Zbliża się nowy Mass Effect

1 minuta czytania

the next mass effect

Kiedy miesiąc temu pisałem newsa o remasterze oryginalnej trylogii "Mass Effect" żartobliwie rzuciłem, że kiedy nie wiadomo, w którym kierunku poprowadzić serię zawsze można wrócić do korzeni. Nie spodziewałem się jednak, że Bioware weźmie sobie moje słowa do serca. Trailer nowego "Mass Effecta" innowacyjnie nazwanego "The Next Mass Effect" przebudził we mnie dawno zapomnianą nostalgię. Zew Żniwiarzy, zniszczone Przekaźniki Masy, motyw Vigila pobrzmiewający w tyle, starsza i mądrzejsza Nie-Liara przemierzająca lodową planetę, aby znaleźć kawałek pancerza z numerem N7... Wszystko jest na swoim miejscu. Miejmy tylko nadzieję, że nowa seria nie skończy jak "Terminator: Genisys" i "Mroczne Przeznaczenie".

Komentarze

0
·
Czyli jednak kontynuacja trylogii, a nie Andromeda 2. Czuje się nieco rozczarowany, ale równocześnie nie mogę powiedzieć, że jestem jakoś bardzo zaskoczony. Andromeda nie przyjęła się dobrze. Większość fanów ME wylewało na nią pomyje i żądało powrotu dawnych bohaterów. Dlatego taka a nie inna decyzja EA , zrobiona pod publikę wcale nie dziwi.
Ciekawi mnie czas akcji nowej części. Asari żyją przecież bardzo długo. Nowa część może się toczyć kilka lat, kilkadziesiąt lat, a nawet kilkaset lat po trylogii. Trzystuletnia Liara wciąż może wyglądać młodo. Choć odnoszę wrażenie, że na zwiastunie była dużo starsza niż w ME3.
Z drugiej strony zastanawiam się nad tym jak połączyć nową część i obecność Żniwiarzy. Widzę tylko dwa rozwiązania:

1) Teoria Indoktrynacji. Uwielbiana przez wielu fanów, ale znów nie przeze mnie. Zawszę uważałem, że za dużo w niej dziur logicznych i naciąganych faktów. Tym niemniej Bioware może ją oficjalnie potwierdzić i kontynuować fabułę w miejcu w którym Shepard został marionetką Zwiastuna.

2) Uznać zniszczenie za kanoniczne zakończenie. Tyle tylko, że nie skończyło się to tak jak było pokazane. Owszem użycie Tygla zniszczyło przekaźniki masy i sporą część armady Żniwiarzy, ale okazało się, że jednak nie wszystkich. Zniszczeniu uległa także Ziemia, na której eksplozja Cytadeli wywołała epokę lodowcową. Tak więc wojna wciąż trwa, ale bez przekaźników masy siły najeźdźcy zostały znacznie spowolnione. Jest jednak druga strona medalu, rasy organiczne są zbyt rozproszone i oddalone od siebie aby stawić skuteczny opór. Tymczasem Liara udaje się na pokrytą lodem i śniegiem Ziemię desperacko próbując odszukać Sheparda.
0
·
Może zrobią tak jak w "Deus Ex: Invisible War" i połączą wszystkie zakończenia w jedno?
0
·
Powiedziałbym, że to niewykonalne ponieważ "zniszczenie" i "synteza" się wzajemnie wykluczają...Ale skoro w DE: IW dali radę to czemu nie w ME...

Dodaj komentarz

Wczytywanie...