Jak informowaliśmy jakiś czas temu, niestety dokonało się! Microsoft oficjalnie i ostatecznie zamknął serwery "Fable Legends". Tytuł od roku 2014 był dostępny w fazie zamkniętych beta-testów i lada moment miał wejść w otwartą betę. Okazało się jednak, że gigant postanowił zakończyć historię odpowiedzialnego za produkcję studia Lionhead.
Jakiś czas temu informowaliśmy, że firma Microsoft zawiesiła prace nad projektem "Fable Legends" oraz zdecydowała się rozwiązać odpowiedzialny za produkcję zespół Lionhead Studios. Okazuje się jednak, że niedokończona historia tejże produkcji wcale nie jest taka pewna.
Czekacie na "Fable Legends"? No to niestety będziecie musieli uzbroić się w jeszcze trochę cierpliwości. Studio LionHead poinformowało, że tytuł w wersji beta nie ukaże się zgodnie z zapowiedziami na Święta Bożego Narodzenia. Deweloper potrzebuje jeszcze trochę czasu na dopięcie wszystkich detali.
Kiedy więc beta testy tytułu? Podobno wiosną 2016 roku.
Seria "Fable" jest lubiana przez wielu graczy, ale z jakiejś przyczyny "Fable Legends" nie wzbudziło aż takiego entuzjazmu, jaki na początku założyli twórcy. Wiele osób zapewne zastanawia się, kiedy nastąpi powrót do korzeni i premiera kolejnej odsłony tytułu w tej cieplej przyjętej konwencji.
Jeden z takich myślicieli zadał twórcom pytanie na ten temat na Twitterze, a studio Lionhead odpowiedziało mu, że obecnie skupia się wyłącznie na "Fable Legends" i taki stan rzeczy utrzyma się przez długi czas, więc "Fable IV" w najbliższej przyszłości nie ukaże się, o ile w ogóle.
Wszyscy, którzy mają chrapkę na "Fable Legends", czyli grę sieciową od studia Lionhead, powinni wiedzieć, że tytuł ten nie będzie dostępny w miejscach, gdzie za pewne byśmy się go spodziewali. Zarówno Steam, jak i GOG.com nie będą prowadzić sprzedaży produkcji. Wiemy jednak, dzięki twitterowej wypowiedzi Laurana Cartera ze studia odpowiedzialnego za nowa "Fable", że szukać należało będzie go w Sklepie Windowsa 10.
Największy wpływ na tę decyzję ma zapewne możliwość gry kooperacyjnej między użytkownikami PC i Xbox One, ale czy w takim razie w przyszłości możemy spodziewać się kolejnej, którejś już z kolei, biblioteki do kolekcjonowania naszych gier?
Kto jest na czasie, zbiera lepsze bonusy, jak mówi przysłowie antycznych eskimosów. I za tą myślą najwyraźniej postanowił iść Lionhead. Jeżeli szukaliście powodów do zainstalowania Windowsa 10 być może właśnie znaleźliśmy dla was jeden z nich. Do grona beta testerów Fable Legends mają dołączyć użytkownicy właśnie Windowsa 10!
Nasza zamknięta beta na Xbox One wystartowała pod koniec zeszłego roku. I jak dotąd nasza powiększająca się społeczność Beta Testerów nie tylko pomagała testować grę, ale także dowiodła, że jest niezastąpionym źródłem feedbacku, wiedzy i pomysłów. Nie możemy się doczekać przyjęcia graczy Windows 10 do naszej już żyjącej społeczności. – Powiedział Chris Hohbein, Senior Community Manager Lionehead. Jeżeli więc jesteście użytkownikami Windowsa 10, wystarczy, że zarejestrujecie się na oficjalnej stronie!
Jeżeli liczyliście na to, że podczas targów E3 2015 dowiecie się czegoś o nadchodzącym "Fable Legends", to mamy dla was smutne wiadomości. Twórcy zaprezentowali jedynie zwiastun z Leną Headey w roli głównej. To właściwie byłoby na tyle w tym temacie.
Dla przypomnienia, "Fable Legends" będzie grą opartą na modelu free-to-play, w której pięcioro graczy zanurzy się we wspólną rozgrywkę, wcielając się w czterech bohaterów i jednego złoczyńcę. Tytuł zadebiutuje na konsolach Xbox One i komputerach z systemem windows 10.
Dobra wiadomość dla wszystkich oczekujących nowej odsłony "Fable"! Lionhead zapowiedział, że tworzone przez nich "Fable Legends" będzie udostępniane całkowicie za darmo. Przy okazji zdradzono też kilka szczegółów odnośnie tego, jak dokładniej będzie to wszystko działać.
Darmowy dostęp zapewni nam pojedynczą historię, która będzie rozwijana nowymi epizodami wydawanymi co kilka miesięcy. Do tego w danym momencie będziemy mieć dostęp do czterech bohaterów, których pula będzie się zmieniać co dwa tygodnie. Niemniej w każdej chwili będziemy mogli wykupić dostęp do ulubionego bohatera, ale nawet to będziemy mogli zrobić zarówno prawdziwą gotówką, jak i walutą z gry. W podobny sposób będziemy mieć dostęp do potworów, którymi będziemy mogli stanąć naprzeciw bohaterom. Brzmi zachęcająco, prawda? Też zastanawiam się, gdzie w tym leży haczyk?
W jakiej kondycji jest seria "Fable" po odejściu Petera Molyneux ze studia Lionhead? Prezentacja najnowszej części baśni rodem z kolorowego Albionu nakazuje twierdzić, że w całkiem niezłej. Choć, po prawdzie, może to efekt tego, że ciężej już upaść niżej niż horrendalnie infantylna trzecia odsłona sagi czy ta totalnie przeciętna produkcja stworzona z myślą o Kinect, o której nikt o zdrowych zmysłach nie pamięta.
Dobra, dobra... Nie umniejszając. "Fable: Legends" skrzy od bajkowości, przaśności oraz oczywistej dwubiegunowości, lecz przy okazji wygląda na całkiem zabawną i przyjemną grę, która możne nie zapisze się złotymi zgłoskami w annałach branży, ale przywróci ciepły uśmiech na twarze fanów serii. To już, moi mili, znaczny progres.
- 1 strona