posiadlosc

Haven

3 minuty czytania

"Haven" jest grą o miłości i związkach. Na początku poznajemy chłopaka i dziewczynę – Kay oraz Yu. Zakochani bohaterowie są uciekinierami z autorytarnego reżimu zwanego Apiary. Żyją na pokładzie Nest, małego statku kosmicznego, na planecie Source, złożonej z setek małych latających wysp. Ich idylla nie trwa wiecznie. W wyniku bardzo niefortunnego zbiegu okoliczności Nest zostaje poważnie uszkodzony. Yu i Kay muszą zatem naprawić swój statek i przy okazji rozwikłać tajemnice planety, na której zdecydowali się ukryć.

Haven

Rozgrywka jest przyjemna i w zasadzie niezbyt wymagająca. Sprowadza się do eksploracji kolejnych wysp i okazjonalnej walki. Kluczową umiejętnością naszych bohaterów jest szybowanie tuż nad powierzchnią ziemi (chodzenie jest NUDNE). Jest to możliwe dzięki wszechobecnemu Flow – energii napędzającej świat przedstawiony. Występuje ona w postaci nici, po których możemy podróżować i naładować nasz zasób. Przemieszczanie się po nich bywa wymagające i ma w sobie coś z gier zręcznościowych. Wiele z nich zaprowadzi nas do ukrytych lokacji z rzadkimi fantami. Flow umożliwia również oczyszczanie wysp z tajemniczej czerwonej materii zwanej Rust. Zdobywamy dzięki temu kryształy, które można wykorzystać do tworzenia przedmiotów. Są one także kluczem do naprawienia naszego statku. Z zebranych roślin gotujemy posiłki lub szykujemy lekarstwa. Wraz z postępem fabuły bohaterowie otrzymują nowe umiejętności. Zbieramy również punkty doświadczenia (tutaj będące "punktami relacji") wygrywając starcia z przeciwnikami oraz jedząc posiłki. Gdy zbierzemy ich wystarczająco dużo, rosną parametry naszych bohaterów. Na sposób rozwoju postaci nie mamy wpływu.

HavenHaven

Na wyspach zanieczyszczonych Rust natkniemy się na zakażone zwierzęta, które możemy pokonać w walce i uzdrowić. System walki przypomina te znane z niektórych z japońskich gier RPG. Kontrolujemy Yu i Kay jednocześnie (lub osobno, jeśli gramy w trybie kooperacji). Starcia sprowadzają się do ładowania jednej z czterech możliwych akcji – ataku wręcz, ataku dystansowego, obrony oraz pacyfikacji. Yu i Kay mogą wykonać wspólne, silniejsze wersje obu ataków. System jest prosty, ale nie płytki – nie można po prostu iść "na pałę". Nasi przeciwnicy mają różne zdolności i wymagają umiejętnego łączenia ataków i obrony. Niektóre starcia pod koniec gry stanowiły niezłe wyzwanie.

HavenHaven

A co z fabułą? Jest bardzo dobra! Relacja między Yu i Kay składa się co prawda z wielu klisz oraz stereotypów, więc ich wzloty i upadki są łatwe do przewidzenia, ale związek dwojga bohaterów jest bardzo wiarygodnie rozrysowany i świetnie napisany, z dużą dozą energii i poczucia humoru. Postacie przekomarzają się nawzajem, grają sobie na nerwach i prowadzą rozmowy po upojnym wieczorze w łóżku. Jest tu pełno scenek rodzajowych, od komentowania właśnie zjedzonego posiłku, przez granie w rozbieranego pokera po wspólne sprzątanie i wylegiwanie się na kanapie. Scenki te są bardzo kreatywne i gra nieraz mnie w ten sposób zaskoczyła – regularnie wybuchałem śmiechem, śmiejąc się niejako z samego siebie oraz swoich wspomnień z dawnych związków. Rozmowy między bohaterami odbywają się w systemie znanym z gier typu visual novel. Janine Harouni i Chris Lew Kum Hoi odwalają kawał dobrej roboty jako głosy Yu i Kay. Naprawdę dobrze wczuwają się w role, jest między nimi prawdziwa chemia, ani razu nie brzmią naciąganie czy fałszywie.

HavenHaven

"Haven" ma znakomity soundtrack autorstwa francuskiego muzyka elektronicznego Danger. Muzyka świetnie uzupełnia wszystko, co dzieje się na ekranie, jest dynamiczna w trakcie walki, spokojna podczas eksploracji i kompletnie wyluzowana na pokładzie Nestu. Oprawa graficzna prezentuje się prosto i stylowo, utrzymana w wyrazistych kolorach. Świat gry jest urokliwy, by nie powiedzieć uroczy, w szczególności lokalna fauna. Cieszą mnie takie detale jak trzymanie się postaci za ręce przy dłuższym szybowaniu oraz stylowe salta przy skokach z dużych wysokości. Nie mógłbym nie wspomnieć, że gra posiada wyśmienite animowane intro oraz outro. To pierwsze oszałamia feerią barw, a drugie określiłbym jako dość odważne.

Haven

Przejście "Haven" zajęło mi dobre kilkanaście godzin – niezły wynik jak na grę niezależną od małego studia. Niestety z czasem wkradała się powtarzalność, niektóre umiejętności zyskiwane przez naszych bohaterów zostały wrzucone przez twórców na siłę, a świat gry mógłby być o jedną piątą mniejszy i gęstszy – nikt by na tym nie stracił. To odczucie może jednak po części wynikać z tego, że śpieszyłem się z przejściem "Haven" przed premierą rodzimego "Cyberpunka". Wspomniane wady nie ważą na mojej ocenie całości. Jest to świetna gra, z bardzo dobrze napisaną historią, pozytywnymi bohaterami i wyśmienitą muzyką. Zachęcam do zagrania w nią na spokojnie, powolutku i, w miarę możliwości, z kimś bliskim. Nie będzie to zmarnowany czas!

Plusy
  • bardzo dobrze napisana i poprowadzona fabuła
  • Yu i Kay są świetnymi postaciami
  • muzyka
  • spokojna rozgrywka
Minusy
  • toporne sterowanie klawiaturą, polecam grać na padzie
  • troszkę zbyt rozbudowany świat gry
  • z czasem staje się trochę powtarzalna, niczym... związek?
Ocena Game Exe
8
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...