obecną wersją wczesnego dostępu oraz lekturą wpisów developerów z Kickstartera, można już mniej więcej stwierdzić, jak finalny produkt będzie wyglądał.

wasteland 2

Zacznijmy od podstawowego faktu, którego wiele osób oceniających tę grę nie umie sobie przyswoić – "Wasteland 2" nie jest "Falloutem" "pod przykryciem", nie jest również czysto taktyczną grą jak "Fallout Tactics". Jest to kompletnie oddzielny byt z własnym uniwersum, własnymi mechanizmami i bogatą historią, sięgającą roku 1988, czyli daty premiery "Wasteland 1". Jeżeli więc natrafiliście w sieci na pełne wyrzutów komentarze "To nie jest Fallout!", były one zupełnie słuszne – ta gra mimo wszelkich podobieństw ma swoje własne rozwiązania, swój klimat – swoją własną "duszę". Możecie o tym zresztą przekonać się sami, oglądając na YouTube intro otwierające grę.

Mając już kwestie formalne za sobą, przyjrzymy się systemowi rozgrywki. W grze przyjdzie nam dowodzić siedmioosobową drużyną złożoną z czterech stworzonych od podstaw rangersów oraz z aż trzech wybranych przez nas NPC-ów, których będziemy mogli zwerbować podczas naszej przygody. Jest to więc system w pewnym sensie hybrydowy – zarówno zwolennicy tworzenia swojej grupy od zera, jak i ci lubiący towarzyszy z tłem fabularnym, powinni być usatysfakcjonowani. Samo menu tworzenia postaci (screen poniżej) może wydać się znajome, jednak wiedza z serii Fallout nie zaprowadzi nas w nim daleko. Największym wyróżnikiem "Wasteland" są umiejętności "Ogólne" oraz "Naukowe" ("General" i "Knowledge"), które są absolutnie kluczowe dla tej gry. Niemal wszystkie są niezbędne podczas rozgrywki, a brak jednej lub dwóch nie tylko pozbawi nas dodatkowego doświadczenia czy przedmiotów, ale może również uniemożliwić nam wykonanie niektórych zadań. Nie oznacza to jednak, że czwórka początkowych strażników musi być chodzącymi omnibusami, znającymi każdą umiejętność. Ratunkiem dla naszej drużyny będą bohaterowie niezależni napotkani podczas rozgrywki, którzy mogą uzupełnić nasze braki własną pulą zdolności. By dodać całości dodatkowego "smaku", dostępność wielu niezależnych postaci zależy od naszych wyborów podczas rozgrywki, więc wybierając pomiędzy ocaleniem osady A i B, nie tylko wpływacie na tor rozwoju fabuły, ale również na kształt waszej drużyny. Dla osób, które nie chcą tworzyć własnej grupy od podstaw, twórcy przygotowali gotowe postacie do wyboru.

wasteland 2 wasteland 2 wasteland 2

Kolejnym nietypowym aspektem jest fakt, iż atrybuty nie mają bezpośredniego wpływu na umiejętności niebojowe np. wysoka inteligencja nie sprawia, że nasza znajomość komputerów będzie lepsza. Nie czyni to ich jednak mało istotnymi – to one określają wszelkie statystyki naszych postaci – od punktów akcji aż po ilość otrzymywanego doświadczenia. Daje to pewien komfort przy tworzeniu postaci, ponieważ "sfera walki" jest oddzielona od "sfery interakcji" – za pomocą odpowiednich wartości siły, percepcji itd. może zdecydować o roli naszej postaci w starciach (np. czy będzie walczyć w zwarciu, czy na odległość), umiejętnościami bojowymi określamy, jakimi broniami będzie się posługiwać, natomiast resztę specjalizacji możemy dobrać dowolnie, nie przejmując się wartościami charyzmy czy inteligencji. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by na przykład mieć w drużynie elokwentnego mięśniaka.

Jeżeli przypatrzyliście się uważnie screenowi z panelu tworzenia postaci, pewnie zauważyliście pewne braki. W grze nie ma "cech dodatkowych" ("traitów") ani "profitów"("perków"). Twórcy rozważali ich implementację, jednak ostatecznie postanowili jej zaniechać w obawie o balans rozgrywki. Podobny los spotkał również umiejętność skradania się – została ona usunięta z gry dosyć dawno i dodanie jej teraz, kiedy produkcja jest prawie skończona, byłoby tytaniczną pracą.

