Inne » Newsy

Inne

Steam grozi usunięciem konta!

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: wtorek, 7 sierpnia 2012

Steam wprowadził kontrowersyjne zmiany w regulaminie – zakaz składania pozwów zbiorowych i zmianę z kupowania gier cyfrowych na ich subskrybowanie. Jak nie trudno się domyślić, nie każdy był zadowolony ze zmian, a bez akceptacji nowego regulaminu nie można korzystać ze Steama. A co jeśli odrzucę regulamin? Zostanie mi usunięte konto ze wszystkimi grami.

steam

Użytkownik urquan zdradził, że po zapytaniu obsługi Steama, czy będzie mógł korzystać ze swojego konta i gier, jeśli odrzuci zmiany w regulaminie, dostał odpowiedź, że jego konto zostanie dezaktywowane, profil wyczyszczony wraz z historią płatności. Z gier nie będzie mógł korzystać i nie będzie można ich ponownie aktywować, a konto nie będzie można przywrócić.

steam

Tak ostra reakcja Valve na pewno dziwi. W takich chwilach aż trudno krytykować piratów, bo oni nie mają takich problemów jak gracze kupujący gry – nie muszą zmagać się z zabezpieczeniami oraz akceptować zmiany w regulaminie Steama pod groźbą usunięcia konta i gier, których na tą platformę jest sporo.

Komentarze

Krix · wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:14
0
To chyba powiązane jest z tym co ostatnio w CDA było. Ktoś w sądzie przegrał coś. Efektem tego jest stwierdzenie iż dzieło cyfrowe jest na równi z dziełem fizycznym co powoduje iż można je sprzedać. Steam dostałby nagle po tyłku (i portfelu na nim) jakby musieli opracować handel używanymi grami na swoim programie. Teraz chcą widać się zabezpieczyć iż są tylko wypożyczalnią gier.
krzyslewy · wtorek, 7 sierpnia 2012, 18:25
0
A, co do tego to Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarządził, że można sprzedawać gry cyfrowe. Ale faktem jest, że kontrowersyjną zmianą jest także zakaz pozwów zbiorowych. Znacznie ułatwi to życie Valve.
Gość_* · wtorek, 7 sierpnia 2012, 19:02
0
No to teraz wiem dla czemu były takie promocje na tej platformie.
Jeżeli wraz ze zmianą regulaminu zmienią się ceny na nisze, to jeszcze ujdzie. A jeśli ceny nie spadną, to wróże powolny koniec steam'a. Natomiast przeciwnicy cyfrowej dystrybucji mają "dzień dziecka". Hmm... Ciekawe czy można pozwać ich o tak drastyczną zmianę regulaminu
Hassan' · wtorek, 7 sierpnia 2012, 20:10
0
Subskrybcja kojarzy mi się nieprzyjemnie z abonamentem. Czy to oznacza, że moje prawie 200 tytułów, które posiadam na steamie, nie są tak naprawdę moje? Meh.

[Dodano po minucie]

Ale tak teraz zajrzałem i prócz update'u do Magicki (yaaay, olimpijskie szaty magów!) nic do bezwzględnego zaakceptowania mi nie przedstawiono.
Bishin · wtorek, 7 sierpnia 2012, 20:27
0
Ahoj i butelka rumu, http://www.youtube.co...?v=IBH4g_ua5es

Kpina, dobrze że na stimie mam tylko DotA2.
Gość_Pimpuś Sadełko* · wtorek, 7 sierpnia 2012, 20:46
0
A co, jeśli wirtualne pieniądze na koncie bankowym nie są tak naprawdę moje, tylko należą do programisty, który zrobił stronę banku? :O
Hassan' · wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:10
0
A co jeśli mój komputer nie jest mój, tylko chińczyka, który go zrobił?

Ta sama błędna logika.
Sosna · wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:32
0
Nigdy nie kupiłem niczego na steamie i jestem z tego zadowolony, dobra mam kilka tytułów zarejestrowanych na steamie, ale w wersji pudełkowej, jeżeli za jakiś zaczną utrudniać mi życie i wmawiać, że pudełko z grą na mojej półce jest tylko wypożyczone to ściągnę do tego cracka i wypnę się na nich.

Właśnie dlatego nic mnie nie przekona do kupowania wersji cyfrowych, to wszystko to tylko dane na moim koncie internetowym, które w każdej chwili mogą zniknąć bez podania przyczyny.

No i o co chodzi z zakazem pozwów zbiorowych, była do tego jakaś specjalna procedura wewnątrz steama? Jeżeli nie to jakim prawem mogą zakazać nam tego?
Hassan' · wtorek, 7 sierpnia 2012, 21:57
0
Tylko, że w tym momencie ani ja ani nikt z moich znajomych nowego regulaminu, ani informacji o zmianie regulacji nie dostał.

Sprawa może tyczyć się tylko amerykanów, na przykład.

Dystrybucja cyfrowa jest dla mnie bardzo wygodna, a jeśli już mam się godzić na jakiś DRM (a w dzisiejszych czasach, jeśli chcę korzystać z multiplayera w grach to nie mam innego wyboru), mając wybierać między UPlay, który ostatnio okazał się być dziurawy i podatny na atak, GFWL, które jest spazmem szatana albo Origin, który jest spazmem chciwej korporacji, wybiorę steama. Mam go już od prawie 3 lat, nigdy nie miałem z nim żadnego problemu, a support, w porównaniu do innych supportów z podobnych temu serwisów jest nawet troszkę pomocny.

