riese

Ostatni dzień przedsprzedaży Wiedźmin. Córka płomienia

córka płomienia

Premiera już 14 sierpnia, czyli dzisiaj mamy ostatnią okazję do tego, by zakupić w przedsprzedaży czwarty tom komiksowych przygód sławnego Białego Wilka – "Wiedźmin. Córka płomienia". Czy warto sięgnąć po nowe przygody Geralta?

Jeśli zależy nam na kontynuacji serii, która dobrze prezentuje się na półce, to wybór jest oczywisty, zaś całą reszta może trochę kręcić nosem, bowiem za najnowszym tomem stoją nieznane wcześniej autorki – Aleksandra Motyka oraz Marianna Strychowska. Tym samym możemy spodziewać się nieco innego podejścia do przedstawienia przygód sławnego Geralta z Rivii. Biały Wilk spotyka znajomego, który prosi go, aby wiedźmin zajął się bestią nękającą córki mężczyzny. Zwykła z pozoru misja prowadzi aż do Novigradu, gdzie nasz ukrywający swoją tożsamość bohater trafia na dwór szalonego władcy, żądającego od niego zdobycia głowy sławnego zabójcy o imieniu... Geralt z Rivii. Wiedźmin wplącze się w dworskie intrygi i jak zwykle, oczywiście przy okazji, rozwiąże niejedną tajemnicę.

Póki co przedpremierowe recenzje nie stawiają "Córki płomienia" w wyjątkowo korzystnym świetle, ale z dodatkowymi opiniami należy zaczekać do jutrzejszej premiery. Jeśli komiks zamówicie jeszcze dziś, licząc się rzecz jasna z faktem, iż wysyłka nastąpi dopiero 14 sierpnia, to wydawca kusi rabatem, wołając za ten tom jedynie 27.99 PLN przy sugerowanej cenie 39.99 PLN. Co ciekawe, poprzedni tom wyceniono na blisko 50 PLN. Okazja... czy też ostrzeżenie?

Komentarze

0
·
Raczej to pierwsze. Primo, faza na wiedźmińskie klimaty i przygody Geralta trochę już zmalała od czasu premiery gry. Hype pewnie znowu nakręci serial Netflixa, o ile będzie dobry. Secundo, z tego co widzę ten tom jest krótszy o jakieś 20-30 stron od poprzednich tomów, więc stąd delikatnie niższa cena. Koniec końców - uczciwie
0
·
Powiedziałbym, że typowa promocja w internetowej księgarni (trzeba też doliczyć wysyłkę). Seria jednak raczej dobrze się sprzedaje ze względu na markę, bo nie na jakość. Co prawda oceniam po dwóch tomach, ale są one bardzo odtwórcze i gdyby to nie był "Wiedźmin", to bym nie interesował się kolejnymi odsłonami.

Podobny efekt można zaobserwować w przypadku "Ricka i Morty'ego", bo komiksowa wersja tej serii też niczego nie urywa w przeciwieństwie do genialnego pierwowzoru.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...