Valkyria Chronicles

Kacper "Kacpero" Piasecki sobota, 7 stycznia 2017

Valkyria Chronicles” jest grą wydaną przez Sega – potężnego dewelopera znanego choćby z „Virtua Fighter”, „Sonic the Hedgehog” czy też „Phantasy Star”. Jest to gra strategiczna z elementami RPG, pierwotnie wydana w 2008 roku na PS3, by w 2014 trafić na PC. Jest to pozycja, którą każdy szanujący się fan tego typu rozgrywki powinien znać.

valkyria chronicles

Akcja rozgrywa się w, najlepszym określeniem będzie, wymiarze równoległym – to Europa roku 1935. Kontynent jest niemal w całości podzielony na dwa supermocarstwa: Imperium Wschodnioeuropejskie i Federację Atlantycką, oddzielone od siebie wąskim pasem, składającym się z państewek niezależnych. Oba państwa walczą między sobą nie tylko o wpływy, ale przede wszystkim o dość rzadko występujący minerał zwany ragnitem, stanowiący podstawę gospodarki energetycznej tego świata. Niestety, 20 lat po poprzednich walkach ponownie wybucha wojna. Miejscem, gdzie rozgrywają się wydarzenia, jest niewielkie Księstwo Galii – kraj, starający się zachować neutralność i niezawisłość w obliczu otaczających owo państewko potęg (obraz wywołujący pewne skojarzenia, co prawdopodobnie było zamierzone), bardzo bogaty w pożądany przez wszystkich minerał. Bohaterami głównymi tej historii jest mała grupka młodych ludzi, którzy w momencie wybuchu walk znajdują się w niewielkim miasteczku na pograniczu z agresorem. Gdy w końcu udaje im się wydostać z matni, zgłaszają się do oddziałów milicji (tworzą 7. oddział 3. pułku galliańskiej milicji, gwoli dokładności), gdzie wykorzystają umiejętności i ukryte talenty, by bronić swego domu i odkryć tajemnicze machinacje ludzi, którzy do wojny doprowadzili.

Gra zasadniczo składa się z dwóch części – w jednej rozgrywa się fabuła całej historii, a w drugiej mamy już właściwą akcję. Całość jest ze sobą połączona w formie książki, noszącej tytuł „Na galliańskim froncie” autorstwa Irene Koller, będącej główną narratorką opowieści. Książka jest podzielona na rozdziały, a w każdym znajdują się dymki. Otwierając je, zyskujemy dostęp do wszelkich filmów, dialogów i bitew, z których składa się całość rozgrywki. Każdy rozdział zawiera do trzech bitew i do tego dochodzi ich zaplecze fabularne.

valkyria chronicles

Zasadniczą częścią rozgrywki jest właśnie rozgrywanie bitew. Każdą walkę zaczynamy od wysłuchania krótkiego wprowadzenia dotyczącego danej akcji. W tym momencie dowiadujemy się, co jest naszym głównym celem podczas misji, jakie jest ukształtowanie terenu, co może nam pomóc w naszych działaniach i skąd należy spodziewać się kłopotów. Pozwala nam to zaplanować strategię działań. Po zakończeniu odprawy, jeszcze przed właściwą akcją, przechodzimy do ekranu rozstawienia. W tym momencie wybieramy, jakich ludzi użyjemy podczas operacji i jakie powinni zająć pozycje startowe (ma to istotny wpływ na naszą taktykę).

Po rozstawieniu ludzi, w końcu przechodzimy do właściwego starcia, rozgrywanego w systemie turowym. Każde zaczynamy na widoku taktycznym, pokazującym nam rzeźbę terenu, lokalizację wypatrzonych przez nas jednostek przeciwnika oraz położenie naszego oddziału. Na każdą kolejkę dostajemy pewną liczbę punktów ruchu, które możemy wydać na ruch którejś z jednostek, wydanie rozkazu (jednej ze specjalnych komend wspomagających nas podczas bitwy) albo też zachować na następną rundę. Gdy już wybierzemy jednostkę, którą chcemy się poruszyć, przechodzimy do ekranu aktywnego. W tym trybie wydajemy część na ruch, kiedy wykorzystujemy przydzielone punkty ruchu do przemieszczenia postaci w pożądane przez nas miejsce. Zaś w drugiej części wykonujemy już akcję właściwą, czyli oddajemy strzał lub też korzystamy z innego ekwipunku, którym dany żołnierz dysponuje. Po zakończeniu przez nas tury, obserwujemy ruchy przeciwnika (na mapie lub oczami naszych ludzi, w zależności od ich pozycji). Taki system pozwala nam na zachowanie większej kontroli nad polem bitwy i lepsze zgranie naszych działań, co jest kluczem do zniwelowania przewagi przeciwnika (głównie liczebnej, bo SI raczej pomysłowością nie grzeszy).

valkyria chronicles

Silną stroną produkcji jest oryginalna grafika. Dzięki silnikowi Canvas i technice cel-shadingu stworzono efekt, który naśladuje ręcznie rysowane i pokolorowane tło oraz modele postaci. Dzięki temu gra wygląda niczym telewizyjna kreskówka z wybuchami rodem z komiksów.

