riese

Sacred 3 – dziś premiera, pierwsze recenzje

Kwiatów jednak nie będzie, tak samo jak strzelających korków od szampana. Pierwsze recenzje nie napawają optymizmem i rysują przed nami wizję rasowego przeciętniaka, który odcina kupony od lubianej marki. Sama gra bardziej pasowałaby w roli dodatku do "tekturowego pisemka" niż solidnej produkcji, mającej w zamyśle walczyć z branżowymi potentatami.

sacred 3

Ech... i pomyśleć, że u swoich początków marka z godnością wytrzymywała porównania z "Diablo II", będąc o centymetry od zdobycia korony najlepszej gry hack'n'slash. Historia bywa przewrotna.

Na co narzekają krytycy? Według nich do największych bolączek najnowszej odsłony serii "Sacred" należą ubogi system ekwipunku oraz rozwoju postaci, klaustrofobiczny świat, wtórne i irytujące walki z bossami, a także całkowite zerwanie z komputerowym rodowodem na rzecz konsolowych klimatów. Z kolei na komplementy zasługuje świetna oprawa audio-wizualna oraz radość płynąca z niezobowiązującej krwawej łaźni.

Konkludując, jeżeli należysz do żelaznych fanów sagi i zamierzałeś dziś wstąpić do lokalnego sklepu z grami z zamiarem zakupu "Sacred 3", powinieneś zweryfikować swoje plany. Tak naprawdę nie masz tutaj czego szukać, gdyż tytuł zawodzi we wszystkich aspektach, które kiedyś pokochałeś.

Komentarze

0
·
nie wiem, ja tam od kiedy pamiętam miałem dla tej produkcji zarezerwowaną łatkę "allmost diablo"

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...