Muminki. Tom 1

2 minuty czytania

muminki. tom 1

W dzieciństwie bardzo lubiłem "Muminki". Pamiętam, jak w pierwszej klasie podstawówki nauczycielka czytała nam je na lekcjach, a i sam też sięgnąłem po serię. Dobrze znam również wersję anime, którą emitowano jako dobranockę. Komiksowe "Muminki" do tej pory były mi obce i ze zdumieniem stwierdzam, że są... trochę inne.

To nadal jest baśniowy świat postaci przypominających hipopotamy oraz ich przyjaciół, ale pod płaszczykiem absurdu, humoru i przygód znajdują się ciekawe obserwacje społeczne. Miłosne zauroczenia na przykładzie Muminka i Panny Migotki trafnie i zabawnie oddają relacje damsko-męskie, aż parskałem pod nosem z pewnych tekstów. Przywary bohaterów są większe – Tata Muminka pije whisky, a nawet pędzi bimber i po hulaszczej nocy cierpi na ból głowy. Jego nieodpowiedzialność aż kłuje w oczy, gdy dla przygody potrafi zostawić rodzinę. Mama Muminka ma symptomy osobowości zależnej i strasznie ulega mężowi. Panna Migotka była próżna, owszem, ale bieganie za innymi facetami (bo któryś jest męski...) dziś mnie zdumiewa. Za to Ryjek to łamiący prawo oszust, który myśli tylko o szybkim i łatwym zdobyciu bogactwa.

Historie umożliwiają wyeksponowanie wad postaci, jak w rozdziale, w którym pojawia się prorok nawołujący do porzucenia wszelkich zahamowań. I chociaż finalnie nie dochodzi do negatywnych konsekwencji próżnych, nielegalnych czy pijackich działań, a Tove Jansson nigdy nie używa tak kategoryzujących określeń, to wydźwięk wydarzeń jest zaskakujący. Nagle w "Muminkach" odkrywamy drugie dno, które w oczach starszego odbiorcy winduje komiks jeszcze wyżej. Interesująco wypada także konfrontacja postaw – Mama Muminka i Muminek opowiadają się za rodzinnym, spokojnym życiem, podczas gdy to Panna Migotka i Tata Muminka szukają nowych wrażeń. Co prawda czasem romantyzm Muminka pcha go w inne rejony, ale daje się zauważyć w nim większą refleksyjność niż u pozostałych, np. gdy zauważa fałszywość celebryckiej śmietanki.

muminki. tom 1muminki. tom 1

Oczywiście całkiem prawdopodobne jest, że w dzieciństwie umykały mi psychologiczne i społeczne znaczenia, ale wydaje mi się, że komiks idzie dalej niż inne wersje. Poza tą warstwą to jednak wciąż ciepłe fantasy, pełne niezwykłych, uruchamiających wyobraźnię przygód. Marsjanie, zawody sportowe, dżungla, podróże oraz budzące sympatię (mimo swoich wad) postacie zapewniają przyjemną, radującą rozrywkę, przy której dorosły odnajduje w sobie dawne dziecko. W dodatku historie zostały wspaniale zilustrowane. Nie ma żadnej wątpliwości, że to są "Muminki", od pierwszych scen czuje się sentymentalny powrót. Na paskach wiele się dzieje, jest pomysłowo, tajemniczo i humorystycznie.

Pierwszy tom nowego zbiorczego wydania "Muminków" składa się z jedenastu opowieści stworzonych przez Tove Jansson (kolejne pojawią się jeszcze w drugim tomie, a potem powinny być paski jej brata, Larsa Janssona). W twardej okładce i na grubym, żółtym papierze robi świetne wrażenie i zdecydowanie zachęca do przeczytania, zawartość zaś stoi na podobnie wysokim poziomie. Tove Jansson stworzyła świat, który stał się częścią kulturowego dziedzictwa i dalej wzbudza radość. W komiksowej wersji wspomnienia odżywają na nowo, a zawarte w niej obserwacje ludzkich zachowań sprawiają, że lektura staje się nowym doświadczeniem. Pozycja dla każdego niezależnie od wieku.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Ocena Game Exe
8.5
Ocena użytkowników
8.5 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

1
·
Dzięki za recenzję Muminkowych komisków, bo tak się zastanawiałem czy aby sobie ich nie kupić pomimo swego wieku, pamiętający czasy kiedy emitowano serial o Muminkach w TV.

Dodaj komentarz

 
Męczą Cię captche? , a problem zniknie. Zajmie to mniej niż rozwiązanie captchy!
Wczytywanie...