przebudzenie_cienie

Usagi Yojimbo Saga. Księga #05

2 minuty czytania

Usagi Yojimbo Saga. Księga #05

"Usagi Yojimbo" to nie tylko Usagi! Jakkolwiek by dziwnie nie brzmiały te słowa, najpełniej oddają moje wrażenia z lektury nowego tomu epopei Stana Sakaiego.

Powód powyższego stwierdzenia? Z dotychczas opublikowanych wydań zbiorczych "Usagi Yojimbo. Saga" to właśnie księga piąta w największym stopniu dotyczy innych postaci, co rozwija niezwykle bogaty – i z każdą kolejną częścią coraz bogatszy – świat, jaki od ponad trzydziestu lat niestrudzenie kreuje Stan Sakai. Świat będący tak naprawdę feudalną Japonią, zasiedloną przez antropomorficzne zwierzęta.

Jak już nadmieniłem, w omawianej księdze autor wielokrotnie odbiega od tytułowego królika–ronina i pochyla się nad innymi bohaterami. W jednej z pierwszych historii Stan Sakai przypomina nam o przenikliwym inspektorze Ishidzie. Towarzyszymy mu w śledztwie w sprawie morderstwa, o które podejrzewa się lokalnego Robin Hooda, łupiącego bogatych i rozdającego biednym część skradzionych pieniędzy. Potem razem z Genem trafiamy na szlak, by wytropić Inazumę, zanim dokona tego inny łowca nagród. Dużo miejsca poświęcono Tomoe, przyjaciółce Usagiego. To zresztą dominująca figura, czasem wchodząca w buty pierwszoplanowej postaci nawet w rozdziałach, w których występuje razem z tytułowym bohaterem. Dzięki temu poznajemy jej przeszłość, dowiadujemy się, jak trafiła na dwór klanu Geishu i z czym będzie zmuszona borykać się w niedalekiej przyszłości. Wyrasta na kluczową postać w politycznych rozgrywkach, jakie nieustannie toczą się w tle – a czasem przebijają na pierwszą linię – sagi o Usagim Yojimbo.

Usagi Yojimbo Saga. Księga #05Usagi Yojimbo Saga. Księga #05

W wielu momentach ronin oddaje pałeczkę innym bohaterom, ale to nie tak, że Sakai zupełnie o nim zapomniał. Sympatyczny królik wraz z Tomoe mierzy się ze spiskiem związanym z epidemią w odosobnionym zakątku kraju, natrafia na mistycznego lisa, uczestniczy w eksperymentach lotniczych lokalnego Dedala i boryka się z demonami wywołanymi przez osobiste tragedie. Pewną ciekawostkę stanowi krótki rozdział przedstawiający krok po kroku ceremonię picia herbaty. To nie pierwszy taki wtręt, ponieważ autor w podobnie krótkich formach przedstawiał już proces wykuwania ostrza, budowy wielkich tradycyjnych latawców czy wyławiania i obróbki wodorostów. Niezależnie od tematu, Sakai urzeka gładką narracją, wciąga czytelnika w fabułę bardzo silnie inspirowaną legendami, historią i kulturą Japonii – o czym zresztą czytelnicy mają okazję przekonać się także dzięki notatkom autora, zawartym na końcu tomu.

Mimo że to już moje siódme (wliczając dwa tomy "Usagi Yojimbo. Początek") spotkanie z królikiem–roninem, wciąż pozostaję pod ogromnym wrażeniem kunsztu, z jakim Sakai splata losy różnorakich postaci, rozbudowuje opowieść o kolejne wątki i jednocześnie tak naturalnie adaptuje mity oraz historię feudalnej Japonii na potrzeby swojego dzieła. Jedna z najlepszych serii wydawanych obecnie na polskim rynku.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
8,5
Ocena użytkowników
-- Średnia z 0 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

Wczytywanie...