Wrzawa śmiertelnych

Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski sobota, 16 czerwca 2012
wrzawa śmiertelnych

Wrzawa śmiertelnych otwiera pięciotomową serię o przygodach rodzeństwa Post. Autorem tej powieści jest Eric Nylund, pracujący na co dzień w Microsoft Game Studios (współpracował między innymi przy Mass Effect!). Na swoim koncie ma wiele książek, więc posiada już doświadczenie w tym zawodzie. Jego ostatnio wydany tytuł w Polsce zapowiadał się bardzo ciekawie i liczyłem na porządną lekturę.

Główni bohaterowie to bliźnięta, Fiona i Eliot Post. Opiekuje się nimi ich babcia oraz prababcia, ta pierwsza znacznie ogranicza ich wolność. Stworzyła sto sześć zakazów dotyczących takich czynności, jak słuchanie muzyki lub czytanie powieści fantastycznych. Nie chodzą do szkoły, lecz posiadają dużą wiedzę z wielu dziedzin, gdyż przeczytali prawie wszystkie książki znajdujące się w ich domu (a było ich całkiem sporo). Babcia każdego dnia zadaje im jakąś pracę domową, która musi zostać wykonana na ocenę bardzo dobrą, w przeciwnym razie będą musieli odrabiać ją jeszcze raz, przy okazji robiąc kolejne zadania. Rodzeństwo ma piętnaście lat, lecz już zaczęło swoją pierwszą pracę – w restauracji „U Ringo”. Zmywają naczynia, sprzątają... Kształtowanie charakteru – tak to nazywa babcia, zabierająca ich wypłatę. Nie chodzą w kupionych ubraniach, lecz szytych przez prababcię. Niestety, odbiegają one znacznie od obecnych trendów. Szampony, mydła i wszystkie podobne przedmioty także są robione przez nią. Oczywiście te rzeczy, choć spełniają swój cel, to posiadają mnóstwo wad. Tak przebiega życie rodzeństwa Post. Wszystko się jednak zmienia, gdy dowiadują się, że ich matką jest bogini, a ojcem Książę Ciemności – Lucyfer.

Między Piekielnymi i Nieśmiertelnymi istnieje pakt nienaruszalności. Jedni nie mogą mieszać się w sprawy drugich. Piekielni od lat szukają sposobu, aby naruszyć układ i zdarza się ku temu okazja. Są nią bliźnięta, których nieżyjący rodzice należeli do przeciwnych stron. Mogą przyłączyć się zarówno do Nieśmiertelnych, jak i Piekielnych. Płynie w nich krew obydwu rodzin. Pakt nienaruszalności tego nie przewiduje...

Świat, w jakim rozgrywają się wydarzenia, jest zbliżony do współczesnego, z taką różnicą, że żyją w nim Nieśmiertelni i Piekielni. Bardzo irytowało mnie zestawienie obu rodzin. Mianem gorszych określa się tych drugich, co wydaje mi się niezgodne z prawdą. Pierwsi są egoistyczni, myślą wyłącznie o swoich sprawach i przetrwaniu rodziny. Drudzy są znani z tego, że każdy ich członek prowadzi własne interesy i często ze sobą walczą. Lubią także czynić złe rzeczy, co jest zgodne z ich naturą (Piekielni to upadli aniołowie), ale nie znalazłem w powieści sytuacji, w której wplatają w swoje porachunki ludzi lub się nimi bawią. Nieśmiertelni przeciwnie. Kto jest więc gorszy? Moim zdaniem nie są to Piekielni. Zaskakuje mnie ich „kłamanie przez mówienie prawdy” (czyli ukrywanie pewnych faktów, ale mówienie wyłącznie prawdy), czego w żadnym razie nie można powiedzieć o drugiej rodzinie. Bolą mnie też wybory bohaterów, konkretnie Eliota. Ma to związek z dołączeniem do jednej ze zwaśnionych grup i moim zdaniem jego decyzja jest wymuszona i niesłuszna, o czym można się przekonać pod koniec powieści.

We „Wrzawę śmiertelnych” wplątano mity i legendy, jednak czytelnik może je jedynie „posmakować”. Powód jest jeden – autor pomieszał wszystkie mitologie i religie. Spotkamy tu bardzo kontrastujące ze sobą postacie, należące do Piekielnych bądź Nieśmiertelnych. Są o nich ledwie wzmianki, a autor nie podał więcej informacji o świecie ponad te, które zawarłem w recenzji. Uważam, iż lepiej by postąpił, gdyby książka opowiadała o jednej mitologii, jak w powieściach Ricka Riordana – jedna seria była o bogach greckich, a druga o egipskich. Pozwoliłoby to czytelnikowi lepiej poznać świat i zachwycać się znanymi postaciami oraz snuć podejrzenia dotyczące ich prawdziwej tożsamości. Zamiast tego czytelnikowi towarzyszy poczucie zagubienia i dezinformacji.

