dziki_lad

Kotobirynt

4 minuty czytania

kotobirynt

Jak mawiał Śmierć w jednej z powieści Terry'ego Pratchetta "KOTY. KOTY SĄ MIŁE". Takie właśnie kitki są bohaterami karcianki "Kotobirynt" stworzonej przez Antoine'a Bauzę – francuskiego twórcę znanego przede wszystkim z wielokrotnie nagradzanej gry planszowej "7 cudów świata". W "Kotobiryncie" autor udowadnia, że potrafi stworzyć tytuł dla każdego, także dla najmłodszych, a nagrody, jakimi został obsypany nie były wynikiem szczęśliwego trafu. "Kotobirynt" potwierdza, że Bauza jest po prostu świetny w tym, co robi i potrafi wciągnąć odbiorcę w magiczny, wykreowany we własnej głowie świat, w którym rządzą koty. Koty są najważniejsze, a wydawnictwo Rebel zadbało po prostu o to, żeby dowiedziała się o tym cała Polska.

W metalowym pudełku znajdziemy 43 karty w tym: 26 kart kanałów, 15 kart kotów oraz 2 karty opiekunów. Drobną wadą są właśnie dosyć miękkie karty, przez co trzeba uważać, żeby ich nie zniszczyć. Jednocześnie stanowią one niewątpliwy walor gry, ponieważ grafiki są przepiękne, przyciągają wzrok i sprawiają, że od razu mamy ochotę zdobyć wszystkie wspaniałe kotki tylko dla siebie. Trzeba przyznać, że ilustrator – Stéphan Escapa stanął na wysokości zadania. Pudełko jest małe, to najmniejsza gra, w jaką grałam, ale to jej niewątpliwy plus, ponieważ zawsze możemy zabrać ją ze sobą i zagrać wszędzie, nawet na tylnym siedzeniu samochodu. Instrukcja została napisana w sposób jasny i dodatkowo opatrzona ilustracjami, dzięki czemu niemożliwe jest pomylenie bądź niezrozumienie reguł gry. Nawet pierwsza rozgrywka może odbyć się płynnie i bez żadnych przestojów.

Jak zacząć? Rozkładamy karty kanałów w 4 rzędach po 4 karty w każdym. W rogach, zgodnie z rysunkiem, ustawiamy dwa losowo wybrane koty i dwóch właścicieli (małą dziewczynkę z kurczakiem i jedzeniem dla kotów oraz starszego pana z mlekiem i rybą). W swoim ruchu gracz wykonuje dwie akcje (w dowolnej kolejności, może również takie same): obrót jednej karty kanałów lub podmiana. Pierwsza polega na tym, że grający obraca dowolną kartę kanałów o 90° lub wielokrotność tego kąta. Można zrobić przymiarkę ruchu i poruszać trochę kartami, żeby zobaczyć, jakie skutki będzie miała konkretna akcja. Należy jednak zapamiętać pierwotne ułożenie obracanej karty, żeby nie przekłamywać gry. Drugi ruch polega na przesunięciu rzędu lub kolumny w prawo, lewo, w górę, albo dół, karta, która wychodzi poza kwadrat jest odrzucana, a puste pole zastępowane wierzchnią kartą ze stosu kanałów.

Kotobirynt

Nie ma limitu czasu na wykonanie ruchu, jednak przy którejś rozgrywce, warto wprowadzić ograniczenia, żeby nie zaburzać dynamiki gry. Długi czas zastanawiania się nad ruchem, ułatwia też grę pozostałym, którzy w tym czasie mogą przemyśleć następny ruch i być może zauważyć możliwe połączenia, które wcześniej umknęły ich uwadze. Jeżeli po którejś z akcji kot w labiryncie złożonym z kanałów ma dojście do jednego z właścicieli, gracz zabiera tę kartę. Każda karta jest punktowana (3, 4 lub 5) i wygrywa ten, kto na koniec zdobędzie najwięcej punktów – niezależnie od liczby posiadanych kart. Właściciel, który przygarnął kota przesuwa się o 1 kwadrat zgodnie z ruchem wskazówek zegara, losuje także nowego zwierzaka, który również ustawiany jest jedno miejsce dalej zgodnie z ruchem wskazówek zegara w porównaniu do zabranego wcześniej pupila. Czasem się zdarza, że nowo przybyły zwierzak ma już połączenie z jednym z opiekunów – wtedy gracz wywołuje reakcję łańcuchową i znów przygarnia kotka. Kiedy nie ma już takiej możliwości, kolejny gracz wykonuje swój ruch. Gra kończy się jak wszystkie koty znajdą dom i właściciela.