Etap tworzenia zamyka panel modyfikacji wyglądu, zawierający kompozycje strojów od typowo wojskowych, aż po kilka dosyć nieortodoksyjnych. W tym miejscu muszę wspomnieć o pewnej niepokojącej rzeczy – pancerze, jakie przyjdzie nam znaleźć podczas rozgrywki, nie zmieniają wyglądu naszej postaci, więc wygląd, jaki wybierzecie w tym panelu, może być tym, który będzie towarzyszył wam do końca rozgrywki. Być może jest to tylko ograniczenie bety i w pełnej wersji gry będziemy się cieszyć modelami naszych rangersów w przeróżnych rodzajach odzieży ochronnej. Warto również zwrócić uwagę na menu po lewej, gdzie możemy wybrać tło etniczne, wyznanie, a nawet markę ulubionych papierosów. Miejmy nadzieję, że będzie to miało wpływ na interakcje z otoczeniem.

wasteland 2 wasteland 2 wasteland 2

Sama gra zaczyna się od pogrzebu kapitana Ace'a (mogliście go zobaczyć w zalinkowanym wcześniej intrze) – jest to dosyć typowy początek fabuł, pozwalający poznać nam szczegóły naszego pierwszego zadania, po którym dostajemy wolną rękę. "Wasteland" już od pierwszej chwili zdaje się pokazywać nam, że jest grą pełną możliwości – macie ochotę chwycić łopatę i rozkopać grób dopiero co pochowanego towarzysza? Możecie to zrobić, skończy się to tragiczną dla nas w skutkach strzelaniną, ale nie jest to ważne – liczy się, że możemy to zrobić, jeśli chcemy. Takiego typu decyzje będziemy mogli podejmować niemal na każdym kroku podczas rozgrywki, nikt nie narzuca nam pozytywnych rozwiązań, możemy zachowywać się jak banda kompletnych drani. Będzie to oczywiście miało swoje przełożenie na reakcje otoczenia oraz postaci niezależnych, które nam towarzyszą, np. praworządne postacie będą protestować widząc nasze niecne uczynki. W tym miejscu warto również wspomnieć, iż NPC nie tylko komentują nasze działania, ale również sami wchodzą w interakcje z otoczeniem, choćby rozmawiając z innymi napotkanymi postaciami, które znają.

Świat gry podzielony jest na dwa podobnej wielkości obszary – pustkowia Arizony i Los Angeles. Eksploracja odbywa się za pomocą minimapy. Ważnymi elementami podróży jest zapas wody, który możemy uzupełniać w napotkanych oazach oraz strefy promieniowania, wymagające od nas posiadania odpowiednio silnych kombinezonów ochronnych. Dodatkowym aspektem eksploracji są losowe spotkania oraz możliwe do odkrycia specjalne miejsca. Niestety, w obecnej becie nie ma ich zbyt dużo – sam natrafiłem jedynie na szałas i kilkanaście grup zmutowanych zwierząt. O ile wierzyć wpisom twórców z Kickstartera, w ostatecznej wersji gry ten element rozgrywki ma być dość obszerny, mapa będzie pełna losowo generowanych spotkań, podczas których będziemy mogli natrafić na unikalnych NPC, odnaleźć rzadkie bronie czy też artefakty. Dodatkową atrakcją mają być miejsca kultu ("shrines"), które znajdować się będą w najbardziej niedostępnych obszarach mapy – dotarcie do nich ma być sowicie nagradzane, nawet dodatkowymi punktami atrybutów! Eksploracja ma się – jednym słowem – opłacać.

wasteland 2 wasteland 2 wasteland 2

Czym jednak byłaby eksploracja bez zadań do wykonania? "Wasteland 2" oferuje dosyć dużą różnorodność questów, od klasycznych "przynieś, podaj, pozamiataj" do znacznie bardziej złożonych, które nie tylko sprawdzą jakość dowodzonej przez nas drużyny, ale również naszą zdolność rozwiązywania łamigłówek. Co najbardziej istotne, zadania są niesłychanie wciągające. Niech za przykład posłuży jedna z pierwszych lokacji "AG center", która jest placówką badawczą zajmującą się genetyczną modyfikacją roślin tak, by zwiększyć efektywność zbiorów. Już pierwszy komunikat radiowy z tego miejsca mówiący o tym, iż flora ożyła, a pomidory zaczęły atakować naukowców, wywołuje uśmiech na twarzy. Sytuacja staje się jeszcze ciekawsza, gdy docieramy na miejsce i dowiadujemy się, że na każdym kroku czekają na nas zabójcze zarodniki atakujące ludzki system nerwowy, zmieniając ofiarę w swoiste "warzywne zombie" ("Pod People"). Samo zadanie zajmuje ponad dwie godziny, w ciągu których nie tylko będziemy walczyć, ale również używać różnych umiejętności, by uratować placówkę jak i dowiedzieć się, co naprawdę się wydarzyło. Nie zabraknie nawet elementów logicznej łamigłówki, w postaci przejścia przez zepsuty system wentylacyjny.

