piorun_kulisty
Komiksy

Zaćmienie – recenzja komiksu

Autor: Marcin "Amaro" Martyniuk · Opublikowano: niedziela, 23 grudnia 2018
zaćmienei

"Zaćmienie" to kolejny komiks speców od kryminałów, to jest: Eda Brubakera i Seana Phillipsa, lecz o tyle niezwykły, że scenarzysta w głównej roli obsadził... scenarzystę. W dodatku obsadził to istotne wyrażenie w tym kontekście, gdyż całość rozgrywa w Hollywood.

Trafiamy do jednej z amerykańskich wytwórni filmowych w roku 1948. Kręcony tam film powstaje w okropnych męczarniach – dziesiątki poprawek, egocentryczny reżyser, problemy z finansowaniem to dostateczne kłopoty dla filmowców, a po jednym z przyjęć dochodzi do nich jeszcze śmierć młodej aktorki. Tylko czy komukolwiek w fabryce snów zależeć będzie na odkryciu prawdy?

W "Zaćmieniu" Ed Brubaker wziął na tapetę Hollywood lat powojennych i z godną podziwu swobodą kreśli bohaterów tamtejszych czasów i przede wszystkim zamknięty światek ludzi kina. Producenci, reżyserzy, scenarzyści i aktorzy to tylko część filmowej menażerii, do której dochodzą jeszcze osoby dbające o właściwą kreację bożyszczy ludu albo chroniące przed ich własnymi słabościami. Poprzez skupienie się na duecie scenarzystów Brubaker dokonuje swoistej wiwisekcji Hollywood, obnażając wszędobylską sztuczność oraz ludzi ukrywających się pod maskami i za mocno wchodzącymi w buty odgrywanych postaci.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...