Nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski poniedziałek, 30 kwietnia 2012
nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Życie wieczne pojawiało się wielokrotnie w powieściach, jednak nigdy nie czytałem książki, która by je potępiała, dlatego „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” tak bardzo mnie zainteresowało. Autor, Drew Magary, stara się w niej pokazać sposób widzenia świata w czarnych barwach oraz zwraca uwagę na trudy życia w nim. A co by było, gdyby każdy był nieśmiertelny? Przyznam, że mnie to pytanie bardzo intrygowało, choć pewne domysły co do zawartości miałem. Sięgnąłem po tę pozycję także dlatego, iż dotyka tematu omijanego przez wiele osób – śmierci.

Książka opowiada o życiu Johna Farella na przestrzeni sześćdziesięciu lat. Jest to swego rodzaju pamiętnik w postaci plików tekstowych, z których wybrano najważniejsze zdarzenia. Znaleziony on został kilka lat po Wielkiej Korekcie i ma być ostatecznym powodem na ponowne zdelegalizowanie leku na starość. Farmaceutyk ten został stworzony w 2019 roku. Jego działanie wygląda mniej więcej tak: podmienia się pewien gen, który powiadamia ciało o procesie starzenia. Jako że informacje o starzeniu nie dochodzą do ciała, człowiek jest wiecznie młody. Oczywiście nadal można zginąć pod kołami samochodu i na wiele innych przypadkowych sposobów. Co się stanie, jeśli ten lek przyjmie większość ludzi na świecie?

Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” została napisana prostym i zrozumiałym językiem. Opisy nie są długie, choć zdarzają się wyjątki, gdzie Drew Magary chciał przedstawić jak najlepiej daną sytuację, co skutkowało dosyć obszernym, ale nie zagmatwanym zobrazowaniem. Pisarz starał się, aby jego książka mogła trafić do jak największej grupy odbiorców i wywrzeć na każdym duże wrażenie spowodowane umiejętnym graniem autora na emocjach. Zabieg udany i nie powoduje uczucia, że książka jest krótka i lekka, choć nie jest także długa i "ciężka" w czytaniu.

Jak już wspominałem, autor przedstawia w książce świat w ciemnych barwach. Czasem jednak trochę za bardzo go „zaciemnia”, ale ten zabieg ma na celu bardziej poruszyć czytelnika, aby przejął się życiem bohatera – Johna Farella. Ma on razem z nim przeżywać straty bliskich, strach, złość i inne emocje. Pisarz doskonale odtworzył te rzeczy i żaden czytelnik nie powinien pozostać niewzruszony, a „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” wryje się każdemu bardzo głęboko w pamięć.

Niesamowity kunszt pokazał także znajomy autora, który zaprojektował okładkę. Przedstawia ona powieszoną śmierć. Doskonale wpisuje się ten rysunek w powieść, a już na pierwszej stronie widnieje napis, oddający jej klimat – „Śmierć to dar od boga”. Przyznam, że po przeczytaniu książki sądzę, iż ten tekst ma sens. Myślę, że czytelnicy po lekturze będą uważali podobnie. Bardzo rzuca się w oczy także objętość książki, która jest idealna. Powoduje ona, że „Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” przyjemnie trzyma się w dłoni, co jeszcze bardziej zachęca do jej kupna.

nieśmiertelność zabije nas wszystkich

Jeśli myślicie, że jesteście tolerancyjni, to jestem ciekaw, czy powieść ta nie zachwieje waszego przekonania. To, co w książce robili ludzie mający do dyspozycji całe życie, wychodzi w moim przypadku poza ramy tolerancji. Największą nietolerancją cieszył się u mnie Kościół Człowieka, w którym głoszono tezę, że człowiek jest bogiem. Dla mnie to była bzdura, ale nie zdziwiłoby mnie, gdyby duża część „nieśmiertelnych” przyjęłaby tę religię, gdyż ofiarowywała dużo darmowych rzeczy (jedzenie, książki itd.), a kapłani byli bardzo pozytywnie nastawieni do ludzi, nie wymagali też pieniędzy, postów czy modlitw. Jedynym wymogiem było dobre traktowanie Bliźnich. Oczywiście sami założyciele tej religii tacy cudowni nie są. Kościół Człowieka to jedno z następstw leku na starość, a trzeba przyznać, że jest ich całkiem dużo i są zadziwiająco wiarygodne.

Śmierć jest w tej powieści częsta. Giną ludzie bliscy bohaterowi, ale także „bezimienni”, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że niektóre osoby zginęły, aby po prostu zamknąć ich wątek. W końcu recenzowana książka to pamiętnik bohatera, więc czytelnik swą wiedzę na temat różnych postaci i zdarzeń czerpie właśnie z niego. Podejrzewam więc, że właśnie dlatego pewne postacie niespodziewanie zmarły.

"Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" jest świetną powieścią, która bardzo mnie zaskoczyła swą wiarygodną zwartością odzwierciedlającą niemal idealnie ludzką naturę, jej dobrą i złą stronę. I właśnie dlatego zasługuje na uznanie i wielu odbiorców. Pozycję polecam każdemu czytelnikowi, bez względu na jego upodobanie dotyczące gatunku książki, gdyż wywrze duże wrażenie na prawie każdej osobie.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...