Nie mówiąc o tym, że platforma rozwija się w dobrym kierunku (pomijając te tutaj rewelacje, które jeszcze się na mnie nie odbiły), wprowadza coraz więcej funkcjonalności, takich jak out-of-game trading i workshop, nie mówiąc o obsłudze poważniejszych tytułów f2p. Do tego te promocje. Miodzio.

Jedyna wada so far, to nieszczęsny tryb offline i za mało update'ów do Team Fortressa 2ki. A to, jak wiemy, wszystko wina steama.

No i jeszcze miły w użytku overlay i system statystyk - korzystaliście kiedyś z tej abominacji, którą jest overlay origina? Nigdy więcej powiadam. Dzięki steamowi mogę wiedzieć ile godzin życia zmarnowałem na granie i jakie odblokowałem osiągnięcia. Wtedy czuję się doceniony!

[Dodano po 9 minutach]

Z tego co czytam na SPUFie (Steam Public User Forums), zakaz pozwu zbiorowego wprowadzili, żeby zabezpieczyć się przed taką akcją jaką zmalowali sony ich klienci po wpadce z zabezpieczeniami.

[Dodano po 2 minutach]

Cytat


Quote: Originally Posted by kijib Can someone translate so I understand how this affects me?

If you're in Europe it means nothing

If you're in America, and a 'typical' Steam user your impact is effectively zero

If you're an American ambulance chasing lawyer, it means you can't sue the pants off a company, take all the money, and leave the Steam users who were part of the class action each with the awesome prize of a giftable copy of HL2 and L4D



Czyli miałem rację - zmiana tyczy się tylko amerykanów.
Bishin · wtorek, 7 sierpnia 2012, 22:13
0

Cytat

Jedyna wada so far, to nieszczęsny tryb offline i za mało update'ów do Team Fortressa 2ki. A to, jak wiemy, wszystko wina steama.


Mała wina updatów na TF2 jest prosta i oczywista. Dota2.
Hassan' · wtorek, 7 sierpnia 2012, 22:16
0
Raczej tego, że Valve nie uznaje szefów i robią coś jak im się zachce. Do Doty2 zrekrutowali już kontrybutorów od TFa i to też oni robią nowy content do gry, nie programiści. Co robi tak naprawdę Valve, nikt nie wie.
Tom21 · środa, 8 sierpnia 2012, 13:23
0
Tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego. Żeby zamienić "kupowanie gier" na kupowanie "prawa do korzystania z gier", co w praktyce oznacza że nie należy ona do ciebie i wcale jej nie kupiłeś tylko "tymczasowo" kupiłeś pozwolenie na korzystanie z niej. Według mnie w końcu twórcy dostaną mocno po dupie, gdy zobaczą drastyczny spadek liczby kupionych egzemplarzy. Szykuje się kolejny kryzys. Tylko tym razem w branży gier xD
Tom21 · środa, 8 sierpnia 2012, 13:27
0
A tak przy okazji to w Europie raczej nie wprowadzą klauzuli a pro po zakazu pozwu zbiorowego. Było by to niezgodne chyba(nie jestem w 100% pewien) z konstytucją wielu państw Europy a na pewno z prawem UE.
Krix · środa, 8 sierpnia 2012, 20:51
0
Wiecie... tak po prawdzie to co kupujemy w pudełku też nie jest nasze. Na początku musimy zatwierdzić umowę w której są określone warunki korzystania z programu. Bez tego zatwierdzenia nie pogramy (tak wiem mało kto to czyta). Podpisana licencja zezwala na korzystanie a nie posiadanie tytułu. Tak skonstruowane umowy mamy chyba już od lat. To co posiadamy to płytę na półce. Zawartość jest nam wypożyczona na warunkach.
Arcodes · środa, 8 sierpnia 2012, 21:59
0
Ja chyba bym to zaakceptował (póki co nie mam konta na steamie) ale pod kilkoma warunkami:
- ja wyznaczam ile instalacji (czy jak tam to się nazywać będzie, oczywiście tutaj wykluczam ilość odpaleń gry, albo nie daj Boże jeszcze kupowanie czasu przez ile w daną grę będę mógł grać) zakupuje
- cena odpowiednio niższa (ok. 10-20% dzisiejszej ceny)
- możliwość przedłużenia/ dokupienia instalacji

Uchroniło by to np. mnie przed zakupem za 60+ zł gry, która okaże się (dla mnie) jakimś gniotem, którego nawet nie skończę(z doświadczenia). Z drugiej strony tak naprawdę to do ilu gier wracamy częściej niż raz? Sądzę, że nie wiele. Na pewno zmusiło by to developerów do jeszcze głębszego dopracowywania swoich gier, bo po prostu ludzie kupili by raz za grosze i jak gniot to nara.
Sosna · środa, 8 sierpnia 2012, 22:06
0
To wyobraź sobie teraz sytuację, że przeinstalowujesz system, gdyby wykupywało się liczbę instalacji to byłby spory dylemat. Oj cieszę się że lat mi powoli przybywa i coraz mniej ciągnie mnie do tych gier, bo już od dłuższego czasu idzie to wszystko w złą stronę.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...