"South Park: Kijek Prawdy" nie wymaga rejestracji w UPlay

Dzień nagle stał się jeszcze piękniejszy.

nie ma uplay, jest zabawa

Są lepsze zabezpieczenia, istnieją również gorsze oraz potrafiące zapaskudzić życie uczciwego konsumenta, no i oczywiście jest UPlay. Na samo wspomnienie systemu stworzonego przez Ubisoft przechodzą mi ciarki po plecach, natomiast mój dobry humor umyka szybciej niż Spongebob na speedzie. Wolny, pełen dziwacznych błędów, dziurawy, niekomfortowy i wymagający ciągłego dostępu do sieci program; jest uprzykrzeniem dla praktycznie każdego gracza, który marzy o dobrym relaksie. Tragedia, pod jaką podpisałby się sam Szekspir.

Przyznam, że z niecierpliwością wyczekuję premiery "South Park: Kijek Prawdy", którego międzynarodowym dystrybutorem jest Ubisoft, dlatego też powoli przygotowywałem się do koniecznych przeprosin z UPlay. Koniec końców, miłość do niegrzecznej animacji i studia Obsidian jest znacznie potężniejsza.

Jednak dzisiejszy poranek przywitał mnie bardzo pozytywnymi wieściami wprost ze słonecznej Kalifornii.

south park: kijek prawdy, uplay

Twórcy potwierdzili, że ich najnowsze dziecko jest w pełni zintegrowane ze wszystkimi dobrodziejstwami platformy Steam (osiągnięcia, zapis "w chmurze" czy karty kolekcjonerskie) i tylko ten (znacznie wygodniejszy, choć również nie bez wad) system jest wymagany do cieszenia się przygodami Ser Douchebaga w miasteczku South Park. Nie ma więc konieczności męczenia się z UPlayem lub, Boże uchowaj, podwójnej rejestracji produkcji.

...i dobrze! Jestem przekonany, że wszyscy na tym skorzystają. Zarówno szarzy konsumenci, jak i developerzy.

Komentarze

2
·
A kiedy wreszcie powrócą czasy, kiedy do gry wystarczała gra? Wiem, nigdy. Więc ja radości nie podzielam. Nie mam zamiaru się cieszyć, że tylko mnie biczują, a mogliby ukrzyżować.
1
·
Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Osobiście bardzo sobie chwalę platformę Steam i nierzadko korzystam z jej usług, gdy rodzimi dystrybutorzy ociągają się z wydaniem jakiejś smacznej produkcji na naszym rynku detalicznym. Cenię go sobie za wygodę i jakość - zyskuje on naprawdę wiele po bliższym poznaniu oraz przełamaniu kilku barier.
0
·
Zgodzę sie z Tokarem nie wspominając już o wielu grach dostępnych tylko przez Steam'a. Co zaś sie tyczy potwora z Ubisoftu to zręcznie zabił we mnie chęć grania w najnowszą część Heroes.
0
·
I to jest właśnie największy sukces propagandzistów z Valve. Nie dość, że ludzie to łyknęli, to jeszcze sobie chwalą. Boże... Steam to nic innego jak (niestety udana) walka z rynkiem wtórnym. Kiedy zaczną sprzedawać samochody uzbrojone w oprogramowanie typu Steam, też ludzkość po pierwszych protestach uzna rozwiązanie za dobre.
-1
·
No bez przesady, co takiego złego w Stimie?

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...