Część cięć w The Outer Worlds wymusiły konsole

1 minuta czytania

Kolejny punkt zapalny w relacji posiadacze komputerów osobistych – gracze konsolowi, a może zwykłe pitolenie studia? Cóż, przedstawiciele Obsidian Entertainment uważają, że przynajmniej jedna z lokacji w grze “The Outer Worlds” została okrojona w wyniku ograniczeń sprzętowych konsol obecnej generacji.

the outer worlds

Chodzi o “Pioniera”, czyli niezależną stację kosmiczną, będącą jedną z ostatnich enklaw wolności w układzie zdominowanym przez korporacje, którą odwiedzamy w pierwszych godzinach zabawy. W grze stanowi ona raczej niewielki, zamknięty obszar – z kilkoma sklepami i aktywnością ograniczającą się do podjęcia kilku zadań. Tymczasem twórcy planowali, aby statek był olbrzymim trzypoziomowym molochem z ogromną ilością postaci niezależnych, co byłoby zgodne z duchem tego, co nakreśla nam gra.

Co więc poszło nie tak? Na przeszkodzie stanęła ograniczona ilość pamięci, jaką mają PlayStation 4 oraz Xbox One. W związku z tym studio zdecydowało się na bolesny krok wycięcia sporej ilości postaci niezależnych i umiejscowienia kilku najważniejszych punktów “Pioniera” na jednym poziomie.

Trochę szkoda, bo niewątpliwie odbiło się to na klimacie tej lokacji. Z drugiej strony, nie uważacie, że to taka zasłona dymna? To nie pierwszy raz w ostatnich latach, gdy Obsidian serwuje nam produkt z ogromnym potencjałem, który jednak sprawia wrażenie niedokończonego i nieoszlifowanego. W przypadku “Tyranny” czy “Pillars of Eternity II” konsole raczej nie stanęły na przeszkodzie, ale bardziej terminy oraz ograniczony budżet. Coś czuję, że “The Outer Worlds” nie należy tu do wyjątków.

Źródło: www.youtube.com

Komentarze

1
·
Wkurza mnie już ten parytet i poprawność polityczna względem wszystkich platform. Próba ujednolicenia gier na PC i wszystkie możliwe konsole, to jak siedzenie okrakiem na płocie albo ukrywanie faktu, że król jest nagi. Każda platforma ma swoje zalety i ograniczenia, a próba ujednolicenia gier to równanie w dół. Czekam, aż jakieś studio odważy się wypuścić grę każdorazowo dopasowaną do platformy, bez ułomnego sterowania, cięć i downgrade'u. Teraz unifikacja platform wygląda jak udawanie, że kobieta i mężczyzna nie różnią się między sobą, a takie "gender" nie wnosi nic dobrego.
0
·
Kiedyś tak było. Pierwsze gry z serii "Harry Potter" różniły się od siebie w zależności na jaką platformę je wydano. To nie były tylko zmiany pod względem graficznym bądź długości i ilości poziomów, na niektórych platformach gry należały nawet do innych gatunków.
0
·
to po prostu tanie usprawiedliwienia nie wierzcie w to po prostu maja wy...rąbane

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...