riese
Komiksy

Kapitan Ameryka: Biały – recenzja komiksu

Autor: Marcin "Amaro" Martyniuk · Opublikowano: poniedziałek, 2 października 2017
Kapitan Ameryka: Biały

Co jakiś czas wydawane są komiksy biorące na tapetę historie, które nie są nastawione na akcję, lecz próbują w jakiś sposób poszerzyć wizerunek bohatera. A nic w tym tak nie pomaga jak cofnięcie się do przeszłości herosa.

Tak jak w przypadku innych pozycji wchodzących w skład tzw. kolorowej serii tworzonej przez Jepha Loeba i Tima Sale'a, tak i opowieść zawarta w tomie "Kapitan Ameryka: Biały" koncentruje się w głównej mierze na osobie bohatera i bliskiej mu osoby. O ile jednak w miniseriach poświęconych Daredevilowi, Spider-Manowi czy Hulkowi, mowa była o relacjach z ukochanymi kobietami, tak przy Kapitanie Ameryce scenarzysta Jeph Loeb postawił na zaprezentowanie więzi łączącej Steve'a Rogersa i Bucky'ego Barnesa. Dokonał tego eksponując na pierwszym planie śmierć Barnesa i żal Kapitana po jego utracie.

Kapitan Ameryka zostaje rozmrożony i dowiaduje się, że minęły lata od momentu, w którym zginął Bucky Barnes. Za pomocą retrospekcji tytułowego herosa Jeph Loeb zabiera nas w czasy II wojny światowej, przedstawiając nam początki znajomości Steve'a i Bucky'ego, które – krótko mówiąc – nie robią wielkiego wrażenia.

Czytaj dalej...

Komentarze

Brak komentarzy! Bądź pierwszy! Podziel się swoimi spostrzeżeniami!

Dodaj komentarz

 
 
Wczytywanie...