posiadlosc

Cyberpunk Girls. Opowiadania

2 minuty czytania

cyberpunk girls. opowiadania

Końcówka roku 2020 stoi zdecydowanie pod znakiem cyberpunka i to w rodzimym wydaniu. Pod koniec października praktycznie znikąd ukazała się akrobatyczna gra akcji od polskiego studia One More Level zatytułowana "Ghostrunner". Odniosła spory sukces i zdobyła uznanie krytyków. W grudniu będzie nam dane (lub nie…?) wreszcie zagrać w od dawna wyczekiwany "Cyberpunk 2077" od CD Projekt Red. Pierwsza z wymienionych produkcji nie należy do najdłuższych, a do premiery tej drugiej został jeszcze dobry miesiąc (a może miesiące?). Głodni wrażeń i wszczepów mają sporą lukę do wypełnienia. I na ratunek przychodzi im nowy zbiór opowiadań polskich autorek fantastyki pt. "Cyberpunk Girls".

Zacznę od wyznania pewnego grzechu – przez ostatnie sześć lat niespecjalnie śledziłem nowości na polskim rynku wydawniczym fantastyki, dlatego nie znam żadnej z autorek opowiadań z tego zbioru ani nie czytałem ich dotychczasowej twórczości. A czuję, że powinienem to nadrobić, bowiem mamy tu do czynienia z pisarkami, które zdobyły uznanie polskich czytelników w postaci nagród i nominacji. Podszedłem zatem do lektury na świeżo i z żywym zainteresowaniem. Nie zawiodłem się, wszystkie opowiadania stoją na dobrym poziomie. Każde z nich opowiada historię o kobietach i ich walce o przetrwanie w rozmaitych cyberpunkowych dystopiach.

W książce znajdziemy trochu wszystkiego – eksploracji cyberprzestrzeni, gangów, nielegalnych wyścigów motocyklowych czy dziwnych wszczepów. Nie będę się rozpisywał o każdym opowiadaniu z osobna, skupię się jedynie na tych, które najbardziej zapadły mi w pamięć. Zbiór otwiera świetne "Heartbyte" Martyny Raduchowskiej, rozgrywające się w aż nazbyt nam bliskiej rzeczywistości pełnej COVID-19. Dodajmy do tego wszczep będący w istocie atakiem ransomware na czyjeś ciało oraz apkę pozwalającą na nielegalne zarabianie pieniędzy i dostajemy rozrywkową historię. Bardzo podobało mi się również "Nitro" autorstwa Agaty Suchockiej, a zwłaszcza jego zakończenie. W zasadzie każde opowiadanie w zbiorze miało w sobie przynajmniej jeden element, który przypadł mi do gustu lub zapadł w pamięć – jakiś aspekt świata przedstawionego, zahaczkę fabularną czy ciekawą bohaterkę.

"Cyberpunk Girls" da czytelnikowi solidną rozrywkę na kilka wieczorów, lecz zostawi po sobie znaczący niedosyt. Większość z opowiadań nie należy do najdłuższych, ale mają one zazwyczaj dość otwarte zakończenia, pozwalające na ewentualne kontynuacje. Przedstawione w nich światy oraz bohaterki aż proszą się o więcej historii, w szczególności "Amber" autorstwa Jagny Rolskiej. Mam nadzieję, że autorki kiedyś do nich wrócą i napiszą o nich coś więcej, bo potencjał jest spory.

Dziękujemy wydawnictwu Uroboros za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7,5
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...