Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny

3 minuty czytania

wszyscy moi bohaterowie to ćpuny

Ed Brubaker niejednokrotnie przekonywał nas o niemałym wyczuciu, z jakim kreuje przestępców w ich naturalnym środowisku. Razem ze swoim stałym współpracownikiem Seanem Phillipsem mają na koncie m.in. świetne "Zabij albo zgiń", w którym protagonista i morderca zarazem działa na własną rękę, bez zagłębiania się w półświatek. Nagrodzony Eisnerem komiks "Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny" także opowiada o ludziach, którzy nie są częścią podziemnego świata.

Tytuł komiksu jest nieprzypadkowy. Ellie od lat romantyzowała narkomanów – wszyscy muzyczni idole bohaterki pogrążali się w igłach i tabletkach, a matka przedawkowała dekadę wcześniej. Nastolatka zdaje się nie dostrzegać wyniszczających skutków zażywania psychoaktywnych substancji i zamiast tego kieruje uwagę ku ich osiągnięciom. Czy to podążanie w ślad za artystami zaprowadziło Ellie do ośrodka leczenia uzależnień? Tego dowiadujemy się z tej kilkudziesięciostronicowej noweli.

Podczas terapii bohaterka poznaje sporą grupę uzależnionych i wpada jej w oko rówieśnik. W ich relacji to Ellie jest osobą proaktywną i przez jej namowy Skip łamie regulamin. Na kolejnych kilkudziesięciu stronach Brubaker pokazuje, jak nastolatkowie w poszukiwaniu wolności coraz bardziej wpychają się w okowy narkotyków i alkoholu. Nie ma tu jednak mowy o moralizatorskim tonie – scenarzysta przedstawia nam konsekwencje różnorakich działań, lecz nie wygraża palcem w kierunku czytelników i pozwala im wyciągnąć wnioski na własną rękę.

W swoim stylu Brubaker zagłębia się w psychikę bohaterki poprzez narrację pierwszoosobową i trzeba przyznać, że Ellie poznajemy – bo o sympatyzowaniu raczej nie ma mowy – całkiem dobrze. To ciekawie skonstruowany charakter, w którym można odnaleźć uniwersalne cechy. Niestety wszystkie inne postacie tworzą jedynie tło, nawet wspomniany i istotny dla rozwoju fabuły Skip. Drugą rzeczą jest budowanie charakterystyki Ellie wokół muzycznych wykonawców, którym narkotyki nie były obce. Podejrzewam, że dla wielu czytelników będą to figury zupełnie obce albo znane jedynie z nazwiska, więc znaczenie ich twórczości nie wywrze na rodzimym czytelniku takiego wrażenia jak na Amerykanach. Większość osób zapewne słyszała o Davidzie Bowiem czy Andym Warholu, lecz czy na pewno każdy czytelnik będzie w stanie zinterpretować wpływ ich utworów na charakter czy historię Ellie? Śmiem powątpiewać.

wszyscy moi bohaterowie to ćpunywszyscy moi bohaterowie to ćpuny

Nabywcy komiksu mogą być zaskoczeni zmianami w kwestii wydania i warstwie graficznej. Po pierwsze, Mucha Comics zrezygnowała z papieru kredowego na rzecz offsetu, a po drugie, na rysunki Seana Phillipsa kolor nałożył nie kto inny, jak jego syn Jacob. O ile do kreski Phillipsa seniora nie mam zastrzeżeń, bo to jak zwykle kawał porządnej roboty, o tyle przyjęta przez Jacoba paleta barw budzi we mnie skrajne uczucia. Z kadrów przebijają plamy odcieni różu i fioletu, które miały zapewne zwiększyć immersję w historii o narkotykach. To rozwiązanie zaliczam na plus, ponieważ faktycznie czułem się jakby ta cała opowieść nie działa się naprawdę i była jedynie narkotycznym majakiem. Gorzej wypadają postacie o bladych obliczach, choć dopuszczam możliwość, że to efekt mojego przyzwyczajenia do wyrazistych barw i kontrastów bodaj najlepszej kolorystki współpracującej z kryminalnym duetem, czyli Elizabeth Breitweiser.

"Wszyscy moi bohaterowie to ćpuny" nie jest pozycją idealną i nie sądzę, aby był to album godny nagrody Eisnera. Brubaker i Phillips (a nawet dwóch Phillipsów) dostarczyli udaną nowelę, poruszającą ważny temat, ale zabrakło miejsca na lepiej skrojone – z wyjątkiem Ellie – charakterystyki bohaterów. Otrzymaliśmy opowieść jednego aktora, wartą poznania i równocześnie odbiegającą poziomem od komiksu "Criminal", do którego nawiązuje.

Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
7 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...