szczury_wroclawia_szpital

Gwiazda Zaranna

red rising, gwiazda zaranna, okładka

Trzecia część sztandarowej serii Pierce'a Browna – "Red Rising" – wieńczy trylogię opowiadającą o losach Darrowa – chłopaka wyrwanego z kopalń na Marsie, człowieka, który przeniknął do świata wyższych warstw i dzięki zdobytemu tam doświadczeniu wywołał wielkie powstanie, mające na celu wyzwolić ciemiężony i uciskany lud spod władzy starego układu – z rąk "Złotych". Czy epicka podróż, w jakiej uczestniczył ten młody Marsjanin, została zakończona w sposób godny? I czego spodziewać się po "Gwieździe Zarannej"?

Po wydarzeniach z drugiej części ("Złoty Syn") Darrow jest uwięziony – Szakal, obecnie ArcyGubernator Marsa, zamknął go w kamiennej grocie po miesiącach tortur. Darrow wegetuje w swoim więzieniu, a cierpi nie tylko jego ciało – wciąż dręczą go wspomnienia z przeszłości i wyrzuty sumienia. Dzięki brawurowej akcji swoich przyjaciół Kosiarz zostaje uwolniony – wraca do swojej rodziny i towarzyszy, aby na nowo wzniecić przygasający płomień rewolucji. Po kilku miesiącach regeneracji Darrow jest gotów do walki – ambitne plany Synów Aresa wymagają do realizacji dobrego wodza.

Społeczeństwo przedstawione w "Gwieździe Zarannej", podzielone według kolorów, jest żywym dowodem niesprawiedliwości władz Układu Słonecznego i to na tych ludziach skupia się tak naprawdę fabuła książki. Darrow jest już postacią bardziej dojrzałą – pobyt w więzieniu niesamowicie go zmienił, nie goni już tak przed siebie i o wiele większą wagę przywiązuje właśnie do losów zwykłych ludzi. Jednym słowem: wydoroślał. Brown zmienił głównego bohatera nie do poznania i trzeba przyznać, że ten zabieg był strzałem w dziesiątkę. Zresztą tyczy się to nie tylko samego Kosiarza – również takie postacie jak Sevro czy Victra zdają się być zmęczone ciągłą wojną i chcą coś zmienić. "Gwiazda Zaranna" to najbardziej sentymentalna część całej trylogii.

Jak na przygody Kosiarza przystało, w "Gwieździe Zarannej" znajduje się także sporo fragmentów opisujących walkę, zarówno tę na lądzie, gdzie ścierają się większe lub mniejsze grupy żołnierzy, jak i w kosmosie, gdzie naprzeciw siebie stają całe floty. Brown spisał je po prostu perfekcyjnie i trzeba powiedzieć otwarcie – ich niesamowita obrazowość i niejednokrotnie bezpośredniość pokazują to, czym naprawdę wojna jest. Jak już wspomniałem wcześniej, główny bohater zmienił znacząco swoje spojrzenie na całą machinę wojenną i na powstanie – dopiero teraz jest w stanie w pełni dostrzec wszystkie okrucieństwa konfliktu zbrojnego i stara się, jak może, aby dotknął on jak najmniejszej liczby ludzi. Wojna to straszna rzecz, a ludzkie życie jest na niej warte bardzo niewiele. Tym bardziej, kiedy dzieli się rodzaj ludzki na kolory niższe i wyższe.

gwiazda zaranna

Sama historia, poprowadzona w sposób prosty, jest opowiedziana naprawdę ciekawie i nie brakuje w niej zwrotów akcji. Nie męczy czytelnika nadmierną ilością wątków pobocznych, lecz dozuje je w odpowiednich dawkach. Słowo "epicki" jest często nadużywane lub źle interpretowane, ja nie mam jednak wątpliwości, że "Gwiazda Zaranna" posiada fabułę epicką – nie noszącą tylko znamiona epickości, ale epicką, od pierwszych stron, aż po samo zakończenie, tak samo zresztą, jak cała seria Browna.

Warte wzmianki jest kilkustronicowe wprowadzenie do książki – osoby, które z poprzednimi tomami zapoznały się dawno, teraz mogą przypomnieć sobie wydarzenia w nich opisane, te zaś, które swoją przygodę rozpoczęły od III tomu, mają szansę na poznanie fabuły poprzednich części. To świetny zabieg, ułatwia "wejście" w książkę i pozwala czytelnikowi uniknąć efektu "zachłyśnięcia" się natłokiem nazw i imion.

A tych, trzeba przyznać, jest naprawdę dużo. Bogactwo świata wykreowanego przez Browna, nawet nie tyle świata, co całego uniwersum opartego na Układzie Słonecznym, wywiera wrażenie na każdym. Postaci drugoplanowych jest po prostu mnóstwo, a każda z nich jest skrojona na wyjątkowy sposób i niektóre z nich naprawdę mogą zapaść w pamięć. Poza starymi znajomymi w "Gwieździe Zarannej" pojawiają się oczywiście również nowe postacie, jak np. żołnierka Holiday.

Czy warto było czekać na "Gwiazdę Zaranną"? Zdecydowanie. Seria Red Rising dobiega końca, a jej ostatni akt to prawdopodobnie najlepsza część trylogii. Pozostaje tylko zadać pytanie – co dalej, panie Brown?

Dziękujemy wydawnictwu Drageus za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...