szczury_wroclawia_szpital

BioWare ujawni swój nowy projekt na gali „VGA”

Impreza „Spike Video Game Awards” przeistacza się powolutku w swoistą odpowiedź branży elektronicznej rozrywki na galę oscarową. O ile z perspektywy prestiżowej można polemizować z powyższą tezą (bo jest kilka bardziej renomowanych nagród growych, które wzbudzają mniej kontrowersji), to pod względem przepychu ciężko jest komukolwiek z nią konkurować.

greg zeschuk, ray muzyka, casey hudson, vga 2010

„VGA” zbiera do kupy śmietankę przemysłu gier komputerowych, multum gwiazd z pierwszych stron gazet (Samuel L. Jackson, Snopp Dogg, Neil Patrick Harris czy Guillermo del Toro) wyrażających się ciepło o tej rozrywce oraz przepych związany z tą gałęzią kultury, która wciąż się rozrasta. Jest widowiskowo, lecz również elegancko. Oglądamy zarówno interesujące występy artystyczne, po których można zaklaskać w dłonie z zachwytu, jak i suche dowcipy prowadzących doprowadzające do szewskiej pasji. Najważniejsze są jednak ogromne emocje, które wywołuje wyczekiwanie na smakowite informacje. Utarło się bowiem, że na gali „Spike TV” potentaci branży elektronicznej rozrywki po raz pierwszy ujawniają szerszej publiczności projekty, które będą nadawać ton globalnemu rynkowi przez najbliższe dwanaście miesięcy.

Rok temu Todd Howard niespodziewanie wyskoczył z „The Elder Scrolls V: Skyrim”, a BioWare oficjalnie potwierdził prace nad „Mass Effect 3” – trudno będzie to przebić. Jak jednak zapowiadają organizatorzy gali, na kolejnej edycji „VGA”, która odbędzie się już 10 grudnia, nie zabraknie niespodzianek.

video game awards 2011

Jedną z nich jest ujawnienie świeżej marki, nad która obecnie pracuje nowy oddział BioWare. Spekulacje mają to do siebie, że można popuścić wodze wyobraźni, ale skoro biorą się za to zupełnie inni ludzie niż Mike Laidlaw czy Fernando Melo, to raczej możemy wykreślić „Jade Empire II” i „Dragon Age III”. Problem jednak w tym, że wtedy całość zamienia się w jedną wielką niewiadomą, gdyż w rozlicznych wywiadach Kanadyjczycy nigdy nie wspominali o otwartych planach stworzenia innych tytułów niż powyższe. Hm… cytując klasyka – „Fascynujące”. Jedyne, co przychodzi mi na myśl, to chęć próbowania sił w nowym gatunku, lecz to byłby ryzykowny ruch.

Co myślicie?

Komentarze

0
Gość_Brumm* ·
Słabość ich ostatniego tytułu tłumaczono głównie brakiem czasu lub/i środków na dopieszczenie dzieła. To chyba nie najlepszy czas, by tworzyć nową markę. Ktoś mógłby pomyśleć, że rozmieniają się na drobne.
Możliwe że mają genialny pomysł na grę, którym pragną się podzielić jak najszybciej ze światem, RTS z elementami RPG? Symulator lotu... z elementami RPG? Bo przecież nie FPS... z elementami RPG, przecież takie już są. Hmm, jakie to ciekawe... nie mogę się doczekać kolejnej porażki BW a szczególnie EA
0
·
Mieć mało czasu, a mieć dużo ludzi to dwie różnice. Są osoby, które mogą tworzyć jedną grę, ale inne będą przeszkadzali, bo nie będą mieli nic do roboty, więc zajmują się inną grą. Jest takie przysłowie "Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść".

Liczę, że to będzie NwN3 lub inna gra, ale chciałbym, aby jak najwięcej o niej opowiedzieli i żeby nie była to ściąga z innych gier Bioware tak jak to jest między serią "ME" i "DA" - zbyt dużo podobieństw. Chciałbym, aby było to coś nowego, najlepiej RPG w czasach średniowiecznych nastawionych na pokazanie tej właśnie epoki. Lokacje by wyglądały swojsko (ja w "Trzech muszkieterach 3D), oczywiście wszystko jako fantastyka.
0
·
A mi się marzy CRPG podobny do Baldur's Gate'a. Chętnie bym zobaczył też Neverwinter Nights III w wykonaniu Bioware ale cóż ewentualnie może być jakiś ciekawy,wciągający i posiadający dopracowaną fabułę i świat CRPG.
Echh marzenia

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...