piorun_kulisty

Dziedzictwo posłańca

Kacper "Kacpero" Piasecki poniedziałek, 24 września 2018
okładka, Dziedzictwo Posłańca,cykl demoniczny,dziedzictwo posłańca

"Cykl Demoniczny" Petera V. Bretta okazał się wielkim sukcesem. Od "Malowanego człowieka" po "Otchłań" – zyskał sobie dobre recenzje, grono oddanych fanów i obietnicę ekranizacji. Coś, co jednak zwykle towarzyszy tworzeniu światów o takiej skali, to powstawanie luk w opowieści. Pozwala to na późniejsze tworzenie dodatkowych książek. Mieliśmy już do czynienia z takim zabiegiem w "Wielki Bazar, Złoto Brayana". Teraz przyszła pora na powrót tej konwencji w "Dziedzictwie posłańca".

Chodźcie moi drodzy, zbierzcie się dokoła. Wszyscy już usłyszeliście o wojnie z otchłańcami. Demony pokonano, a bohaterowie mogą spocząć. Ale nie myślcie, że słyszeliście wszystko, o nie. Podejdźcie, a opowiem wam historię młodego Briara, który żył w mrokach nocy. Usłyszycie o rogu dającym nadzieję w najczarniejszą noc. I wysłuchacie, jak mieszkańcy Potoku Tibbeta stawiali odpór złu, gdy nadeszła Sharak Ka.

Ukazany świat nie odbiega specjalnie od tego, co już mieliśmy okazję podziwiać podczas tej serii. Choć do tej pory nie odwiedziliśmy rodzinnej wsi Briara, gdzie rozgrywa się większość pierwszej historii, to nie jest ona zbyt odmienna od siół, które przyszło nam zobaczyć, gdy poznawaliśmy główny wątek. Nie jest to w żadnym przypadku wada. Daje to poczucie znajomości, co z racji faktu, iż są to historie poboczne, jest raczej wskazane.

Główni bohaterowie tych wydarzeń również nie zaskakują. Briar, Ragen, Elissa i Selia to osoby, z którymi mieliśmy już do czynienia wcześniej. Jednak miały tylko kilka większych wejść w historii, a później ich udział się kończył. Tutaj te postacie są głównymi bohaterami, co pozwala na lepsze ich ukazanie niż wcześniej. Swój wkład ma też połączenie wydarzeń z przeszłości z tym, co chronologicznie dzieje się w "Otchłani". Dzięki takiemu zabiegowi "Dziedzictwo posłańca" zyskuje na głębi, herosi stają się bliżsi czytelnikowi.

Ważny element książki to jej przekaz. Dzięki temu czas poświęcony na lekturę jest nie tylko przyjemny, lecz także wartościowy. Ten aspekt nas nie zawodzi. Historie, które oddano do naszej dyspozycji, opowiadają o miłości, przyjaźni, kwestii perspektywy oraz jedności w obliczu wspólnego zagrożenia pomimo tego, co nas dzieli. Wywołuje to refleksję.

Od chwili, gdy udało mi się sięgnąć po pierwszy tom "Cyklu Demonicznego", zostałem wiernym fanem serii. Teraz na pewno będę wyczekiwał dalszych wieści o nowych projektach Bretta. Nie mam specjalnych zarzutów do finału przygody, choć pozostawił on kilka niedopowiedzianych luk. "Dziedzictwo posłańca" świetnie je wypełnia, zapewniając nam kawał porządnej, wciągającej i całkiem mrocznej lektury, za którą tak polubiliśmy tego autora.

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 9  
Ocena użytkowników 9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...