Cyann #3: Korytarze Międzyczasu. Łagodne świty Aldalaranna

Marcin "Amaro" Martyniuk poniedziałek, 15 stycznia 2018
Cyann: Korytarze Międzyczasu. Łagodne świty Aldaranna

Istnieją autorzy na tyle rozpoznawalni, że ich dziełom nie potrzeba właściwie już żadnych rekomendacji. Jednym z nich z pewnością jest Francois Bourgeon.

Cyann wciąż podróżuje na statku z wesołym kucharzem oraz jego zwierzątkiem. Bohaterka postanawia odwiedzić rodzinną planetę, aby odnaleźć siostrę o imieniu Azurea. To jednak tylko jedna z niezwykłych podróży, jakie odbędzie protagonistka w albumie kończącym ten świetny cykl.

Początek opowieści zawartej w trzecim wydaniu zbiorczym z powodzeniem można określić jako leniwy. Pokaźna ilość dialogów z rozbudowanymi kwestiami w dużym stopniu spowalniają powrót do świata "Cyann", lecz jest to jedynie bolączka kilkunastu stron otwierających album. Po ich przebrnięciu natężenie rozmów co prawda spada tylko minimalnie, ale są one dużo istotniejsze dla rozwoju fabuły i – co szczególnie ważne – angażują także na poziomie emocjonalnym.

W dalszej fazie dzieje się znacznie więcej, mimo iż to właśnie ostatnie części opowieści są w największym stopniu ukierunkowane na wywołanie refleksji. Panowie Bourgeon oraz Lacroix na przestrzeni całej historii – oryginalnie podzielonej na sześć części – umieszczali Cyann w różnych sytuacjach, by ta na oczach czytelników miała okazję nabrać większej pokory, zacząć szanować i doceniać innych ludzi, a nade wszystko nie traktować życia wyłącznie jako okazji do zabawy. Ewolucja bohaterki jest bardzo widoczna, jednak pozostałe postacie są już słabiej zarysowane. Oczywiście parę z nich jak chociażby Azurea wciąż potrafi zaciekawić, ale raczej nikt więcej nie zostanie z nami po odłożeniu albumu na półkę. Cykl, który początkowo mógł zdawać się jedynie awanturniczą opowiastką w oryginalnym świecie, okazał się nadspodziewanie wciągający. Niezwykłość przedstawionej rzeczywistości w smakowity sposób łączy się z osobistą historią bohaterki oraz pięknymi grafikami, którym należy się oddzielny akapit.

Cyann: Korytarze Międzyczasu. Łagodne świty AldarannaCyann: Korytarze Międzyczasu. Łagodne świty Aldaranna

Pierwszy tom wydania zbiorczego "Cyann" od samego otwarcia wręcz atakował planszami drobiazgowo wypełnionymi niesamowitą scenerią miast. W porównaniu do niego komiks kończący cykl wypada znacznie słabiej, ale wciąż, szczególnie w drugiej połowie, jest czym nacieszyć oczy. Całe strony poświęcone np. statkowi czy panoramy niezwykłych miast pozwalają poczuć, że oto jesteśmy świadkami czegoś doprawdy epickiego. Jedynym zastrzeżeniem, dotyczącym zresztą całej serii, jest nikła dynamika postaci. Krótko mówiąc, niezależnie od czynności bohaterów, są oni przedstawiani do bólu statycznie. Jednak łatwo przymknąć na to oko dzięki wymienionym wcześniej zaletom oprawy.

Duet Bourgeon i Lacroix w ciekawy sposób wieńczy historię krnąbrnej i lekkomyślnej Cyann, która wyraźnie dojrzała na oczach czytelnika. Jej opowieść dobiegła końca i okazała się jedną z najlepszych zdobyczy komiksu frankofońskiego. Warto się z nią zapoznać, nawet jeżeli zwykle nie sięgacie po europejskie pozycje.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników -- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...