Komiksy

Hrabstwo Harrow #4: Rodzina – recenzja komiksu

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: wtorek, 25 września 2018
hrabstwo harrow: rodzina

Czwarty z ośmiu tomów serii – czy to najwyższa pora, żeby wprowadzić główny wątek, który będzie skłaniał czytelników do dalszej lektury? Cullen Bunn odpowiada przecząco.

"Niezliczone duchy" i "Siostry" dotyczyły pochodzenia bohaterki. Jej geneza powraca również w "Rodzinie", ponieważ pojawia się grupa postaci podająca się za rodzinę protagonistki. Tylko jak wiedźma, która po śmierci narodziła się w nowym ciele, może mieć rodzinę?

Dokładanie kolejnej cegiełki w temacie "Kim jest Emmy?" to nie najlepszy pomysł. Album sprawia wrażenie początku historii – a przecież wyznacza koniec połowy serii. To dziwne zjawisko – tak jakbyśmy przeczytali trzy trochę inne, choć powiązane ze sobą wstępy, i zbiór opowieści ("Węże"). Za długo trwa ten rozbieg. Potencjał na zmianę był, tylko że scenarzysta zbyt krótko prowadzi wątki w poszczególnych tomach. One nie mają szansy dobrze wybrzmieć, bo szybko się kończą. Tak było w "Siostrach", podobnie wyszło w "Rodzinie".

Postacie należące do "rodziny" Emmy prezentują się ciekawie. Każda z nich to unikalna sylwetka – mająca inne zdolności, może i inną osobowość. Tego ostatniego w pełni nie ocenię, bo występują krótko, niewielki jest ich udział w historii i nie mamy szansy naprawdę je poznać. Czwarty tom daje tylko więcej informacji, ale właściwie... co z tego?

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...