przebudzenie_cienie

Snow Blind

2 minuty czytania

Snow Blind

Non Stop Comics prezentuje różne projekty – częstuje czytelników zarówno komiksami lekkimi ("Giant Days") i prześmiewczymi ("Nienawidzę Baśniowa"), jak też wysmakowanymi ("Mort Cinder"). Na brak łakoci nie mogą narzekać także fani kryminałów.

O ile scenarzysta Ollie Masters to postać anonimowa w Polsce, o tyle ilustrator Tyler Jenkins zdążył przedstawić się rodzimym czytelnikom za sprawą ciepło przyjętego "Grass Kings". Tym razem zobrazował on Alaskę, gdzie zabiera nas jednotomowe "Snow Blind". Głównym bohaterem jest Teddy, nieprzystający do wizerunku typowego nastolatka. Zamiast spędzać czas ze znajomymi i uganiać się za dziewczynami całymi dniami, przesiaduje w swoim pokoju lub bibliotece. W życiu na uboczu nie pomagają mu rodzice, którzy coś przed nim ukrywają. Jakiś czas po tym, jak do sieci trafia zdjęcie ojca Teddy'ego, nasz bohater odkrywa, że cała rodzina została objęta programem ochrony świadków. Do miasteczka przyjeżdża mężczyzna pragnący zemsty. Czy wspólne zagrożenie umocni rodzinną więź?

Na okładce polskiego wydania znalazł się komentarz Warrena Ellisa głoszący, że "Snow Blind" to materiał na mocne kino niezależne. Trudno się z tym nie zgodzić, gdyż Ollie Masters opowiada nam historię pozbawioną scen wymagających wielkich nakładów finansowych przy potencjalnej adaptacji i skupia się na zaledwie garstce bohaterów oraz łączących ich trudnych relacjach. Jednocześnie nie sposób pisać tu o wielopoziomowej intrydze. Nie, cała intryga jest w gruncie rzeczy banalna i nie daje pola do popisu domorosłym detektywom lubującym się w rozwiązywaniu zagadek równocześnie z protagonistą. Prosta opowieść zyskuje dzięki dobrze poprowadzonej narracji, położeniu nacisku na napięcia pomiędzy Teddy'm a rodzicami, nieustannym okłamywaniu się bohaterów i niespiesznemu odkrywaniu tajemnic przeszłości. Dzięki tym zabiegom nawet nieskomplikowana fabuła nabrała charakteru.

Snow BlindSnow Blind

Od strony graficznej dostajemy komiks utrzymany w stylistyce "Grass Kings". Wyblakłe i chłodne kolory posłużyły Jenkinsowi do zobrazowania mroźnego klimatu Alaski i na ten aspekt ilustracji nie mogę narzekać. Ba, te prace pozwalają odczuć chłód i surowe naturalne środowisko Alaski. W dalszym ciągu nie mogę za to przywyknąć do niedbałej kreski i plam tworzących wizerunki postaci. Nie rażą mnie one, ale też rzadko kiedy wzbudzają pozytywne emocje.

"Snow Blind" to przykład dobrze opowiedzianej, chociaż w gruncie rzeczy niewyszukanej historii. W sam raz na spędzenie mroźnego wieczoru z dobrą lekturą. Nie jest to wprawdzie hit ani ścisła czołówka komiksów wydanych dotychczas przez Non Stop Comics, ale to wciąż wart poznania i trzymający w napięciu tytuł.

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
7
Ocena użytkowników
7 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...