przebudzenie_cienie

Endriaga tuż za rogiem, czyli The Witcher: Monster Slayer

1 minuta czytania

Fani zastanawiali się nad premierą kolejnej gry w wiedźmińskim świecie, aż tu niespodziewanie zapowiedziano "The Witcher: Monster Slayer". Niby fajnie, bo wracamy na szlak, ale tym razem jest to jedynie tytuł przeznaczony na urządzenia mobilne.

wiedźmin,witcher monster slayer

CD Projekt Red pracuje w pocie czoła nad "Cyberpunkiem", dlatego stworzenie "Monster Slayer" zlecono debiutantom znad Wisły, czyli studiu Spokko. Twórcy nie ukrywają, że inspiracją był wielki hit – "Pokemon GO". Rzecz jasna jako wiedźmin nie będziemy zbierać potworków, lecz zgodnie z profesją szlachtować je za pieniążki. Wszystko to na naszych telefonach przy użyciu rzeczywistości rozszerzonej.

To nie pierwsza próba ożenienia marki z telefonami, bowiem może ktoś jeszcze pamięta "Wiedźmina" czy też "Witcher: Battle Arena". Żaden z tych projektów nie przetrwał do dziś, stąd może dziwić informacja o pracach nad "Monster Slayer". Czyżby CD Projekt Red nie zauważyło, że ten trend już trochę jakby przygasł?

Nie można od razu skreślać tego projektu, dając szansę debiutującemu studiu Spokko, jednak dla bezpieczeństwa akcję osadzono na długo przed wydarzeniami z książek czy gier, pozwalając nam samodzielnie stworzyć wymarzonego wiedźmina. Rzecz jasna świat gry zostanie "nałożony" na okolicę, w której się znajdziemy, dzięki czemu z perspektywy pierwszej osoby zabijemy potwory, zgarniemy nagrody i raczej nie poznamy żadnych czarodziejek. Twórcy obiecują kampanię fabularną, trening postaci oraz dostęp do nieznanych wcześniej wiedźmińskich zdolności, jednak efekt prac poznamy dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Komentarze

0
·
Tego się nie spodziewałem

Dodaj komentarz

Wczytywanie...