Różnorodność nie kończy się tylko na jednej lokacji. Zamiast ratować naukowców możemy odwiedzić "Nomad Railway Camp" i znaleźć się w środku wojny plemiennej dwóch szczepów Indian, które notabene w uniwersum Wasteland kontrolują szlaki kolejowe. Nie obejdzie się oczywiście bez pewnej dawki absurdu, ponieważ Indianie nie tylko kontrolują pociągi, ale również czczą budowniczych kolei, kompletnie nie zdając sobie sprawy z faktu, że to właśnie dynamiczny rozwój tej dziedziny transportu był jedną z przyczyn wysiedleń do rezerwatów. Jest to w zasadzie szczyt góry lodowej, jeżeli chodzi o poczucie humoru developerów oraz różnorodne odniesienia do kultury masowej; nie raz będziecie przecierać oczy ze zdziwienia odnajdując mityczne artefakty przeszłości takie jak Sega Genesis czy też prowadząc rozmowę z takimi NPC jak Sou, która jest pełna humorystycznych nawiązań do piosenki Johnny'ego Casha ("A Boy Named Sue"). Twórcom udało się wypełnić grę sporą dawką humoru, bez szkody dla mrocznego klimatu, miejmy tylko nadzieję, iż ekipa zajmująca się lokalizacją zdoła przenieść go do polskiej wersji językowej. Jest na to duża szansa, ponieważ w procesie polonizacji aktywnie uczestniczą fani.

wasteland 2 wasteland 2 wasteland 2

Chociaż warstwa fabularna gry jest dosyć obszerna, to przynajmniej 60% naszego czasu spędzimy na walce. W grze mamy do czynienia z turowym system rozgrywki z dużą ilością elementów taktycznych. Każdą potyczkę możemy zacząć od "alpha striku", czyli skoncentrowanego ognia całej drużyny na jeden cel – musimy być jedynie poza zasięgiem jego pola widzenia. Gdy już zacznie się walka, najważniejsze zdaje się być znalezienie osłony dla członków naszej drużyny – mogą posłużyć do tego rozmaite obiekty, od wraków samochodów aż po skrzynie. Taka taktyka ma sens jedynie, gdy walczymy przeciwko przeciwnikom z bronią dystansową, ponieważ wszelkie stworzenia walczące w zwarciu dysponują bardzo dużym zasięgiem ruchu i będą przy nas już po pierwszej turze. Dlatego bardzo istotnym jest, by nasze postacie nie tylko umiały strzelać, ale również posługiwać bronią do walki wręcz.

Ważnymi elementami walki jest możliwość zastawienia pułapki oraz kucania. Pierwsza z nich za cenę większości naszych punktów ruchu pozwala nam wykonać "atak z zaskoczenia" podczas ruchu naszego przeciwnika, możemy więc np. ukryć się za skrzynią i wystrzelić, kiedy wróg będzie do nas podchodził. Kucanie pozwala nam natomiast na zwiększenie naszej szansy na trafianie celu oraz zwiększa nasze szanse na uniknięcie ataku, co bywa przydatne w wielu sytuacjach. Ogromne znaczenie ma również typ broni, w jaką wyposażone są nasze postacie – mamy ich do dyspozycji aż osiem i każdy z nich ma swoje wady i zalety np.: wszelkiego rodzaju strzelby mają krótki zasięg, jednak ich obrażenia są obszarowe, natomiast karabiny snajperskie sprawdzają się świetnie jedynie na długich dystansach. Umiejętności naszych postaci również mają znaczenie w walce, bardzo ważne zdają się być zdolności przywódcze ("Leadership"), które wpływają na posłuszeństwo NPC w naszej drużynie – przy niskich wartościach tej zdolności, nasi niezależni bohaterowie zaczną działać sami, nie czekając na nasze rozkazy. Medyk i chirurg pozwolą nam leczyć/likwidować negatywne statusy podczas walki takie jak pozbawienie przytomności, natomiast w finalnej wersji gry robotyka ma umożliwiać nam przeprogramowanie wrogich robotów.

