viron-wyrocznia

Odrodzenie #1: Jesteś wśród przyjaciół

Marcin "Amaro" Martyniuk poniedziałek, 6 listopada 2017
Odrodzenie: Jesteś wśród przyjaciół

Ile to już razy ludzie ginęli na kartach komiksu i później powracali do świata żywych, wzbudzając niezdrowe sensacje i czyhając na mózgi "zwykłych" osób? Jednak tym razem powrót zza grobu wygląda inaczej.

Tim Seeley, scenarzysta komiksów "Wieczny Batman" oraz "Wieczni Batman i Robin", w przypadku "Odrodzenia" nie zwleka z nakreśleniem przedmiotu opowieści. Już po przebrnięciu kilku pierwszych stron dowiadujemy się o istnieniu powracających do życia zmarłych. Nazywani są Odrodzonymi i - co szczególnie ciekawe - w większości przypadków koegzystują z resztą społeczności niemal jak normalni ludzie. No właśnie - w większości.

Główna bohaterka, Dana Cypress, za sprawą przełożonego i swojego ojca w jednym trafia do Zespołu Do Spraw Odrodzonych. Już przy okazji pierwszego śledztwa będzie miała okazję przekonać się, że niektórzy Odrodzeni zachowują się osobliwie.

Historia rozwija się na kilku płaszczyznach. Oczywiście dochodzenie odgrywa ważną rolę, ale nie mniej istotny jest wątek obyczajowy. Trudna więź Dany z surowym ojcem, zaniedbywanie bliskich z powodów zawodowych czy w końcu relacje między innymi postaciami niejednokrotnie przebijają się na pierwszy plan. Dzięki temu bohaterowie nabierają potrzebnej głębi, a cała opowieść ciężaru i przygnębiającej atmosfery. Można więc wybaczyć scenarzyście, że podobne motywy widywaliśmy już wielokrotnie i tu niczym szczególnym się nie wyróżniają. Są po prostu solidnie skonstruowane i pasują do zastanej w komiksie sytuacji.

Odrodzenie: Jesteś wśród przyjaciół

Dobrym ruchem ze strony Seelaya okazał się sposób zaprezentowania Odrodzonych. Nie są to zombiaki, których można byłoby się spodziewać. Mimo prowadzenia normalnego życia, wielu podchodzi do nich nieufnie, co na dłuższą metę powinno doprowadzić do kolejnych ciekawych wydarzeń. Póki co tkwi w tym elemencie potencjał, ale został on jedynie napoczęty. Opowieść rozwija się dosyć szybko, a scenarzysta częstuje czytelników tylko scenami mającymi znaczenie dla fabuły lub kreacji postaci. Wciąż jednak trudno pozbyć się wrażenia, że to dopiero wprowadzenie, którego zadaniem było nakreślenie kilku ważnych wątków, nie zaś udzielanie odpowiedzi na pojawiające się pytania. A pytań, również tych dotyczących innych tematów niż Odrodzonych, nie brakuje.

Mike Norton stworzył mroźne miasteczko, dzięki czemu sceneria i klimat utrzymany w opowieści przypominają ten znany z serialu "Fargo". Chłodne kolory bardzo dobrze odwzorowują charakter "Odrodzenia". Warto przy tym nadmienić, że kreska Nortona nadała twarzom bohaterów prawdziwych emocji, zaś rysownik nie stroni też od brutalniejszych kadrów, wywierając dobre efekty.

Odrodzenie: Jesteś wśród przyjaciółOdrodzenie: Jesteś wśród przyjaciół>

Seeley i Norton przyzwoicie rozpoczęli serię, w której jest potencjał na dobry kryminał z silnymi wątkami obyczajowymi i mroźnym klimatem jakby odciętego od świata miasteczka. Jeżeli tylko scenarzysta będzie rozkręcał fabułę w obecnym tempie, to o jakość następnych tomów nie powinniśmy się obawiać.

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 7  
Ocena użytkowników 7 Średnia z 2 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...