riese
Szare Płaszcze: Komandoria 54

Szare Płaszcze: Komandoria 54 – recenzja książki

Autor: Kacper "Kacpero" Piasecki · Opublikowano: środa, 13 grudnia 2017

Marcin Guzek to autor fantastyki z naszego podwórka. Gorliwsi czytelnicy mogą znać niektóre jego opowiadania (np. ”47. Oddział Zwiadu Imperialnego”) lub kojarzyć udział w dziełach zbiorowych (”Geniusze fantastyki”). ”Szare Płaszcze: Komandoria 54” to pierwsza samodzielna powieść Guzka i można spokojnie powiedzieć, że wykonał przy niej kawał dobrej roboty.

szare płaszcze: komandoria 54

Sto lat po wielkiej Pladze niegdyś dumne i potężne Imperium powoli podnosi się z kolan. Jedną z głównych instytucji, która pomaga państwu w tym wielkim dziele, jest Szara Straż – starożytny zakon świetnie wyszkolonych wojowników, zaprzysiężonych do walki z magią i siłą nieczystą. W takich czasach pogranicza cywilizacji są szczególnie niebezpieczne. Do takich miejsc należą okolice komandorii 54 szarych płaszczy – region niegdyś słynący z bogatych złóż, lecz dziś mający za mieszkańców garstkę prostych, ubogich rolników. To tam właśnie stary zakonnik Olaf – weteran licznych walk, marzący już tylko o spokojnej emeryturze – ma obowiązek egzekucji prawa i dbania o bezpieczeństwo.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...