„Wrzawa śmiertelnych” posiada bardzo barwne i ciekawe postacie. Mają one złożony charakter i wątpliwości, nadające im dużo wiarygodności. Czy Książę Ciemności kocha swojego syna? Czy poświęci go dla własnych celów? Przyznam, że po lekturze trudno jest mi cokolwiek pewnego powiedzieć o tej osobie. A są jeszcze inne postacie, skrywające sekrety, złe do szpiku kości lub trudne do określenia.

Początkowo książka wydaje się nudna, gdyż na pierwszych stronach opisywane jest życie bohaterów „pod zaborami babci”. Potem akcja przyspiesza, ale wysokie napięcie pojawia się w niewielu sytuacjach. Fakt ten wypływa z tego, iż przez większość powieści prowadzone są plany i intrygi albo rodzeństwo Post przechodzi pewne Próby, które słabo wyglądają na tle solidnej fabuły. Posiada ona niespodziewane zwroty akcji, po których musiałem zbierać swoją szczękę z podłogi, ale oprócz wspomnianej wcześniej decyzji Eliota, wydającej się wymuszoną i niezgodną z jego wolą, ma także jedną dużą wadę – autor część sytuacji za bardzo przerysowuje. Lucyfer nie wydaje się tak przebiegły, jak o nim się mówi, trudne zadania okazują się łatwe, pokonanie jednego z najmocniejszych Piekielnych jest niczym krojenie masła (dosłownie).

wrzawa śmiertelnych

Opisy są doskonałe w każdym calu. Barwne, szczegółowe i „niebolesne” dla czytelnika. Nie odczuwa się długich i rozbudowanych zdań, a autor używa zrozumiałego i przyjemnego w odbiorze języka. Moje wielkie uznanie Eric Nylun zdobył także świetnie przedstawionymi emocjami. Fantastycznie i bardzo obrazowo opisał magiczne gry na skrzypcach, przedstawiające między innymi nadzieję, smutek, żal i rozpacz. A to dopiero początek wierzchołka góry lodowej, gdyż momentów, w których trzeba wykazać się wyobraźnią i talentem, jest sporo, a autor wyśmienicie się z tego wywiązał.

Wydawnictwo Prószyński i S-ka często nakłada na okładki swoich książek różne wzory, które bardzo mi się podobają. „Wrzawa śmiertelnych” także takie posiada – ukośne kreski. Wydaje mi się jednak, że lepiej by było, gdyby okładka była twarda, gdyż łatwo się niszczy. Tłumaczenie zostało świetnie wykonane i dostrzegłem w nim tylko dwie pomyłki, co potwierdza regułę „co dwie głowy, to nie jedna” – książkę tłumaczyły dwie osoby, Joanna i Adam Skalscy. Niestety z korektą nie jest już tak dobrze, tekst zawiera przynajmniej kilkanaście błędów.

„Wrzawa śmiertelnych” to bardzo dobra książka. Wciągająca, ciekawa i miejscami intrygująca, lecz posiadająca wcale nie takie małe minusy. Mnie najbardziej zirytowała decyzja Eliota, chociaż początek też dawał się we znaki swoją pompatycznością. Żałuję, że autor pomieszał wszystkie mitologie, widać, że nie wyszło to powieści „na zdrowie”. Pewnie pomyślicie sobie, że to słaba pozycja, gdyż większość recenzji to wady, ale mylicie się. „Wrzawa śmiertelnych” jest warta czterdziestu dziewięciu złotych. Fascynująca historia, znajdująca się na prawie dziewięciuset stronach z pewnością spodoba się fanom książek Ricka Riordana, ale zachęcam także do zapoznania się z treścią wielbicieli fantasy. Bohaterowie dowiadujący się niecodziennych faktów o swoim pochodzeniu, a następnie wykonujący różne niebezpieczne zadania, a wokół rodzina snująca plany intrygi – wobec takiej porywającej przygody i fabuły, koło tego tytułu nie można przejść obojętnie!

Dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe 8  
Ocena użytkowników 7 Średnia z 2 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...