przebudzenie_cienie

See

2 minuty czytania

see

Zacząłem 2021 rok od bardzo pozytywnego zaskoczenia – mianowicie obejrzałem serial "See" produkcji Apple. Miał on swoją premierę pod koniec 2019 roku i kompletnie umknął mojej uwadze. Powodów było kilka, a naczelnym był sceptycyzm – bo to tylko "ta produkcja z Jasonem Momoą", znowu jakaś post-apokalipsa, w dodatku dostępna wyłącznie na platformie Apple TV+, która świeci pustkami. Jednakże zakup nowego telefonu od "firmy z jabłuszkiem", która w swej bezdennej "szczodrości" i "innowacyjności" dorzuciła "darmowy" roczny abonament (jedynie za przysłowiowego aj-fona!) na swoją pustawą platformę streamingową, w połączeniu z gorącą rekomendacją najbliższego kumpla sprawiły, że jednak wziąłem serial na warsztat. No i mocno się zdziwiłem, bo to kawał soczystej, dobrej telewizji.

Akcja "See" rozgrywa się przyszłości oddalonej o kilkaset lat. Pewien bardzo złośliwy wirus wybił większość ludzkości, a nieliczni, którzy przeżyli, stali się ślepi. Ślepota jest trwała i przekazywana z pokolenia na pokolenie, koncepcja widzenia czegokolwiek jest legendą. Jednakże ludzkość znalazła sposoby na to, by jakoś egzystować w tym świecie. Śledzimy losy plemienia Alkenny, któremu przewodzi Baba Voss, grany przez Jasona Momoę. Jego żonie, Maghrze, rodzi się para bardzo niezwykłych dzieci obdarzonych wzrokiem. Wkrótce potem plemię musi uciekać przed zagrożeniem w postaci armii królestwa Payan, rządzonego przez despotyczną Królową Kane, która uznaje wzrok za groźną herezję wymagającą palenia na stosach.

see

Całkiem solidny początek, ale co dalej? Za scenariusz odpowiada Stephen Knight, którego dorobek obejmuje seriale "Peaky Blinders" i "Taboo" oraz filmy takie jak "Wschodnie Obietnice" czy "Locke". Historia jest wciągająca, prowadzona pewną ręką, a 8-odcinkowy format sprawia, że nie ma wypełniaczy. Tempo jest zrównoważone, nie ma spadków napięcia, akcja ciągle idzie do przodu. Postacie są wiarygodnie nakreślone i dobrze napisane. Wbrew moim oczekiwaniom Jason Momoa wcale nie dominuje nad innymi aktorami. Wszyscy grają bardzo dobrze – zarówno ci mniej, jak i ci bardziej znani. Jest to ważne, ponieważ w zasadzie większość dialogów jest kręconych z bliska, bardzo intymnie. Oprócz tego mamy również piękne zdjęcia plenerów ukazujące to, jak natura odbiła Ziemię po okresie ludzkiej dominacji. Twórcy włożyli wiele wysiłku w stworzenie możliwie wiarygodnego świata przedstawionego – kultury, obyczajów, ról społecznych czy stylu walki. Wszystko jest dobrze przemyślane i nawet gdy zdarzają się nieliczne niedociągnięcia, to są one ukrywane z wdziękiem. Całość zgrabnie dopełnia świetna ścieżka muzyczna autorstwa Beara McCreary'ego, znanego większości widzów z "Battlestar Galactica".

"See" jest serialem bardzo dobrym, ale nie wybitnym. Mogę go polecić z czystym sercem. Wszystkie jego składowe elementy – historia, gra aktorska, zdjęcia, muzyka – dobrze współgrają ze sobą. Jestem ciekaw dalszego rozwoju wypadków w zapowiedzianym już drugim sezonie, którego kręcenie zostało opóźnione przez pandemię COVID-19. W zasadzie jedyną wadą tej serii jest ekskluzywność, czyli dostępność wyłącznie na platformie Apple TV+.

Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...