Partię "Kotobiryntu" można rozegrać także w wariantach: zespołowym, dla małych kotków, samotnika lub kooperacyjnym. W pierwszych dwóch reguły pozostają bez zmian, ale w wersji dla maluchów sieć kanałów do pokonania jest mniejsza, gdyż ułożona z 9 kart 3x3. W jednoosobowej partii jest to bardziej łamigłówka logiczna niż gra karciana i polega na wyłapaniu kotów w jak najmniejszej liczbie ruchów. Podobnie wygląda istota gry w wariancie kooperacyjnym z tą różnicą, że tym razem wszyscy ze sobą współpracują, aby osiągnąć koto-gorycznie niewiarygodny sukces i uniknąć prawdziwej kotostrofy.

Kotobirynt

Gra jest prosta, szybka i dynamiczna, więc można ją rozegrać w 15 minut. Dużo zależy od rozkładu kart kanałów na samym początku i szczęścia, ale nawet niesamowity fart nie zastąpi tutaj uważnej obserwacji, szybkiego dostrzegania połączeń kanałów, przewidywania ruchów przeciwników oraz odnajdywania się w nowej sytuacji. Dla mnie ogromną zaletą jest to, że rozgrywka jest tak samo dynamiczna przy pierwszym rozegraniu, co przy siódmym. Za każdym razem inaczej rozkładają się karty, poszczególni gracze mogą też dostrzegać inne potencjalne rozwiązania, więc gra wyróżnia się dużą regrywalnością i na pewno nie znudzi się nam szybko. Należy także dodać, że możemy zagrać w większym gronie niż podane na pudełku 4 osoby, jeśli wybierzemy wariant grupowy, a to sprawia, że "Kotobirynt" sprawdzi się także podczas spotkania towarzyskiego w większej paczce. Gra w pojedynkę oczywiście nie jest aż tak emocjonująca, ale nadal stanowi dobry trening logicznego myślenia, kojarzenia i pozwala skutecznie zabić czas, zwłaszcza teraz, kiedy powinniśmy zostać w domach i unikać skupisk ludzi. Warto zatem zająć czymś ręce i oderwać się od codziennych problemów. Na pudełku przeczytamy, że jest to produkcja dla osób od 6. roku życia, ale swobodnie mogą w nią grać także młodsi członkowie rodziny, 5. bądź 4. letni. Reguły gry na pewno nie będą dla nich zbyt skomplikowane, należy jednak uważać na to, żeby maluchy w ferworze rywalizacji nie pogubiły i nie poniszczyły kart, chcąc przytrzymać kotka w garści.

"Kotobirynt" to łamigłówka, z którą może zmierzyć się jedna osoba, a także doskonała gra dla wszystkich, niezależnie od wieku. Będzie dobrze bawić zarówno tych stawiających pierwsze kroki w planszówkowym świecie, jak i doświadczonych wyjadaczy. Ogromnym plusem jest to, że można przygotować dwie wersje gry: prostszą dla dzieci i bardziej wymagającą dla starszych graczy. Jednak dynamika rozgrywki w dużej mierze zależy od losowego ułożenia kanałów na samym początku partii, co można zaliczyć jako jeden z nielicznych drobnych minusów. Wygrana nie stanowi przypadku, zależy przede wszystkim od tego, czy gracze potrafią uważnie obserwować zmiany zachodzące w układzie kanałów, przewidywać ruchy przeciwników i bardzo szybko reagować na zastaną sytuację. W dodatku grafiki są tak wspaniałe, że samo patrzenie na karty jest czystą przyjemnością. Grałam kilka razy z osobami w różnym wieku (znajomymi oraz rodzicami) i za każdym razem wszyscy bawiliśmy się świetnie. Mogę z czystym sumieniem każdemu polecić "Kotobirynt" i sama na pewno będę jeszcze wielokrotnie prowadzić kotki do opiekunów.

Kotobirynt
Elementy zestawu
    • 26 kart kanałów
    • 15 kart kotów
    • 2 karty opiekunów
    • Instrukcja
Podsumowanie
  • Ocena wykonania: 9
  • Poziom trudności: niski
  • Czas gry: około 15 minut
  • Liczba graczy: 1-4
  • Wymagana przestrzeń: średnia
  • Uśredniona cena: 35 zł

Dziękujemy firmie REBEL.pl za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego.

Plusy
  • Kompaktowe, wygodne i solidnie wykonane opakowanie
  • Prosta mechanika gry
  • Bardzo intuicyjne, łatwe zasady
  • Piękne grafiki
  • Dynamiczna rozgrywka
  • Różne warianty gry w zależności od liczby graczy i ich wieku
  • Duża regrywalność
Minusy
  • Duża losowość
  • Delikatne karty, które mogą się łatwo zniszczyć
  • Nieograniczony czas na wykonanie ruchu
Ocena Game Exe
9
Ocena użytkowników
9 Średnia z 1 ocen
Twoja ocena

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
Wczytywanie...