Komiksy

Mushishi #02 – recenzja mangi

Autor: Krzysztof "krzyslewy" Lewandowski · Opublikowano: środa, 27 czerwca 2018
mushishi #02

Ginko to podróżujący po świecie mushishi. Jego zadaniem jest pomaganie ludziom, w życie których wtargają istoty zwane mushi. Ich wygląd i wpływ na otoczenie są różne, nie ma też jednego sposobu na rozwiązanie wywoływanych przez nie problemów.

Drugi tom "Mushishi", podobnie jak pierwszy, składa się z kilku oddzielnych historii, aczkolwiek już bez punktu wspólnego, który pojawiałby się w finale. Opowieści jest pięć, każda charakteryzuje się spokojną, baśniową atmosferą i ma nieoczywiste zakończenie. Podejmowane przez bohatera sprawy mogą wydawać się proste, ale ostatecznie kryje się za nimi coś więcej, a czytelnik może wynieść z tego ważną lekcję. Rozwiązanie kłopotów – mniej lub bardziej poważnych – miewa gorzki posmak, bo nie zawsze da się wszystkim pomóc lub odwrócić efekty działań mushi.

Postawienie na krótsze formy od początku było dobrym pomysłem. Historia mieści się na około 50 stronach, co wystarcza do zainteresowania odbiorcy i wzbudzenia w nim emocji oraz przekonującego zaprezentowania wydarzeń – zazwyczaj wystarcza. Mam wrażenie, że w "Ludzie wciągającym rosę" nie do końca została zachowana spójność zdarzeń. Ktoś był za łatwo dostępny, jakaś postać nagle pojawia się gdzieś, gdzie chyba nie powinna być... Nie chcę mówić, że to niekonsekwencja, bo może da się to wyjaśnić i zabrakło tylko dopowiedzenia pewnych rzeczy.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...