Serce Lodu

Kacper "Kacpero" Piasecki poniedziałek, 15 kwietnia 2019
okładka, Serce Lodu,serce lodu

Arkady Saulski to barwna postać. Zdecydował się na tworzenie literatury, bo do tego "wystarczy tylko kartka i długopis". Po debiucie w 2010 roku na pewien czas zniknął. Powrócił w ostatnich latach i zyskał spore uznanie oraz kilka nagród. Jego najnowszym dziełem jest "Serce lodu".

W świecie, w którym niemal cała magia przepadła na wskutek wielkiej wojny całe wieki temu, stało się coś, co wszyscy uważali za niemożliwe. Na dalekim południu zbuntowany kapłan zjednoczył barbarzyńskie plemiona, by z ich pomocą ruszyć na podbój świata. Udało mu się to z pomocą potężnego, tajemniczego artefaktu znanego jako Serce Lodu. Starożytna moc i potężne zagrożenie zmuszają wielkich graczy do wprawienia w ruch swoich podwładnych. Wśród nich znajdują się Seth i Erin Barinor – sługa Kościoła i awanturnik z upodobaniem do artefaktów. Reprezentują wielką potęgę, ale na pograniczu cywilizacji na niewiele się ona zda. W bitwach z barbarzyńcami i wyścigu z innymi poszukiwaczami może ocalić ich tylko ogromna pomysłowość, niezachwiana wiara i naostrzona broń.

W sposobie ukazania świata widać kontrasty i niejednoznaczność. Choć kilkukrotnie wspominano przeróżne krainy, sami widzimy tylko niewielką część całości. Możemy poznać chwałę dawnych cywilizacji i zacofanie barbarzyńców. Magia jest czasem używana właściwie i w słusznej sprawie, ale częściej są to chore pomysły i szalone ambicje. Świat nie jest czarno-biały, czytelnik nie ma wrażenia nadmiernych uproszczeń.

Podobny zabieg można dostrzec w kreacji postaci, szczególnie w przypadku głównych bohaterów. Ich profesje oraz wspomnienia z przeszłości sprawiają, że widzimy w nich początkowo archetypy, częste w tego rodzaju historiach. Niemniej sposób myślenia antagonistów odchodzi od schematu, czym sprawia, że obie strony są – przynajmniej częściowo – pozytywnymi postaciami ze zrozumiałą motywacją.

Nie da się przeoczyć motywów znanych z różnych opowieści. W oczy rzuca się choćby "Biblia". Sprawia to, że fabuła wydaje się nam znajoma, a wręcz można się domyślić, co się zaraz stanie. Nie umniejsza to jednak przyjemności płynącej z lektury. Co więcej, pozory potrafią mylić. Znane motywy są dobrze przemieszane z nowymi pomysłami, zaś sposób, w jaki fabuła tworzy spójną całość, sprawia, że z pozoru przewidywalny scenariusz prowadzi do zaskakującego obrotu wydarzeń. Dzięki takiemu zabiegowi nie da się stworzyć dzieła rewolucyjnego, nie odziera go to jednak z oryginalności. Intrygujące koncepcje, ciekawe postacie i trzymająca w napięciu fabuła dają solidną książkę.

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...