Ważną częścią rozgrywki jest tło fabularne oraz konstrukcja świata, w którym rozgrywają się wydarzenia. Dzięki przerywnikom filmowym oraz dialogom mamy świetne rozeznanie w sytuacji, ponadto zapiski umieszczane w leksykonie i dziale informacyjnym opowieści dają nam idealny wgląd w otaczający nas świat, a także wydarzenia zarówno związane z naszymi działaniami, jak i tymi, na które nie mamy wpływu. Dzięki temu świat gry jest znacznie bogatszy i widać, że nie tylko my mamy znaczenie.

valkyria chronicles

Świat ten ma również swoją głębię dzięki naszym podkomendnym. We wszelkiego rodzaju przerywnikach pojawiają się jedynie postacie główne, czyli takie, których obecność jest narzucona i nie możemy nic w tej kwestii zrobić. Nie oznacza to jednak, że pozostali bohaterowie są pozbawionymi znaczenia kukłami. Gdy po przejściu pierwszych misji (mających właśnie charakter treningowy) dostajemy pod swoją komendę własny oddział, nie otrzymujemy go z góry. Każdego członka musimy wybrać z dostępnej puli, kierując się nie tylko klasą, jaką reprezentują, ale również własnymi upodobaniami. Żołnierze, których rekrutujemy, różnią się od siebie. Jest to doskonale widoczne nie tylko w wyglądzie czy też liczbie punktów życia (w tym wypadku wahania są nieduże i zależne bardziej od klasy), ale również pod względem pewnych zdolności specjalnych. W zależności od swojej przeszłości – którą również możemy sprawdzić, bo każdy dysponuje aktami osobowymi, stopniowo wzbogacanymi wraz z postępami w grze u ludzi, których wybieramy do zespołu – od czasu do czasu, zależnie od różnych okoliczności, mogą zyskać różne premie bądź też osłabienia. Efekty są najróżniejsze – na przykład wzrost bądź obniżenie ataku i obrony, dodatkowy strzał lub też jego strata czy choćby przyspieszona regeneracja obrażeń. Z czasem też, gdy inwestujemy pomiędzy bitwami w szkolenie naszych ludzi, liczba takich zdolności ulega zwiększeniu. Skłania nas to do eksperymentów pod względem taktycznym, jak i czysto ludzkim (jeśli takie mamy życzenie, nasza jednostka może składać się niemal wyłącznie z dziewczyn). Daje też dodatkową motywację, by utrzymać wszystkich podkomendnych przy życiu.

valkyria chronicles

Sięgając po tę grę, nie wiedziałem, z czym mam do czynienia. Po prostu nie miałem pomysłu, w co by tu zagrać, a to była część zestawu gier, który kupiłem w promocji jakiś czas wcześniej. Dzisiaj jednak cieszę się, że to zrobiłem. To jedna z najlepszych gier strategicznych, w jakie grałem, zarówno na poziomie rozgrywki, jak i fabuły. Bez wahania mogę ją polecić każdemu szukającemu dobrej produkcji tego rodzaju. A jeśli ktoś chciałby się o tym przekonać przed zakupem, polecam zrobiony na bazie tej gry serial o tym samym tytule.

Plusy Minusy
  • długa, wciągająca fabuła
  • przyjemna grafika
  • dobra muzyka i podkład postaci
  • wsparcie dla pada
  • system rozwoju klas i technologii
  • niezbyt zaawansowana SI
Ocena Game Exe 9,5  
Ocena użytkowników 9,5 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Gość_End1m1ion* · poniedziałek, 9 stycznia 2017, 11:17
0
Gra bardzo przyjemna, ale oprócz kretyńskiej SI twórcy popełnili błąd, umożliwiając przejście większości misji w jednej turze lub dwóch, przez co często olewa się świetny aspekt taktyczny gry i leci "na pałę" zwiadowcami xd
Kacpero · poniedziałek, 9 stycznia 2017, 21:37
0

Cytat

Gra bardzo przyjemna, ale oprócz kretyńskiej SI twórcy popełnili błąd, umożliwiając przejście większości misji w jednej turze lub dwóch, przez co często olewa się świetny aspekt taktyczny gry i leci "na pałę" zwiadowcami xd


To prawda i nie do końca powinno się to obchodzić, bo im szybciej wykonamy misję, tym lepiej jest oceniana. A z tym idzie więcej doświadczenia i pieniędzy. Ale po przejściu gry można ją zacząć na tym samym zapisie jeszcze raz, w takim tempie, w jakim sobie człowiek zażyczy. Za to zresztą jest jedno z odznaczeń.

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...