Saga Winlandzka #02

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski czwartek, 19 lipca 2018
saga winlandzka #2

Makoto Yukimura w drugim tomie "Sagi Winlandzkiej" zemstę Thorfinna chwilowo odsunął na bok, żeby rozbudować świat i postacie oraz dodać nowe wątki. Zrobił to tak dobrze, że seria nie opiera się już na jednym bohaterze – zyskuje m.in. Askeladd.

Podziw budzi zwłaszcza przemyślane przenoszenie ciężaru historii z jednostki na większą grupę, nawet cały kraj. To czuć już od pierwszych retrospekcyjnych stron, które chwytają za serce losami pojedynczych ludzi, a z drugiej strony obrazują zaledwie jeden z ataków Wikingów na angielskie wioski. Dalej jest podobnie – bitewne starcia czy oblężenia mają duży rozmach, ale w tłumie walczących wyróżniają się pewne postacie, a i nieraz przysłuchujemy się zwykłej, humorystycznej rozmowie wojowników, którzy przykładowo głowią się nad tym, co to miłość.

W efekcie o fabule można mówić jako epickiej, a z postaciami bardzo łatwo się wiążemy, nawet jeśli ich zachowanie nie jest godne pochwały. I to kolejna przyczyna świetności "Sagi Winlandzkiej" – świat XI wieku został przedstawiony realistycznie, bez niepotrzebnego ułagadzania nordyckich wojowników. Dokonują oni grabieży, gwałtów, mordów, zabijają nawet dzieci. Takie sceny poruszają i zapadają w pamięć. To rzeczywistość, w której silniejsi wygrywają, a wśród głównych bohaterów trudno wskazać kogoś dobrego. Nawet gdy ktoś nie bierze udziału w bestialskich czynach, to jednak bezczynnie się temu przygląda, nie okazując sprzeciwu.

Nowe wątki i odkryte tajemnice kierują historię na inne tory. Po pierwszym tomie mogłoby się wydawać, że opowieść będzie koncentrowała się głównie na zemście Thorfinna, ale ona z perspektywy czytającego traci na znaczeniu (dla samego Thorfinna jest inaczej, co pokazuje, jak bardzo owładnęła go żądza pomsty). Druga odsłona serii w większym stopniu przedstawia ekspansję Wikingów w Anglii. Dodatkowo stawia przed bohaterami mocnego rywala, dzięki czemu z większym zainteresowaniem śledzi się wojenną rywalizację, w której liczy się nie tylko siła armii, lecz także zmysł taktyczny przywódców obu stron. Wynik wcale nie wydaje się oczywisty.

saga winlandzka #2

Autor zadbał również o kilka zwrotów akcji, które napędzają wydarzenia i rysują coraz mniej jasną przyszłość. Bardzo trudno określić, kiedy postacie mówią prawdę, a kiedy kłamią na potrzeby swojego rzeczywistego planu, skrywanego przed innymi. Relacje też nie są jednoznaczne, różnie może się zakończyć wątek zemsty. W końcu Thorfinn spędził wiele lat u boku Askeladda. Czy w takim przypadku zdoła go zabić, gdy nadejdzie właściwy moment? Czy wróg nie stał się dla niego kimś na wzór ojca? Łączy ich bardzo specyficzna więź.

Pomimo krwawych scen i motywu brutalnych Wikingów w "Sadze Winlandzkiej" wciąż znajduje się miejsce na humor. Żartują sobie żołnierze, inne postacie też bywają przedstawiane z zabawnej strony, zarówno za pomocą dialogów, jak i rysunku (przesadzone reakcje). Warto dodać, że na fabule piętno odciskają również motywy religijne – nordyckie wierzenia kontra chrześcijaństwo, które w oczach nordyckich wojowników może wydawać się dziwne. Twórca zadbał jednak o inne spojrzenie na ten temat, spojrzenie samych chrześcijan. W przypadku ilustracji nie ma żadnych zmian. Chwilami są krwawe, ale innym razem działają rozluźniająco, starcia zaś zawsze mają właściwy rozmach.

saga winlandzka #2

"Saga Winlandzka" staje się coraz lepszą serią. To doprawdy świetna rozrywka (tylko dla dorosłych), która wciąga i cały czas emocjonuje. Na ponad czterystu stronach dzieje się niemało, autor nadaje fabule nowy kierunek, prezentuje następne postacie, ale nie zapomina o "starych". Jeśli jesteście głodni wikińskiej sagi, w której nie dochodzi do upiększania bohaterów, koniecznie sięgnijcie po tę serię. Nic dziwnego, że okazała się hitem, skoro na warsztat wzięto chwytliwy temat (Wikingów) i zajęto się nim wprost wyśmienicie.

Dziękujemy wydawnictwu Hanami za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9,25 Średnia z 2 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...