Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 - wielkość świata, romanse i porównania z GTA

Autor: Tomasz "Tokar" Tokarczyk · Opublikowano: środa, 13 czerwca 2018

Sporo nowego dowiedzieliśmy się o "Cyberpunk 2077", trochę też widzieliśmy. Tego, czego nie napisano w oficjalnych materiałach i o to, czego jeszcze nie pokazano, postanowiła zapytać redakcja serwisu Eurogamer. Patrick Mills, projektant zadań, w krótkim wywiadzie, który odbył się zaraz po pokazie za zamkniętymi drzwiami, odpowiedział na kilka nurtujących kwestii.

cyberpunk 2077

Wielu obserwatorów, szczególnie po obejrzeniu ostatniego zwiastuna, zaczęło porównywać najnowszą grę CD Projekt RED z rockstarowską serią "Grand Theft Auto". Developer przyznał, że na powierzchni porównania z renomowanym cyklem mają sens, lecz głębsze wgryzienie się w temat pokazuje spore różnice. To prawda, "GTA V" również działo się w Kalifornii, ale na tych podobieństwach w sumie się kończy. Mills zaznaczył, że studio tworzy RPG z krwi i kości, nieliniowego oraz z postacią, którą tworzysz praktycznie od A do Z. Inny ma być również styl oraz projekt zadań.

Jeżeli chodzi o rozmiar świata, to ciężko porównywać grę do trzeciego "Wiedźmina". Tamten świat był bardziej płaski, ten jest wertykalny. Ma być naprawdę gęsto od różnorakich aktywności - będzie wiele do zobaczenia i zrobienia. Każda lokacja ma mieć swój własny styl, a studio skupia się na ręcznie robionych detalach i unika generycznych rozwiązań. Nie będzie jednak sytuacji, gdy produkcja będzie musiała coś doczytać lub, nie daj Boże, ukaże się ekran ładowania podczas przemierzania miasta.

"Każda dzielnica będzie się czymś wyróżniała. Mamy slumsy czy strefę przeznaczoną dla bogaczy i finansjery. Każdy dystrykt ma zupełnie inny klimat. Pewne miejsca mogą wydawać się spokojniejsze niż inne, ale to złudne uczucie. Po prostu tam dobrze kryją się z pewnym rzeczami, te miejsca są równie niebezpieczne co inne, ale z innych powodów. To miasto zawsze na ciebie poluje" - podsumowuje Mills.

cyberpunk 2077

I tak, w grze będzie można romansować. Twórcy obiecują, że będziemy mogli tworzyć skomplikowane relacje z mieszkańcami Night City, jak i korzystać z przygód na jedną noc. Część postaci, z którymi możemy flirtować są biseksualne, część preferuje igraszki tylko z kobietami lub mężczyznami. Co więcej nasze osiągnięcia w sferze uczuciowej mają mieć pewien wpływ na wątek fabularny gry. No i, jak to z grami dla dorosłych, nie zabraknie pełnej nagości oraz pieprznych cut-scenek, do których przyzwyczaili nas twórcy w poprzednich produkcjach.

Zapytano również o rozgrywkę dla wielu graczy. Twórcy zaprzeczają, żeby pracowali nad tym trybem, jednak nie wykluczają, że w przyszłości może pojawić się coś w stylu, nomen omen, "GTA Online". Jednak w tym momencie nie ma o tym mowy i 100% pary idzie w dopieszczenie zabawy dla jednego gracza.

Za: www.eurogamer.net

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...