Otchłań, tom 2

Kacper "Kacpero" Piasecki piątek, 15 czerwca 2018
okładka, Otchłań Księga II,otchłań księga ii

"Cykl demoniczny" Petera V. Bretta to jedno najpopularniejszych fantasy. Seria książek poświęconych walce ludzkości z Otchłańcami zyskała mnóstwo fanów, na dodatek w planach jest jej ekranizacja. Niestety każda historia, nawet najlepsza, ma swój kres. A w tym wypadku końcem jest druga księga "Otchłani".

Sharak ka się rozpoczęła. Arlen i Jardir, którzy raz jeszcze połączyli siły w walce ze złem, ruszają ku Otchłani wraz z kilkoma sojusznikami. Mają prosty, choć niemal niewykonalny cel: zabić Królową Roju, zanim dojdzie do wylęgu. Ich przewodnikiem w tej ekspedycji jest sam Alagai Ka – pokonany i skrępowany, ale nie złamany. Tymczasem ich przyjaciele na powierzchni mają przed sobą równie trudne zadanie. Muszą wytrwać w obliczu atakujących książąt, którzy chcą przygotować tereny pod wylęg. Podołają swoim zadaniom, albo ludzkość czeka kres.

Ukazany świat nadal potrafi zdumiewać. Dzieje się tak za sprawą napotykanych zmian, które postępują wraz z przedłużającą się wojną z książętami. Dostrzegamy kolejne zniszczenia i rozbudowywanie umocnień przez obie strony. Jednak najlepiej zostało to przedstawione podczas wędrówki do Otchłani. Wraz z kolejnymi krokami w krainę wiecznej nocy, gdzie magia jest zawsze obecna i przepełnia wszystko co żywe, doświadczamy następnych niezwykłych zjawisk i cudów, co sprawia, że chętnie się tam zapuszczamy. Efektu dopełniają zagrożenia i pułapki.

W tej części bohaterowie potrafią zaskoczyć jeszcze bardziej, niż do tej pory. Pomimo faktu, iż mieliśmy okazję obserwować ich wszystkich na przestrzeni wielu lat, podczas których stawiali czoła rozlicznym niebezpieczeństwom, ostateczna rozgrywka pozwala im wydobyć pewne cząstki siebie, których dotąd nie byli świadomi. W wyniku tego zabiegu widzimy, jak zaczynają kwestionować to, w co dotąd niezłomnie wierzyli. Robią coś, czego wcześniej byśmy się po nich nie spodziewali.

W wyniku kolejnych wydarzeń przeobrażeniu ulegają również poglądy na magię. Choć wszechobecna, na powierzchni jest spętana licznymi ograniczeniami. Podczas zejścia w trzewia ziemi, ze względu na bliskość Otchłani i gniazda demonów umysłu, limity te zanikają. Spotkania z kolejnymi istotami, a także artefaktami, które w tej krainie ciemności były bardziej wystawione na działanie magii, pokazują iż dotychczasowy opis nie był dokładny. Magia skrywa znacznie więcej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, co ma szczególny wpływ na sposób myślenia postaci. Oznacza to również ogromne niebezpieczeństwo.

Choć to podróż ma większą wartość niż samo dotarcie do celu, to jeśli nie jest on satysfakcjonujący w porównaniu do tego, co przeszliśmy, cała wyprawa na tym traci. Jednak w "Otchłani" nie ma do czego się przyczepić. Historia jest mocna, obfituje w epickie bitwy i przełomowe rozmowy. Są chwile zarówno smutku, jak i triumfu. Mimo że przynajmniej dwa wątki miały pewne braki, to nie są one na tyle duże, by mogły zepsuć ogólne wrażenie. Gorąco polecam.

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...