Dragon Age: Cesarstwo Masek

2 minuty czytania

dragon age: cesarstwo masek

Książkowe prequele do gier z serii "Dragon Age" to niewątpliwie ciekawy kawałek literatury. Choć ciężko je nazwać przełomowymi, a próba ukazania niektórych niuansów cyfrowej rozgrywki w tej formie niekoniecznie się sprawdza, pozycje te stanowią intrygujące uzupełnienie wiedzy na temat uniwersum Thedas. Ostatnimi czasy mieliśmy okazję spotkać się z nowymi wydaniami dzieł pióra Davida Gaidera, lecz nie jest to jedyna opcja. BioWare zapewniło nam też nową pozycję, tym razem autorstwa Patricka Weekesa, opatrzoną tytułem "Dragon Age: Cesarstwo Masek".

Orlais to najpotężniejszy kraj w Thedas. Zawdzięcza to wielu aspektom – tak militarnym, jak i kulturowym. To co jednak czyni cesarstwo tak niebezpiecznym, to tak zwana Gra, według której kręcą się tryby tamtejszej polityki. Zaś najlepszą Graczką jest cesarzowa Celene. Dzięki swoim talentom rządzi krajem od dwudziestu lat, podczas których zapewniła ludowi pokój, przyczyniła się do rozwoju nauki i ograniczyła rasizm. Wsparcie w rządach odnalazła u elfiej służącej Briali, będącej dla niej zarazem kochanką i szpiegmistrzynią. Nie wszystkim się to jednak podoba. Wielki Książe Gaspard, który spędził życie walcząc za cesarstwo, uważa że do przywrócenia dawnej świetności Orlais potrzebna jest silna, wojskowa ręka. Rosnące niepokoje w relacjach magów z templariuszami oraz tarcia mające miejsce pośród elfów, staną się zarzewiem wojny domowej, która zakwestionuje dawne układy, przyjaźnie i wartości. Może się okazać, że to właśnie niepozorne elfy staną się kluczem do zwycięstwa.

Wspomnienia na temat obecnej sytuacji uniwersum wskazują, że intryga książki została umiejscowiona na kilka tygodni przed zdarzeniami znanym z "Rozłamu". Tam jednak mieliśmy opis zajść, które bezpośrednio doprowadziły do buntu magów. Tym razem mamy okazję dowiedzieć się, jak doszło do wojny domowej w Orlais, której zakończenie jest jednym z ważniejszych zadań, z jakimi mierzymy się w grze "Dragon Age: Inkwizycja". Dzięki temu książka zgrabnie uzupełnia znany nam z ekranu komputera świat, jednocześnie nie wchodząc w drogę innym pozycjom.

Przedstawieni w powieści bohaterowie są obdarzeni interesującą osobowością. Z większością z nich mamy okazję się spotkać w "Inkwizycji" i trzeba przyznać, że nie ma poczucia dysonansu między postaciami z historii, którą poznajemy na komputerze i tej na kartach tej książki. To dojrzałe osoby, wiedzą czego chcą i są gotowi na poświęcenia, by osiągnąć swoje ambicje. Choć z tego powodu do pewnego stopnia mogą wydawać się przewidywalni, to jednak wcale tak nie jest. Można ich czasem oskarżyć o hipokryzję, lecz ich zachowania mają źródło raczej w napiętej sytuacji, w której się znaleźli oraz momentami dziwnych zasadach kodeksu honorowego.

Konflikt wewnętrzny i tak potężne przesiąknięcie Grą przez cesarstwo sprawia, że starcie zasad moralnych nabiera na intensywności. Do tego żaden z bohaterów nie ma czystego sumienia. Podczas swoich wojaży zarówno dokonują nowych wyborów, jak i wracają myślami do starych. Sprawia to, że tak naprawdę niemal nie ma tu podziału na postacie dobre i złe. Biorąc jednak pod uwagę charakter zajść, jest to słuszne i nadaje charakterystyczny wydźwięk tej historii.

Znam to uniwersum całkiem dobrze we wszystkich jego wydaniach, więc nowa pozycja w papierowej biblioteczce bardzo mnie zaciekawiła. Obyło się bez rozczarowań. Ukazanie świata gier jest jednak dość problematyczne i w dalszym ciągu to książka do zabicia wieczoru, a nie szukania jakichś wielkich prawd. Pomimo to, nadal stanowi bardzo ciekawą pozycję do przeczytania. Fani "Dragon Age'a" na pewno będą zadowoleni.

Dziękujemy wydawnictwu Insignis za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7,5
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...