Chociaż sama walka sprawiła mi dużo przyjemności, nie sposób nie dostrzec pewnych wad. AI przeciwników pozostawia bardzo mieszane uczucia – komputer z jednej strony postępuje słusznie, ukrywając swoich strzelców za przeszkodami, z drugiej strony wysyła każdą swoją postać wyposażoną w broń do walki wręcz prosto pod ogień naszej drużyny. Wspomniane wcześniej bronie, choć różnorodne, są kompletnie niezbalansowane, niektóre są wręcz niebezpieczne w użyciu – choćby strzelby, które z racji obszarowego ataku skutecznie ranią zarówno wrogów, jak i naszych bohaterów. Niemniej jednak wszystkie te wady zostały zauważone podczas testów i, jeśli wierzyć ekipie InXile, wszystko ma zostać dopracowane i zapięte na ostatni guzik przed premierą. Jedyną rzeczą oczekiwaną przez wielu fanów, która nie pojawi się w finalnej wersji, jest możliwość celowania w konkretne części ciała – twórcy zdecydowali się jej nie wprowadzać tłumacząc, iż nie dadzą rady dobrze jej zaimplementować.

wasteland 2 wasteland 2 wasteland 2

Czytając poprzednie akapity mogliście nabrać wrażenie, że Wasteland nie ma wad lub też ich nie zauważam. Ta gra ma wady, problem w tym, że w zasadzie wszystko to, co można by było jej wytknąć po spędzeniu czasu z betą jak: brak minimapy, losowo generowana zawartość pojemników, niezbalansowana walka, bugi, problemy ze sterowaniem, szybko powstający bałagan w ekwipunku itd. zostało przez developerów dostrzeżone, poprawione i wprowadzone do finalnej wersji gry, która pojawi się już w następnym miesiącu. Sam zastanawiałem się, dlaczego nie zdecydowano się uaktualnić bety miesiąc przed premierą tak, by wyłapać wszelkie przegapione błędy. Z tego, co mogłem wyczytać na oficjalnym forum, wynika, iż przygotowania aktualizacji bety i wrzucenie jej na Steam to jakieś 2-3 dni pracy dla całej ekipy, co po części wyjaśnia powody takiej decyzji. Kolejną kwestią jest fakt, iż ekipa InXile zdaje się być całkiem pewna swojego produktu, do tego stopnia, iż pod koniec lipca ma już być gotowa wersja gry na płycie, a większość zespołu już została przesunięta do prac nad produkcją w uniwersum Tormenta – "Tides of Numenera".

Jako że nie jestem w stanie ocenić finalnego produktu, ponieważ jeszcze go nie ma, a ocenianie bety, której mankamenty już naprawiono, mija się z celem, napiszę więc kilka słów o potencjale tej produkcji. "Wasteland 2", nawet w stanie wczesnej bety wydaje się mieć to "coś", co przesądziło o sukcesie serii Fallout. Mam tutaj na myśli mroczny, postapokaliptyczny klimat okraszony ogromną dawką humoru. Jeżeli dodamy do niego świetnie napisane lokacje oraz zadania, pełne oryginalnych pomysłów, już mamy niesłychanie silny materiał. Słabościami gry widocznymi w becie był przede wszystkim niezbalansowany system walki oraz generalne problemy z funkcjonalnością rozgrywki. Nad tymi właśnie kwestiami w ostatnich tygodniach pracowała ekipa InXile, nie tylko szlifując balans, ale również dodając do gry oczekiwane usprawnienia, takie jak filtr znajdowanych przedmiotów czy schowek na dobytek gracza w bazie rangersów. Wszystko to razem wzięte, zapowiada się tak dobrze, iż nie umiem sobie wyobrazić, co mogło by pójść nie tak. Już w sierpniu okaże się, czy czeka nas duchowa pielgrzymka do czasów, w których gry RPG były inne, czy też kolejna gorzka pigułka z serii "a miało być tak pięknie...".

wasteland 2

Komentarze

0
·
Jestem ciekaw, czy warto wpierw zaznajomić się z pierwowzorem, bo to kontynuacja, tak? Czy może po prostu bazowanie na samym uniwersum, bez większych nawiązań fabularnych?
0
·
Beta zawsze gorsza od oryginału, jednak w tym przypadku nawet w bete bym grał.
0
·
Nie grałem w Wasteland, ale z tego co wiem, to związek pomiędzy pierwszą a drugą częścią jest mniej więcej taki, jak pomiędzy Falloutem a Falloutem 2 - pewne postacie i lokacje są wspólne. Znajomość jedynki jest więc opcjonalna, może dodać trochę smaczku do rozgrywki - np. możesz spytać się generała Vargasa o jego pseudonim z jedynki (jeśli go znasz oczywiście) - gra ma okienko (jak fallout) gdzie możesz wpisać dowolne hasło i masz szanse poznać dodatkowe/ukryte opcje dialogowe.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...